Podatek cyfrowy. Francja dłużej nie czeka i opodatkuje internetowych gigantów

Po tym, jak prowadzone przez państwa OECD dyskusje nad wprowadzeniem podatku od cyfrowych gigantów zakończyły się fiaskiem, Francja zadecydowała: nałoży podatek na cyfrowe koncerny. Stany Zjednoczone ostrzegają, że nie będą się temu biernie przyglądać.

Francja nie chce tolerować sytuacji, w której cyfrowi giganci zarabiają miliony, a nie płacą należnych podatków
Źródło zdjęć: © Pixabay
Martyna Kośka

W 2020 r. cyfrowi giganci działający na terenie Francji zapłacą podatek cyfrowy – potwierdziło francuskie ministerstwo finansów. Podatek ten popularnie określa się mianem GAFA – to skrót powstały od pierwszych liter internetowych gigantów: Google, Amazona, Facebooka i Apple – informuje PAP, powołując się na agencję AFP.

Z kolei "Financial Times" informuje, że firmy już odbierają wezwania do zapłaty podatku i wśród adresatów są Facebook i Apple.

Stany Zjednoczone nie mają zamiaru biernie przyglądać się opodatkowaniu zarejestrowanych u siebie firm. Władze USA uważają, że danina dyskryminuje podmioty zza Oceanu i zagroziły wprowadzeniem 100 proc. ceł na niektóre francuskie produkty, takie jak sery, kosmetyki czy torebki, których eksport do USA jest wart 1,3 mld dolarów.

Podatek cyfrowy. W UE nie ma zgody. "Kraje będą go wprowadzać na własną rękę"

Francja nie jest jedynym krajem, który uważa, że jest coś nie w porządku w systemie, w którym korporacje nie płacą podatków w wielu państwach, gdyż dzięki zabiegom księgowym transferują zyski do rajów podatkowych.

Fiasko rozmów międzynarodowych

Od stycznia do października pod egidą Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) toczyły się rozmowy mające wypracować model globalnego podatku od międzynarodowych korporacji. Na ich czas Paryż zamroził nakładanie podatku GATA, a Waszyngton wstrzymał się z wprowadzeniem sankcji.

Gdy rozmowy zakończyły się fiaskiem, Francja najwyraźniej przestała mieć nadzieję, że rozwiązanie problemu na globalnym poziomie jest możliwe.

- Negocjacje się nie powiodły, dlatego w grudniu zostanie pobrany podatek od cyfrowych gigantów - ogłosił w październiku francuski minister finansów Bruno Le Maire.

Unia Europejska szacuje, że gdyby we wszystkich krajach wprowadzić podatek cyfrowy, to w sumie odczułyby one wpływy w wysokości 5 mld euro rocznie.

To, jak pogodzić racje koncernów i interesy państw członkowskich UE będzie zmartwieniem nowej administracji prezydenta Joe Bidena, który już zapowiedział dążenie do złagodzenia napięć handlowych i dyplomatycznych między Stanami Zjednoczonymi a Europą.

W Waszyngtonie istnieje ponadpartyjny kompromis sprzeciwiający się nakładaniu podatku cyfrowego przez pojedyncze państwa zamiast negocjowaniu porozumienia w ramach OECD - pisze "Financial Times".

Wybrane dla Ciebie