rząd (strona 85 z 297)

Wykup gruntów pod CPK. Horała: nie możemy kierować się ludzkimi emocjami
91
6:55

Wykup gruntów pod CPK. Horała: nie możemy kierować się ludzkimi emocjami

Rusza program dobrowolnych nabyć, czyli wykup nieruchomości pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jeden z mieszkańców już zarzuca spółce, że oferuje zbyt niskie pieniądze. - Ten pan nie wie, bo nie może wiedzieć ile spółka będzie płaciła, bo jeszcze się nie zgłosił do programu. Podstawą będzie operat szacunkowy, sporządzony przez niezależnych rzeczoznawców, którzy określą ile dana nieruchomość jest warta. Zrozumiałe jest, że każdy kto sprzedaje, chce sprzedać drogo. Jednak u części mieszkańców pojawił się pomysł, by spółka CPK nie odnosiła się do wartości gruntu, ale do wartości gruntu przy jednym z największych hubów lotniczych Europy. To, że ten grunt będzie taki drogi, bierze się z tego, że w CPK zostaną zainwestowane miliardy złotych. Grunty kupuje się za tyle, ile są warte, a nie ile będą warte w przyszłości - powiedział w programie "Money. To się liczy" Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK, wiceminister infrastruktury. - Zrozumiałe są ludzkie emocje, ale gdyby je brać pod uwagę, to nic by w Polsce nie powstało. Ciężko znaleźć fragment kraju, w którym nikt nie jest właścicielem domu czy pola. My proponujemy dwie ścieżki: wykup lub zamianę nieruchomości. To drugie w szczególności może być atrakcyjne dla rolników - podkreślił minister w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski

P. Orlikowski

Opcje
Zapłacili 100 mln zł podatków. Z rządowej pomocy dostali niewiele
156
5:24

Zapłacili 100 mln zł podatków. Z rządowej pomocy dostali niewiele

Branża hotelarska sprzeciwia się działaniom rządu. Liczy na większe wsparcie lub umożliwienie prowadzenia działalności. - Jako duży przedsiębiorca, który inwestował dziesiątki, a nawet setki milionów złotych w hotelarstwo, jestem rozczarowany. Dostaliśmy mniej niż złotówkę wsparcia na jednego pracownika, to znikome kwoty. A niektórzy mali hotelarze dostawali miliony, a te miliony mają być im umorzone, więc paradoksalnie nie są w tak złej sytuacji. Uważam, że jest to naruszenie zasady konkurencji i powinno to zupełnie inaczej wyglądać - powiedział w programie "Money. To się liczy" Jan Wróblewski współzałożyciel holdingu Zdrojowa Invest & Hotels. - Jak inwestowaliśmy miliony, to byliśmy partnerem, teraz jesteśmy petentem. W jednym przypadku dostaliśmy odroczenie płatności, ale później naliczono nam karne odsetki. Zupełny absurd - podkreślił. Pytany o podatki, jakie jego holding zostawił w Polsce, przyznał, że jest to kwota przekraczająca 100 mln zł. - W ciągu ostatnich lat zapłaciliśmy grubo ponad 100 mln zł podatków. Z tarczy antykryzysowej i tarczy finansowej dostaliśmy łącznie kilkaset tysięcy złotych. W rozmowach z rządem przedstawiamy ten problem, ale paradoks jest taki, że średniej wielkości hotel dostaje 3,5 mln zł, których nie będzie musiał oddawać. To jest absurdalne, bo to duże podmioty najczęściej prowadzą inwestycje. Jeśli państwo nie chce, żeby duże firmy prowadziły inwestycje, no to taka będzie tego konsekwencja. My na pewno wstrzymamy nasze inwestycje. Mamy dwa obiekty, których realizację kończymy, musimy to zrealizować, bo mamy umowy. Pozostałe, nowe inwestycje, które mieliśmy w planach, nie zostaną zrealizowane - powiedział Wróblewski w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski

P. Orlikowski

Opcje
Stoki i wyciągi otwarte. Niedzielski: boję się prób oszukiwania
59
3:44

Stoki i wyciągi otwarte. Niedzielski: boję się prób oszukiwania

Baza noclegowa i restauracje zamknięte, rząd zaleca, by ferie spędzić w domu. Jaki jest więc sens otwierania stoków i wyciągów narciarskich? - Po pierwsze, my ich nie otwieramy, ale nie zamykamy. To może mała różnica, ale ma ogromne znaczenie. Pamiętam jak wszyscy podnieśli krzyk, gdy zamknęliśmy parki, bo ryzyko zakażenia jest tam bardzo niewielkie. Na tej samej zasadzie nie zamykamy możliwości lokalnego wypoczynku, tak, żeby nie popełnić tego błędu, jakim były zamknięte parki. Ale podkreślam, lokalnego wypoczynku - powiedział w programie "Newsroom" Adam Niedzielski, minister zdrowia. Dopytywany, czy nie ma obaw, że zostawiając otwarte stoki będzie to furtka dla osób, które będą kombinowały i nie będzie to tylko lokalny wypoczynek, minister zdrowia potwierdził, że ma takie obawy. - Boję się tego, przyznaję. Bo rzeczywiście inwencja w przypadkach prób oszukania państwa jest duża. Mam nadzieję, że cały czas konsekwentnie prowadzona komunikacja dotycząca potencjalnych konsekwencji zda egzamin. Chciałbym, by te ferie były ostatnim aktem społecznej odpowiedzialności przed tym, jak szczepionka będzie już dostępna. Ferie niech będą kończącym akcentem tej odpowiedzialności, byśmy nie zafundowali sobie trzeciej fali pandemii - podkreślił w rozmowie z WP Adam Niedzielski.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje
Wigilia 2020. Ile osób przy stole? Rzecznik rządu wyjaśnia
90
5:17

Wigilia 2020. Ile osób przy stole? Rzecznik rządu wyjaśnia

Ile osób będzie mogło usiąść do wigilijnego stołu? - Zacznijmy od tego, że najlepiej, by na Wigilii było jak najmniej osób, które nie mieszkają ze sobą. To jest najbezpieczniejsze dla zdrowia. Samo rozporządzenie reguluje to w ten sposób, że rodzina, która mieszka ze sobą, może być bez żadnego limitu, a dodatkowo może być jeszcze 5 osób - powiedział w programie "Money. To się liczy" Piotr Müller, rzecznik rządu. - Ten przepis, po to, by nie budził wątpliwości interpretacyjnych, zostanie poprawiony, doprecyzowany. Sens przepisu będzie analogiczny do tego, co przed chwilą powiedziałem, ale by nie budził wątpliwości przy liczeniu, to zostanie inaczej napisany - dodał. Rzecznik rządu pytany o egzekwowanie tych przepisów, odpowiedział, że może zająć się tym inspekcja sanitarna, w przypadku, gdy zgromadzi się kilkadziesiąt osób. - To jak z przejeżdżaniem na czerwonym świetle. To, że jest zakaz, nie oznacza, że na każdym skrzyżowaniu stoi policjant i to kontroluje. Wiemy, że na czerwonym świetle nie warto przejeżdżać. Tak samo tutaj, jeśli spotykają się ludzie, w szczególności z różnych miast, to ryzyko rośnie. Dlatego należy się do tego stosować. Tym bardziej, że jest to przepis prawa, który może być sankcjonowany karą finansową - podkreślił Piotr Müller w rozmowie z money.pl.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje