Duńskie media alarmują. Chodzi o superjacht z lądowiskiem

Superjacht należący do powiązanego z Rosją oligarchy Leonarda Bławatnika pływa po duńskich cieśninach i może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa – alarmują lokalne media, powołując się na opinię eksperta. Jednostka ma 109 metrów długości i ma lądowisko dla helikopterów. Może być też wyposażona w małą łódź podwodną.

Leonard Bławatnik i należący do niego superjacht produkcji firmyLeonard Bławatnik i należący do niego superjacht produkcji firmy Lürssen
Źródło zdjęć: © Getty Images, Lurssen | Alberto Rodriguez, Lurssen
Jacek Losik

Z ustaleń telewizji TV2 wynika, że w ostatnich dniach jednostka O3, o której mowa, cumowała m.in. w Kopenhadze i Aarhus. Duńskie media podkreślają, że Leonard Bławatnik, do którego należy 109-metrowy i nowo zbudowany jacht produkcji firmy Lürssen, znajduje się na ukraińskiej liście sankcji.

- Statki tego kalibru mogą być wykorzystywane zarówno do szpiegostwa, jak i sabotażu. Jeśli właściciel może mieć powiązania z Rosją, należy o tym pamiętać - podkreślił Anders Puck Nielsen, analityk z Duńskiej Akademii Obrony.

W ocenie eksperta jachty takie jak O3 wyposażone m.in. w lądowisko na śmigłowiec i wieżę z łącznością satelitarną mogą zabierać na pokład bardzo dużo wyposażenia. Nielsen wskazał, że może to być "ogromna" ilość sprzętu, w tym mniejsze jednostki podwodne, które potencjalnie da się wykorzystać do badania infrastruktury krytycznej.

Bessa bez paniki? Filozof przypomina o priorytetach

Analityk zwrócił też uwagę na sposób poruszania się podobnych jednostek w rejonie duńskich wód. Według niego statki turystyczne mogą swobodnie pływać po wodach terytorialnych i "znikać z radaru", jeśli obrona kraju koncentruje się przede wszystkim na okrętach wojennych.

"Sir", który trafił na listę sankcji

Jak przypomina dziennik "Berlingske", właścicielem O3 jest 68-letni Leonard (także Leo lub Leonid) Bławatnik. Urodził się w Odessie na terenie ówczesnej Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, dorastał w Moskwie, a następnie jako 21-latek wyemigrował do USA. Oligarcha ma obywatelstwo amerykańskie i brytyjskie, a w Wielkiej Brytanii za finansowanie życia kulturalnego Londynu otrzymał tytuł szlachecki "sir".

Bławatnik w rankingu najbogatszych ludzi świata magazynu "Forbes" został sklasyfikowany na 71. miejscu. "Berlingske" podaje, że jest m.in. właścicielem wytwórni płytowej Warner Music Group, a znaczną część majątku zbudował na inwestycjach w rosyjski sektor naftowy i górniczy.

"Reputacja miliardera ucierpiała jednak w grudniu 2023 r., gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o nałożeniu sankcji na Bławatnika ze względu na jego powiązania z Rosją" - podkreślił duński dziennik.

Gazeta zauważa również, że miliarder "posiada niezwykłą zdolność jednoczesnego korzystania z korzeni w Rosji i dystansowania się od nich".

Pływający apartament z balkonami

Dziennikarzom TV2 nie udało się potwierdzić, czy Bławatnik przebywa na pokładzie jachtu. Z kolei duńska marynarka wojenna, zapytana o zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju, odpowiedziała ogólnie, że "monitoruje sytuację na wodach terytorialnych".

Według portalu Marine Traffic, umożliwiającego śledzenie ruchu statków, O3 wypłynął na początku czerwca z Hamburga w Niemczech, gdzie został zbudowany, do kurortu Kristiansand w południowej Norwegii, a następnie opłynął Danię. Jak opisano, jednostka ma kilka poziomów i przypomina pływający apartament z balkonami, a wewnątrz znajduje się 10 luksusowych kabin.

Wybrane dla Ciebie