Co, gdy Trump wezwie NATO do obrony Ormuzu? Minister Sikorski odpowiada
- Jeżeli Stany Zjednoczone zwrócą się do NATO o dyskusję na temat ochrony cieśniny Ormuz, rozważymy to - powiedział w poniedziałek w Brukseli wicepremier Radosław Sikorski. Szef MSZ dodał jednak, że prezydent Karol Nawrocki wykluczył udział Wojska Polskiego w takiej operacji.
Donald Trump w niedzielę ponowił swój apel, by inne państwa dołączyły do operacji mającej na celu udrożnienie blokowanego przez Iran Ormuzu. Cieśnina ta ma kluczowe znaczenie dla światowych dostaw ropy naftowej.
Jeżeli pojawi się wniosek do NATO, by dyskutować o ochronie cieśniny Ormuz, to z uwagi na szacunek i sympatię dla naszego amerykańskiego sojusznika będziemy to rozważać - powiedział Sikorski.
Próbował zwrócić butelki w Kauflandzie. To zastał na miejscu
Jak zaznaczył, procedura w ramach art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, przewidująca konsultacje na temat zagrożeń dla bezpieczeństwa, nie została dotąd uruchomiona.
- Trochę niepokoi, że prezydent Trump mówi o NATO jako "oni", jako Europa, a nie jako "my" - podkreślił polski minister spraw zagranicznych. Przypomniał przy tym, że Karol Nawrocki "już wykluczył udział Wojska Polskiego w tej operacji".
Kosztowna wojna w Iranie
Kryzys w Cieśninie Ormuz to efekt amerykańsko-izraelskiego uderzenia na Iran. Rosnące napięcia geopolityczne w rejonie Zatoki Perskiej bezpośrednio wpływają na ceny surowców energetycznych. Cena za baryłkę ropy przekracza 100 dol., ale rośnie też cena gazu czy składek ubezpieczeniowych od ryzyka wojennego dla statków przepływających przez Cieśninę Ormuz. W efekcie rosną koszty transportu, które przekładają się na ceny surowców i ostatecznie trafiają do rachunków końcowych odbiorców.
Kluczowy problem dotyczy jednego z najważniejszych punktów globalnej gospodarki. Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 25 proc. światowego transportu ropy drogą morską, czyli blisko 20 mln baryłek dziennie. Zakłócenia w tym miejscu natychmiast odbijają się na rynku energii i globalnym handlu.
Źródło: PAP, money.pl