biznes (strona 6 z 144)

"Zwolnili mnie z mojej firmy". Największy błąd polskiego biznesmena
WIDEO

"Zwolnili mnie z mojej firmy". Największy błąd polskiego biznesmena

- Z moją pierwszą firmą, której byłem prezesem, weszliśmy na giełdę. A trzy lata później rada nadzorcza mnie zwolniła z pracy, z mojej firmy. I to była niesamowicie brutalna lekcja dla mnie. Nie wyobrażałem sobie, że to jest możliwe - mówił w "Biznes Klasie" Tadeusz Witkowicz, który jako jedyny do tej pory Polak wprowadził swoją spółkę Artel Communication na giełdę NASDAQ w USA. - Byłem sercem i mózgiem i całą maszyną napędową tej firmy. I myślałem, że jestem niezastąpiony. I tak było, ale rada nadzorcza była na tyle głupia czy naiwna, ze myśleli, że mogą mnie wymienić na kogoś, kto miał większe doświadczenie. Ja miałem wtedy 36 lat, młody, mało doświadczony, inżynier zresztą, a nie biznesmen. Powiedzieli mi, że trzeba kogoś, kto ma trochę więcej siwych włosów. To była dla mnie wielka porażka, bo dostałem cios w łeb i musiałem się z tego podnieść - stwierdził. - To był naprawdę największy szok w moim życiu, a błędem było to, że po pierwsze przyjąłem do rady nadzorczej ludzi, którzy nie zainwestowali w firmę. Czyli mieli jakieś tam malusieńkie udziały, ale mogli podjąć decyzję intelektualną: okej, on na papierze nie wygląda tak dobrze, wymienimy na kogoś z lepszym CV. To był mój największy błąd. Ale gdyby oni mieli poważne pieniądze w tej firmie, to by pomyśleli dwa, trzy, cztery razy. I później w następnej firmie miałem dyrektorów w radzie nadzorczej, którzy mieli poważne udziały w firmie - dodał.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Tomasz Sąsiada Tomasz Sąsiada
"Gra na śmierć i życie". Odniósł sukces w USA. Mówi, jak działa biznes
WIDEO

"Gra na śmierć i życie". Odniósł sukces w USA. Mówi, jak działa biznes

- Dla mnie obsesja jest bardzo ważna. Bo żyjemy na rynku, gdzie jest konkurencja. I konkurencja to nie jest taka ładna gra. To jest gra na śmierć i życie. Oni chcą mnie zniszczyć, a ja chcę ich zniszczyć, więc walczymy. Naprawdę to jest wojna - mówił w "Biznes Klasie" Tadeusz Witkowicz, który jako jedyny do tej pory Polak wprowadził swoją spółkę Artel Communication na giełdę NASDAQ w USA. - I teraz żeby wygrać, to tak jak bokser na ringu. Dostaje w głowę i często leży, i często, jak oglądam boks, to się dziwię. Bokser leży na macie, ale wstaje. I trener już mówi "nie", sędzia mówi "nie", a on chce dalej walczyć, mimo że jest zakrwawiony. On ma tę obsesję, żeby wygrać. Jeśli się ma taką obsesję, to wtedy człowiek naprawdę wykorzystuje wszystkie swoje możliwości, żeby rozwiązać problemy, które są na drodze do sukcesu - tłumaczył Witkowicz. - I nawet teraz pracuję nad projektem i pracuję w niedzielę, w sobotę, czasami wstaję o trzeciej rano, bo nie mogę spać, bo mnie tak dręczy ten temat, że muszę usiąść przy biurku i się zastanowić, jak to rozwiązać. Bo jeśli go nie rozwiążę, no to nie będę miał biznesu. Biznes to jest bardzo ciężki kawałek chleba, ludzie nie wiedzą może nawet, że ciągle się rozwiązuje problemy. Bez przerwy, nie ma dnia, nie ma godziny bez jakiegoś problemu. I żeby to robić, to trzeba mieć więcej niż chęć: że założę biznes, będę grał w golfa, będę jeździł mercedesem czy kupię sobie ferrari. Nie, to nie o to chodzi, tu chodzi o to, żeby wygrać, a żeby wygrać, to trzeba naprawdę włożyć wszyściusieńko - stwierdził.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek