Prezydencki SAFE 0 proc. "Finansowe kuglarstwo" [OPINIA]

Wielka szkoda, że prezes NBP dał się wciągnąć w żyrowanie tej propozycji. Nie zdziwię się, jeśli Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyspieszy działania mające na celu postawienie prezesa pod Trybunałem Stanu - pisze dla money.pl Piotr Kuczyński, główny analityk domu inwestycyjnego Xelion.

Piotr Kuczyński, Adam Glapiński, Karol NawrockiOd lewej: prezes NBP Adam Glapiński i prezydent Karol Nawrocki, a w kółku Piotr Kuczyński
Źródło zdjęć: © PAP | Jakub Kamiński, Paweł Supernak
Piotr Kuczyński
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne. Poniższy tekst nie jest rekomendacją redakcji ws. inwestowania, z którym zawsze wiąże się ryzyko.

Słucham wielu stron wypowiadających się w sprawie SAFE 0 proc. i dochodzę do wniosku, że w tej sprawie panuje potężny bałagan. Ponieważ, jak zawsze twierdzę, analityk to nie tylko zawód, ale i charakter, to postanowiłem przyjrzeć się również temu problemowi (przed oczekiwanym spotkaniem prezydenta z premierem we wtorek 10 marca).

Oczywiście nie roszczę sobie prawa do bycia nieomylnym, więc poniższe podsumowanie może być kwestionowane. Żeby czytało się lepiej, przedstawię swoją opinię w punktach, a treść aktów prawnych znajdzie się pod tekstem (będą odsyłacze w postaci gwiazdek).

Temat pojawił się wtedy, kiedy prezydent Karol Nawrocki z prezesem NBP Adamem Glapińskim pojawili się na konferencji prasowej. Prezydent powiedział, że "…chcę zwrócić uwagę, że mamy dla SAFE konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę, która nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi, więc jest to 'SAFE zero procent'". I dalej mówił, że środki mają pochodzić z inwestycji oraz z rezerw złota gromadzonych przez NBP.

Raz dostał zlecenie na przewóz koperty. Kto zamawia powietrzne taksówki?

Wielka szkoda, że prezes NBP dał się wciągnąć w żyrowanie tej propozycji. Nie zdziwię się, jeśli Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyśpieszy działania mające na celu postawienie prezesa pod Trybunałem Stanu. Pierwotny zamiar uczynienia tego ruchu powoli wygasał (słusznie), ale to może dać swoisty dopalacz tej Komisji.

I tyle na temat pojawienia się SAFE 0 proc., który według mnie niewątpliwie ma być podstawą weta prezydenta Nawrockiego uniemożliwiającego wejście w życie ustawy, która implementuje europejski SAFE. Przy okazji ten europejski program jest bardzo sensowny, ale wtedy, jeśli rząd zabezpieczy kurs walutowy, bo okres 45 lat spłaty jest bardzo długi, a złoty nie zawsze musi być silny (vide kredyty we frankach). Przejdę teraz do zapowiadanych punktów.

1. Potrzebna zmiana Konstytucji

Prezes Glapiński podczas swojej konferencji po posiedzeniu RPP (5 marca) powiedział m.in., że do zrealizowania SAFE 0 proc. potrzebne są zmiany prawne (szerokie porozumienie wraz z narodem!) i porozumienie z Komisją Europejską.

Ma rację, bo Art. 220. ustęp 2 Konstytucji (*) zabrania wspierania budżetu przez NBP, a Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) Artykuł 123 (**) zabrania takiego wspierania wszystkim bankom Unii Europejskiej (nie tylko strefy euro).

Inaczej mówiąc po to, żeby NBP mógł przekazać środki budżetowi (poza 95 proc. rocznego zysku) musiałaby się zmienić polska Konstytucja (lub trzeba by ją złamać) i unijny traktat. Pierwsze jest mało prawdopodobne, a drugie nieprawdopodobne. I na tym można by analizę zakończyć, ale ja na tym nie skończę.

2. Różne wersje SAFE 0 proc.

Jest kilka różnych pomysłów, które mają doprowadzić do SAFE 0 proc. Jak rozumiem, wszystkie dotykają posiadanego przez NBP złota (około 300 mld złotych). Trzeba w tym momencie powiedzieć, że prezes Glapiński podczas swojej konferencji powiedział wyraźnie, że nie pozwoli na uszczuplenie rezerw NBP. Skoro tak, to trzeba myśleć, jak można zrobić jajecznicę bez rozbijania jajek.

3. Finansowe kuglarstwo

Podobno pomysłem pana Leszka Skiby (doradca prezydenta Nawrockiego i były prezes Pekao S.A.) jest coś, co umożliwi zrobienie tej jajecznicy. Otóż chodzi ponoć o to, żeby NBP sprzedał złoto (komu?) i natychmiast je odkupił (kto za darmo przeprowadzi taką operację?). Wtedy w NBP pojawiłyby się pieniądze ze sprzedaży, które mógłby przekazać budżetowi.

Taka operacja kupna/sprzedaży to istne finansowe kuglarstwo, ale zapewne byłaby zgodna z prawem. Nie widzę jednak możliwości przełamania ograniczeń prawnych, które opisałem w punkcie 1. Mówienie o "jakiejś ustawie" tych dwóch barier (* i **), która je usunie, według mnie, nie ma sensu.

Załóżmy jednak dla potrzeb dyskusji, że coś takiego zostanie wymyślone. Proszę się zastanowić, jaka byłaby reakcja Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego. Wtedy bowiem każdy kraj unijny mógłby pójść śladem NBP i polskiego rządu.

Przypominam, że premier Włoch, Giorgia Meloni była mocno krytykowana przez ECB za to, że jej koalicja zgłosiła poprawkę do projektu budżetu, zgodnie z którą włoskie rezerwy złota są zarządzane przez bank centralny, ale należą do włoskiego narodu, co umożliwiłoby na przykład spłatę części włoskiego zadłużenia (137 proc. PKB).

4. Rating i złoty w dół

Polskie rozwiązanie byłoby jeszcze bardziej krytykowane. Zakładam, że rating Polski zanurkowałby we wszystkich agencjach ratingowych, złoty mocno by stracił, a rentowność obligacji mocno by wzrosła, co potężnie zwiększyłoby koszt obsługi polskiego zadłużenia.

Na razie takiego trendu nie widać, bo rynki zakładają, że SAFE 0 proc. nigdy nie powstanie. Co prawda rentowność polskich obligacji 10.letnich wzrosła ostatnio z poniżej 5 proc. do 5,56 proc., ale tak zachowują się ostatnio rentowności olbrzymiej większości krajów (wpływ dramatycznego wzrostu ceny ropy na inflację).

5. Papierowy zysk

Jest podobno też jeszcze jeden pomysł. Chodzi o papierowy zysk, czyli odjęcie od obecnej, rynkowej ceny złota kosztu zakupu złota przez NBP i przekazanie różnicy do budżetu. Papierowego zysku! Wykrzyknik, bo co zrobimy, jeśli za kilka lat złoto stanieje o 50 proc.? Tak już bywało. W latach 1978 – 1980 złoto zdrożało ze 150 do 900 dol., ale w latach 1980 – 1982 cena spadła o 65 proc. i przez 20 lat się nie podniosła. Takie rozwiązanie natrafiłoby na barierę prawną (patrz pkt. 1) i rynkową (patrz pkt. 4).

6. Kołodko, Belka, Balcerowicz

Wysłuchałem również tercetu profesorów mówiących na temat SAFE 0 proc. (Kołodko, Belka, Balcerowicz). Opinia profesora Leszka Balcerowicza (Fakty po Faktach TVN24 6 marca) była jednoznaczna. Określił ten pomysł jako "brednię" oraz "próbę okłamywania naiwnych". Inaczej brzmiały wypowiedzi pozostałych dwóch profesorów.

Profesor Grzegorz Kołodko ("Punkt Widzenia Szubartowicza" 5 marca) w zasadzie przyznał, że to on jest ojcem pomysłu na użycie rezerw NBP dla zmniejszenia długu Polski. Również Marek Belka był bardzo sceptyczny w stosunku do złota, jako rezerwy NBP i bliski mówienia o tym, że jest to "relikt barbarzyństwa" (podobno określenie Johna Maynarda Keynesa).

Według mnie, zarówno Kołodko, jak i Belka zostali wykorzystani przez duet Glapiński – Nawrocki do zaproponowania niestandardowych rozwiązań. Tyle że obaj profesorowie nie mówili o sztuczkach księgowych (patrz pkt. 3 i 5), a o tym, że należy poddać pod dyskusję to, czy naprawdę Polska potrzebuje rezerw przekraczających 1 bilion złotych (25 proc. PKB), czy może lepiej by było częścią z nich (na przykład 200 mld złotych) zmniejszyć zadłużenie, przekazując te pieniądze na przykład na zbrojenia. To oczywiście można przedyskutować, chociaż potrwa to długo, a i tak na końcu trafi na barierę prawną opisaną w punkcie 1.

7. Pokusa nadużycia

I na koniec. Jeśli ruszy się te rezerwy NBP w dowolny sposób, to powstanie coś, co Amerykanie nazywają moral hazard (my w Polsce o tym mówimy "pokusa nadużycia"). Jeśli bowiem raz się to już zrobi, to kto zabroni innym ekipom rządowo – NBP zrobić to jeszcze raz? I jeszcze raz, choćby po to, żeby wygrać wybory?

Punktem siódmym skończę tę wyliczankę i zostawię Czytelnikom wyciągnięcie wniosków.

Piotr Kuczyński, główny analityk domu inwestycyjnego Xelion

(*) Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej

Art. 220. ustęp 2 

Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa.

(**)Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE)

Artykuł 123 

​Zakazane jest udzielanie przez Europejski Bank Centralny lub banki centralne Państw Członkowskich (zwane dalej "krajowymi bankami centralnymi") kredytów na rachunek bieżący lub jakichkolwiek innych form kredytowania instytucjom, organom lub jednostkom organizacyjnym Unii, rządom centralnym, władzom regionalnym, lokalnym lub innym władzom publicznym, innym podmiotom prawa publicznego lub przedsiębiorstwom publicznym Państw Członkowskich; zakazany jest również zakup bezpośrednio od nich przez Europejski Bank Centralny lub krajowe banki centralne instrumentów dłużnych.

Wybrane dla Ciebie
PLL LOT mają specjalną propozycję w związku z wojną na Bliskim Wschodzie
PLL LOT mają specjalną propozycję w związku z wojną na Bliskim Wschodzie
Korekta rozkładu jazdy na kolei. PKP Intercity dołoży pociągów nad morze
Korekta rozkładu jazdy na kolei. PKP Intercity dołoży pociągów nad morze
Czarnek odniósł się do propozycji prezesa NBP i prezydenta ws. SAFE 0 proc.
Czarnek odniósł się do propozycji prezesa NBP i prezydenta ws. SAFE 0 proc.
Ceny paliw mocno w górę. Czarnek mówi, co może zrobić Tusk
Ceny paliw mocno w górę. Czarnek mówi, co może zrobić Tusk
"Więcej pieniędzy w Polsce, mniej w Niemczech". Czarnek obiecuje
"Więcej pieniędzy w Polsce, mniej w Niemczech". Czarnek obiecuje
"Żadnych oze-sroze" i brak ETS-u. Czarnek ogłasza powrót do wydobycia węgla
"Żadnych oze-sroze" i brak ETS-u. Czarnek ogłasza powrót do wydobycia węgla
Kredyt i 15 tys. zł w gotówce. Oto majątek Przemysława Czarnka
Kredyt i 15 tys. zł w gotówce. Oto majątek Przemysława Czarnka
Skokowy wzrost cen ropy i gazu. Minister finansów: jesteśmy przygotowani
Skokowy wzrost cen ropy i gazu. Minister finansów: jesteśmy przygotowani
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest decyzja
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest decyzja
Niemcy tankują taniej w Polsce. Celnicy biorą na cel kierowców
Niemcy tankują taniej w Polsce. Celnicy biorą na cel kierowców
Zatrzymano było władze Ruchu. W tle ogromne straty spółki
Zatrzymano było władze Ruchu. W tle ogromne straty spółki
Unia Europejska nie chce Chin. Uderzy w sieci komórkowe?
Unia Europejska nie chce Chin. Uderzy w sieci komórkowe?