szkoła (strona 5 z 35)

Kształcenie zawodowe przyszłością polskiego rynku pracy
WIDEO

Kształcenie zawodowe przyszłością polskiego rynku pracy

Czy pracodawcy będą mieli większy wpływ na sposób, w jaki edukujemy przyszłych pracowników? - Najważniejszym elementem jest właśnie to, żeby pracodawcy chcieli się włączyć w ten proces. W Polsce jeszcze mamy tutaj dużo do nadrobienia. W innych krajach europejskich to funkcjonuje bardzo dobrze, np. w Holandii, Szwajcarii, czy w Niemczech. Tam nie trzeba pracodawców nakłaniać do tego, żeby sami z własnej woli włączali się w ten proces i brali odpowiedzialność na siebie. U nas jest takie małe zwarcie. Pracodawcy mówią: to szkoły i uczelnie nie rozwijają takich kompetencji w swoich absolwentach, które my byśmy uważali za wartościowe. Z kolei edukacja mówi, że pracodawcy marudzą - mówi dr hab. Paweł Poszytek, dyrektor Generalny Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji. - Trzeba też pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy. Przy tak bezprecedensowym postępie technologicznym, przy tak szybkim rozwoju nie można wymagać od edukacji, nie tylko w Polsce, bo to jest problem globalny, żeby szkoła zawodowa co pięć lat wymieniała bardzo drogi specjalistyczny sprzęt. Mówiąc krótko bez ścisłej współpracy tych dwóch stron, po prostu efektywna edukacja się nie uda - dodaje. Czy dzisiaj skończyło się takie podejście, że pójście do szkoły zawodowej to obciach? Jeszcze nie, choć wiele instytucji i organizacji próbuje pracować nad tym, aby odczarować ten mit. My też jako fundacja próbujemy się w to wpisać. Bardzo często o karierach swoich dzieci decydują rodzice, a oni dalej by chcieli jak najlepiej, żeby to była uczelnia itd. My chcemy różnymi inicjatywami, np. imprezą Euroskills2023, która odbywa się w Gdańsku, pokazać, że zawody mogą być naprawdę fajne. Bycie mistrzem, bycie fachowcem w danej branży, to już nie jest praca w jakimś brudnym zakładzie pracy, to już nie jest wykonywanie nudnych, powtarzających się czynności, to może być naprawdę fajne i ciekawe - przekonuje dr hab. Paweł Poszytek. - Trzeba odczarowywać ten mit, że kształcenie zawodowe jest gorsze - dodaje. Branżowe mistrzostwa Europy Euroskills2023 to widowiskowa rywalizacja najlepszych przedstawicieli wielu zawodów w 40 dyscyplinach, skupionych w sześciu obszarach: technologia informatyczna i komunikacyjna, produkcja i inżynieria, technologia budownictwa, transport i logistyka, usługi społeczne i osobiste, sztuka i moda. W tym roku o medale walczy 600 zawodników z 32 krajów.
Nauczyciele mają dosyć. "Sytuacja jest dramatyczna. Żenujące pensje i warunki pracy, które są nie do zniesienia"
WIDEO

Nauczyciele mają dosyć. "Sytuacja jest dramatyczna. Żenujące pensje i warunki pracy, które są nie do zniesienia"

– Z problemem wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli walczymy od co najmniej 12 miesięcy – powiedział w programie "Newsroom" WP Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP. – Podczas prac nad budżetem na rok 2023 zaproponowaliśmy konkretne podwyżki. One były odrzucane w Sejmie, dlatego za pośrednictwem klubów parlamentarnych złożyliśmy projekt nowelizacji, który pozwala zwiększyć wynagrodzenia o 20 proc. od 1 lipca. Złożyliśmy go 31 marca i do dziś nie ma nawet nadanego numeru druku. To pokazuje jak jest traktowany. Ja przypominam, że rośnie płaca minimalna. Nauczyciele, którzy wchodzą do zawodu, przez pierwsze dwa lata będą otrzymywać pensję poniżej płacy minimalnej. To odpowiedź na pytanie, dlaczego młodzi ludzie nie przychodzą do tego zawodu. I jak do tego mają się pomysły, by wprowadzić pięć godzin nauki języka angielskiego w szkołach? Rodzice boją się, że od września zabraknie nauczycieli. Ja się im nie dziwię. Sytuacja jest dramatyczna, a będzie jeszcze gorzej. Co roku opiniujemy arkusze organizacyjne i one pokazują skalę problemu. Fatalne, żenująco niskie pensje to niejedyny problem, także warunki pracy w szkole, które są nie do zniesienia. To jest problem nas wszystkich. Z tego trzeba zdać się sprawę. Zadaję sobie pytanie: do czego doprowadzi system patrzenia na szkołę z pozycji księgowego? Szkoła masowa coraz mniej daje dzieciom. To się wiąże z brakiem kadry, ale także z reformą, którą zafundowali nam ministrowie Anna Zalewska i Przemysław Czarnek, czyli wkuwanie, wkuwanie i jeszcze raz wkuwanie niepotrzebnych informacji. Jest mało treści, które rozbudzają umiejętności ucznia, które pokazują, jak korzystać z wiedzy. To jest dramat polskiej szkoły i polskiego dziecka – uważa gość Wirtualnej Polski.