Analityk ocenia weto prezydenta dot. SAFE. "Oczekiwane, niepotrzebne i szkodliwe"
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że nie podpisze ustawy wdrażającej w Polsce program unijny SAFE, który zapewnić ma 185 mld zł na zbrojenia. Te pieniądze, jak zapewnia rząd, i tak państwo otrzyma. Rzecz w tym, że nie wyda ich w sposób pierwotnie zaplanowany przez Warszawę.
Prezydent Karol Nawrocki skorzysta z prawa weta i nie podpisze ustawy, która dałaby Polsce pełne możliwości wydatkowania pieniędzy przyznanych w ramach unijnego programu SAFE. Chodzi o 185 mld zł.
- To było oczekiwane, to jest niepotrzebne, to jest szkodliwe. Tak nie powinno być - komentuje na gorąco w rozmowie z money.pl Piotr Kuczyński, główny analityk domu inwestycyjnego Xelion.
Nawrocki powiedział, że nigdy nie podpisze ustawy, która "uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne", jak stwierdził. Jednocześnie wezwał rząd, aby ten wziął się do pracy nad propozycją, którą złożył Radzie Ministrów wspólnie z prezesem NBP Adamem Glapińskim.
"Dajemy się nabrać jak pelikany". Tak nas wabią sklepy
Prezydencka propozycja o nazwie "Polski SAFE 0 proc." określono ją jako alternatywę do unijnego SAFE. Wedle niej w BGK miałby być utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych finansowany z zysku NBP, wygenerowanego dzięki sprzedaży rezerw w złocie. Projekt wpłynął we wtorek do Sejmu.
- Rozwiązanie to, które zaproponował prezes Glapiński, dawałoby może kilkadziesiąt miliardów złotych za półtora roku, a nie 185 miliardów w tej chwili - ocenia jednak w rozmowie z redakcją Piotr Kuczyński.
Główny analityk domu inwestycyjnego Xelion wcześniej w komentarzu dla money.pl wskazywał, że tzw. prezydencki SAFE 0 proc. to "finansowe kuglarstwo".
Rząd reaguje
Premier Donald Tusk kilka minut po orędziu, na którym Karol Nawrocki ogłosił swoją decyzję, zapowiedział, że rząd odpowie na weto prezydenta do ustawy wdrażającej unijny program SAFE w piątek na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów.
"Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd!" - napisał premier na platformie X.
Jeszcze ostrzejszy wpis umieścił Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. "Weto Nawrockiego – na zawsze plama na biało-czerwonej… Korki od szampana strzelają w Moskwie. Ile to razy w historii podobne działania prowadziły nas do narodowych tragedii…" - napisał szef MAP.
Według przedstawicieli rządu, prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania ze środków SAFE, choć utrudni to np. dofinansowanie służb takich jak straż graniczna, policja czy SOP.
Piotr Kuczyński w rozmowie z money.pl zwraca ponadto uwagę, że unijna pożyczka miała być wydana również m.in. na usprawnienie infrastruktury transportowej z myślą o ewentualnej potrzebie transportu wojsk. Weto prezydenta zamyka tę ścieżkę wsparcia dla inwestycji wartych 9,2 mld zł. To o tyle ważne, że zgodnie z tym, co mówił amerykański generał John Pershing, "piechota wygrywa bitwy, logistyka wygrywa wojny".
Polska miałaby być największym beneficjentem unijnego programu SAFE - polski rząd mógłby skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek (nieco ponad 3 proc.) i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.
Smutny wieczór
Inaczej na sprawę zapatrują się prominentni politycy PiS. Prezes partii Jarosław Kaczyński we wpisie na platformie X ocenił, że decyzja prezydenta jest bardzo dobra.
"Wolność, suwerenność i niezależność nie mają ceny! A próba ich sprzedania za kredyt jest działaniem antypolskim" - brzmi post na profilu szefa Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, zwrócił uwagę, że Nawrocki wetując ustawę o SAFE kierował się zasadą "po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy".
"Interes Polski nie może być podporządkowany niebezpiecznym eksperymentom finansowym. Naszym obowiązkiem jest chronić stabilność państwa i bezpieczeństwo gospodarcze Polaków" - stwierdził Czarnek.
- Moim zdaniem to jest smutny wieczór dla bezpieczeństwa narodowego Rzeczpospolitej, wieczór, który sprawia, że nie będziemy mogli w koniecznym szybkim tempie modernizować i rozwijać systemu bezpieczeństwa tak, jak wymaga tego sytuacja strategiczna - kwituje weto prof. dr hab. Stanisław Koziej, generał brygady w stanie spoczynku.
Jacek Losik, dziennikarz money.pl