Sikorski o wojnie i Cieśninie Ormuz. "Wstępna faza tego konfliktu"
Niestety, obawiam się, że jesteśmy we wstępnej fazie tego konfliktu - mówi o wojnie na Bliskim Wschodzie Radosław Sikorski. Szef MSZ w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zwraca uwagę, że Rosja może zyskać na przedłużających się walkach.
Trwająca od kilkunastu dni wojna na Bliskim Wchodzie doprowadziła do międzynarodowego chaosu na rynkach surowców czy wstrzymania dostaw przez Cieśninę Ormuz. Już na początku wojny serwis CNBC ostrzegał, że wspólny atak USA i Izraela na Iran grozi poważnymi zakłóceniami w dostawach ropy naftowej na Bliskim Wschodzie, co w skrajnym scenariuszu może doprowadzić do globalnej recesji.
Teraz Radosław Sikorski mówi, że na przedłużającej się wojnie może zyskać Władimir Putin. W ten sposób uwaga świata i Waszyngtonu odciągana jest od rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Są tylko trzy takie Lidle w Polsce. Byliśmy na zakupach w środku nocy
- Jest jeszcze kwestia gazu. Największa instalacja produkcji gazu LNG w Zatoce Perskiej, która korzysta ze złoża, które Katar dzieli z Iranem, właśnie przestała pracować, bo została zaatakowana dronami. Kolejnym tematem jest wpływ blokady Cieśniny Ormuz. Niestety, obawiam się, że jesteśmy we wstępnej fazie tego konfliktu - ocenił szef polskiego MSZ.
Zapytany o to, czy może wybuchnąć wielki kryzys jak w 1973 r. czy 1979 r. odpowiedział, że "wolumeny, które są zablokowane w tej chwili, są wyższe niż w latach 70.".
Źródło: Rzeczpospolita