Katastrofa helikoptera. "Usłyszałem huk, wiedziałem, że to Karol"
- To był wspaniały, dobry człowiek – mówi Marek Wojtala, sołtys wsi Jankowice, który potwierdził w rozmowie z money.pl, że w katastrofie helikoptera koło Pszczyny zginął 80-letni Karol Kania, śląski biznesmen. – Ja go pamiętam w gumiakach jak po gnoju chodził, żeby ten pieczarkowy biznes wystartował. Ciężko pracował, z biedy strasznej wyszedł i wiedział, co to znaczy na chleb zarobić. Ale sodówka mu nigdy do głowy nie uderzyła. Pomocy nikomu nie odmówił.