Po trzech kwartałach od wprowadzenia euro w Bułgarii roczna inflacja w pierwszych miesiącach 2026 r. spadła z poziomów notowanych w II połowie 2025 r. (co najmniej 5 proc.) - pisze w środę "Rzeczpospolita".
W styczniu inflacja wyniosła 3,5 proc., w lutym 3,3 proc., a w marcu 4,1 proc. W lipcu tempo wzrostu cen sięgnęło już 4,5 proc., a między grudniem 2025 r. a lipcem 2026 r. ceny konsumpcyjne wzrosły o 3,7 proc.
Najmocniej podrożał transport (13,2 proc.), a następnie gastronomia i zakwaterowanie (8,7 proc.), przy wzroście kosztu usług ogółem o 6 proc. Jednocześnie ceny żywności wzrosły w tym okresie tylko o 0,6 proc., a w kategorii odzież i obuwie spadły o 3,2 proc.
WIDEOSpokój ducha, czy bogactwo. Milioner mówi, co jest ważniejsze
Komisja Europejska szacowała początkowy wpływ wdrożenia euro na inflację na ok. 0,2 pkt proc., a ekonomiści Europejskiego Banku Centralnego i Bułgarskiego Banku Narodowego na 0,3–0,4 pkt proc. - wskazuje "Rz".
W sferze realnej gospodarki część oczekiwań pozostaje na razie trudna do potwierdzenia. Wstępne dane Bułgarskiego Banku Narodowego wskazują na 2,18 mld euro bezpośrednich inwestycji zagranicznych w I połowie roku wobec 293 mln euro rok wcześniej, ale 1,65 mld euro stanowiły reinwestowane zyski, a dane bilansu płatniczego bywają korygowane.
Jednocześnie sektor bankowy odczuł spadek stopy rezerwy obowiązkowej z 12 proc. do 1 proc., co obniżyło rezerwy z 10,1 mld euro do 798 mln euro i uwolniło 9,3 mld euro, jednak płynność w dużej części trafiła początkowo do EBC, a oprocentowanie kredytów w styczniu praktycznie się nie zmieniło.