Wojna handlowa z Chinami. Europa oskarża Pekin

Europa i Chiny mogą stanąć w obliczu wojny handlowej - pisze Polski Instytut Ekonomiczny. Komisja Europejska oskarża Chiny o sztuczne zaniżanie cen aut elektrycznych; pośrednio skutki ceł antysubsydyjnych mogą odczuć europejskie firmy - dodali eksperci.

Ursula von der Leyen, president of the European Commission, at a news conference unveiling the Green Deal Industrial Plan at the European Commission headquarters in Brussels, Belgium, on Wednesday, Feb. 1, 2023. The European Union unveiled a roadmap for how it plans to keep its industries competitive as the bloc tries to catch up to the US and China, which offer huge subsidies to domestic green technologies. Photographer: Valeria Mongelli/Bloomberg via Getty ImagesUrsula von der Leyen szefowa Komisji Europejskiej
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg

Polski Instytut Ekonomiczny w opublikowanym w czwartek Tygodniku Gospodarczym PIE poinformował, że według szacunków w latach 2016- 2022 Chiny przekazały producentom aut elektrycznych wsparcie w łącznej kwocie 57 mld dol. "Komisja Europejska (KE) oskarża Chiny o sztuczne zaniżanie cen aut elektrycznych. Ustalenia KE mogą otworzyć drogę do wprowadzenia retorsji handlowych w postaci ceł antysubsydyjnych" - stwierdzili eksperci PIE. Dodali, że standardowe cło na EVs (electric vehicles - PAP) wynosi 10 proc.

Zaznaczyli jednak, że cła antysubsydyjne będą miały w sobie też ukryte koszty dla Unii Europejskiej. "Cła antysubsydyjne mogłyby dotknąć pośrednio też europejskie i zagraniczne firmy, które produkują w Chinach samochody elektryczne, np. Renault czy BMW" - zauważyli eksperci. Ich zdaniem ostra reakcja władz chińskich na informacje o wszczęciu postępowania sugeruje, że - w zależności od konkluzji KE - "Europa i Chiny mogą stanąć przed perspektywą wojny handlowej".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Największa afera giełdowa ostatnich lat? "Jeden tweet wystarczył i kurs się zawalił"

Szantaż gospodarczy

W opinii PIE jest ona jednak "szantażem gospodarczym ze strony Chin". Subsydia wynaturzają konkurencję międzynarodową i cła mają na celu wyrównać szanse na rynku europejskim dla wszystkich podmiotów" - ocenili eksperci. Zauważyli jednocześnie, że dla Brukseli problematyczna może być kwestia polityki klimatycznej. "Ograniczenie napływu tanich chińskich aut elektrycznych zwiększy koszt redukcji emisji gazów cieplarnianych" - stwierdzili.

Według danych przedstawionych przez PIE udział chińskich samochodów elektrycznych w rynku europejskim wynosi obecnie 8 proc., a do 2025 r. ma wzrosnąć do 15 proc. "Chińskie firmy, jak Great Wall Motor, SAIC czy BYD, dokonują agresywnej ekspansji na rynki europejskie, w czym, poza subsydiowanymi kredytami, pomagają im m.in. niższe koszty pracy, tańsza energia czy preferencyjne warunki dzierżawy gruntów" - wskazali eksperci instytutu.

Jak dodali, szczególnie narażone na chińską konkurencję są Niemcy i Francja – najwięksi producenci aut elektrycznych w UE, których udziały w rynku europejskim w I kwartale br. wyniosły odpowiednio 22 proc. i 16 proc.

Chiny największym producentem

PIE wskazał, że Chiny są największym producentem i konsumentem aut elektrycznych na świecie. "Ich udział w globalnej sprzedaży w 2022 r. wyniósł 60 proc., podczas gdy UE – 21 proc. i USA – 8 proc." - podano.

Eksperci wskazali, że tylko w sierpniu 2023 r. w Chinach sprzedano 641 tys. aut elektrycznych wobec 284 tys. w całej Europie i 2328 w Polsce. "Taki wolumen sprzedaży pozwala chińskim producentom osiągać korzyści skali i znacząco obniżać koszty jednostkowe produkcji" - ocenił PIE. Zwrócili uwagę, że jednocześnie Chiny stają się doświadczonymi i innowacyjnymi producentami EV.

"To tworzy naturalne przewagi chińskiego sektora nad konkurencją międzynarodową. KE w ramach postępowania musi stwierdzić, w jakiej mierze te czynniki, a w jakiej udzielane subsydia odpowiadają średnio za cenę chińskich modeli niższą od europejskich producentów o 20 proc." - poinformowali eksperci.

Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady