Cisza wyborcza. Za jej złamanie grożą surowe kary

Trwa cisza wyborcza i referendalna. Oznacza to, że do zakończenia głosowania, czyli godz. 21.00 w niedzielę, zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz kandydatów w wyborach i prowadzenie kampanii referendalnej. Za złamanie ciszy grozi nawet 1 mln zł grzywny.

Za granicą wyborcy mogą głosować na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania.Za złamanie ciszy wyborczej i referendalnej grozi grzywna
Źródło zdjęć: © East News | Grzegorz Bukala/REPORTER

W przeddzień wyborów zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego obowiązuje cisza wyborcza. Co to jest? To czas, w którym zabronione jest prowadzenie szeroko rozumianej agitacji wyborczej. Przez pojęcie agitowania wyborczego należy rozumieć publiczne nakłanianie, przekonywanie czy zachęcanie do głosowania przez wyborców w określony sposób. Agitacja nie musi mieć charakteru bezpośredniego. Możliwe jest jej prowadzenie również w internecie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dom kopułowy za 330 tys. zł pod klucz. Właściciel zbudował go sam

Kiedy trwa cisza wyborcza?

Wybory do Sejmu i Senatu, zgodnie z planem, mają się rozpocząć w niedzielę o godzinie 7.00. Jeśli żadna z obwodowych komisji wyborczych nie przedłuży głosowania, cisza wyborcza zakończy się w niedzielę o godz. 21.00. Głosowanie może zostać przedłużone w wyniku nadzwyczajnych wydarzeń, czyli np. powodzi, zalania lokalu wyborczego, katastrofy budowlanej, komunikacyjnej, czy konieczności dodrukowania kart do głosowania.

Osoby, które świadomie lub nawet nieświadomie łamią w czasie ciszy wyborczej zasady ujęte w Kodeksie wyborczym, narażają się na nałożenie kar. W czasie ciszy wyborczej i referendalnej zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej oraz kampanii referendalnej w jakiejkolwiek formie, w szczególności zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie materiałów wyborczych czy rozdawanie ulotek. Zachęcanie lub zniechęcanie do udziału w wyborach nie stanowi agitacji wyborczej w rozumieniu przepisów Kodeksu wyborczego.

Co jest zabronione?

Jak wskazuje PKW, działania o takim charakterze mogą więc być prowadzone po zakończeniu kampanii wyborczej przez podmioty nieuczestniczące w wyborach i pod warunkiem, że działania te są wolne od wszelkich elementów agitacji wyborczej. Podejmowanie takich czynności przez uczestniczące w wyborach komitety wyborcze lub partie polityczne w czasie ciszy wyborczej naruszałoby zakaz prowadzenia w tym czasie agitacji wyborczej. Natomiast zachęcanie lub zniechęcanie do udziału w referendum jest elementem kampanii referendalnej, ponieważ frekwencja ma w referendum decydujące znaczenie dla jego wyniku. Działania tego rodzaju nie mogą być zatem prowadzone w czasie tzw. ciszy referendalnej.

Plakaty rozwieszone przed rozpoczęciem ciszy wyborczej nie muszą być zrywane. Nie wolno jednak jeździć pojazdami oklejonymi plakatami wyborczymi, oklejony pojazd może natomiast stać. W czasie ciszy wyborczej i referendalnej zabronione jest również podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży dotyczących zarówno przewidywanych zachowań wyborców oraz głosujących w referendum, wyników wyborów oraz referendum, jak i sondaży prowadzonych w dniu głosowania.

Co grozi za złamanie ciszy wyborczej?

Artykuł 498 Kodeksu wskazuje, że prowadzenie agitacji wyborczej w czasie zarządzonej ciszy wyborczej grozi grzywną. Osoby, które są świadkiem lub same doświadczają agitacji w czasie ciszy wyborczej, powinny zgłaszać takie wykroczenia na Policję.

Państwowa Komisja Wyborcza apeluje o powstrzymanie się od wszelkich działań, które mogłyby zostać uznane za prowadzenie agitacji wyborczej i kampanii referendalnej w czasie, gdy jest to zabronione - podkreśla w swoim stanowisku PKW.

Za naruszenie zakazu podawania do publicznej wiadomości w trakcie ciszy wyborczej wyników sondaży, zachowań wyborczych i przewidywanych wyników wyborów grożą surowsze sankcje, ponieważ jest to traktowane jako przestępstwo. Może to być kara w wysokości nawet do 1 mln zł.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach