Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Paweł Orlikowski
|

Prawie 7 lat pracy na wkład własny. Ceny mieszkań wciąż szaleją

22
Podziel się:

Ceny mieszkań szaleją, wzrost jest ogromny, a jego końca nie widać. To sprawia, że coraz trudniej o kredyt, a raczej o wkład własny. Na to, by w ogóle wziąć kredyt, trzeba odkładać coraz dłużej. Na domiar złego, jest u nas gorzej niż u sąsiadów.

Prawie 7 lat pracy na wkład własny. Ceny mieszkań wciąż szaleją
Wkład własny na mieszkanie. Na kredyt w Warszawie trzeba odkładać dłużej niż w Pradze (money.pl, KI-B)
bEJLLVmJ

Na kredyt na mieszkanie w Warszawie trzeba odkładać dłużej niż w Wilnie, Pradze i Rydze - podaje next.gazeta.pl. Mimo drastycznego wzrostu cen mieszkań, zainteresowanie nieruchomościami nie spada, a Polacy wciąż chcą brać kredyty hipoteczne. Portal przygotował porównanie możliwości mieszkańców kilkudziesięciu europejskich stolic.

Co do samego wzrostu cen mieszkań, na tle Europy jesteśmy pod tym względem mniej więcej w środku stawki - szybciej rosły ceny na przykład w Czechach, Niemczech, Danii czy Norwegii. NBP w swoim najnowszym raporcie za drugi kwartał wskazuje, że mieszkania w Polsce podrożały w ciągu roku średnio o około 10 proc.

bEJLLVmL

Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments, przygotował dla next.gazeta.pl zestawienie cen mieszkań w kilkudziesięciu europejskich stolicach. Chodzi o lokale o powierzchni 50 metrów kwadratowych, poza centrum badanych miast.

Zobacz także: Lex TVN. Biznes mówi ostro: "Zamach na prawa własności i wolne media"

Najwyższe ceny w Europie (za wyłączeniem Monako) notuje Paryż, gdzie trzeba płacić średnio 44,5 tys. zł za metr. To niemal cztery razy więcej niż w Warszawie, gdzie ta średnia wynosi 11,7 tys. zł (a według NBP to mniej niż 10,7 tys. zł za metr).

bEJLLVmR

Jak czytamy, Warszawie daleko w tym ujęciu do czołówki. Droższe mieszkania mają nie tylko mieszkańcy stolic krajów skandynawskich (Oslo - 25 094 zł, Sztokholm - 26 393 zł), Szwajcarii (37 176 zł) czy Niemiec (18 640 zł), lecz także państw regionu. Drożej jest m.in. w Bratysławie (12 555 zł) i Pradze (17 320 zł). Z kolei o połowę tańsze niż w Warszawie są za to mieszkania w Rydze (5 882 zł), jeszcze mniej trzeba płacić za metr kwadratowy nieruchomości mieszkalnych w Mińsku (4853 zł) i Kijowie (4085 zł).

Analityk HRE Investments do porównania włączył też średnie zarobki netto dwóch osób. - Niestety w tym zestawieniu uplasujemy się bliżej końca tabeli. Okazuje się bowiem, że przeciętne stołeczne wynagrodzenie netto to równowartość niewiele ponad 0,4 metra kwadratowego mieszkania poza ścisłym centrum Warszawy - mówi Bartosz Turek.

Tyranie na wkład własny

Do zestawienia ekspert włączył także koszty życia i wyliczył, jak długo para, żyjąc niezbyt rozrzutnie, musiałaby odkładać pieniądze, żeby uzbierać na wkład własny do kredytu na 50-metrowe mieszkanie (20 proc. wartości lokalu) oraz niezbędne koszty transakcyjne.

W Warszawie odłożenie na wkład własny i koszty związane z kupnem takiego mieszkania na kredyt zajmuje - zgodnie z wyliczeniami eksperta - blisko sześć lat i osiem miesięcy.

bEJLLVmS

- W Paryżu za wynagrodzenie można sobie kupić tam 0,3 metra kwadratowego mieszkania. Podobnie jest w Belgradzie i Pradze. W takim porównaniu Polska zajmuje szóste miejsce w gronie 37 przebadanych krajów. Na drugim biegunie znajdziemy Rejkiawik i Brukselę. W obu tych stolicach możliwości zakupowe osób tam pracujących są przeciętnie dwa razy wyższe niż mieszkańców Warszawy - dodaje Bartosz Turek w rozmowie z portalem.

Ceny mieszkań rosną, więc i kredyty trzeba brać coraz wyższe. Przy obecnych, rekordowo niskich stopach procentowych rata nie wygląda aż tak źle, ale to się zmieni, gdy tylko stopy procentowe wzrosną. A to będzie oznaczał wzrost comiesięcznej raty kredytu, o czym warto pamiętać, zaciągając hipotekę, czy decydując się na jakikolwiek inny kredyt.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEJLLVnm
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(22)
Andrzej
4 tyg. temu
Nam się udało kupić mieszkanie od nexity przed tym wielkim boom. Dobrze że posłuchałem żony w tej kwestii i nie czekaliśmy na “lepszą okazję”.
Rafał
2 miesiące temu
W takich analizach nikt nie bierze pod uwagę pozostałych kosztów życia podczas spłacania kredytu. Nawet gdy stosunek pensji do cen nieruchomości jest porównywalny to niestety wszystko inne w Polsce jest już droższe, np. żywność, ceny paliwa, samochodów itd. Jedyne chyba co mamy tańsze to ziemniaki :) Ludziom na Zachodzie dużo łatwiej spłaca się taki kredyt ponieważ pozostałe koszty życia są stosunkowo niższe.
Głos
2 miesiące temu
Co za brednie ! Ten pseudo ekspert niech już się nie wypowiada, porównywanie Polski do Francji jest co najmniej bezmyślnością, biorąc przede wszystkim średnie dochody w EUR Francuzów a Polaków w PLN ( Chciwe rządy i ich przywódcy do takich anomalii właśnie doprowadzają).
bEJLLVnn
DEWELOPER
2 miesiące temu
.... no o co chodzi... po to weszliśmy do Unii by każdy mógł sobie kupić mieszkanie w Paryżu w cenie 44 tysi za metr....
TonaPrawdy
2 miesiące temu
Za wszystkim stoją chciwy DEVELOPERZY! Handlarze mieszkań! Wszyscy którzy kupują pod wynajem jako inwestycje! Na równi z nimi są politycy i rząd(podatki) kolejni to chciwi producenci materiałów budowlanych, którzy w ostatnim czasie podnieśli ceny o 300-400%! To oni są w grupie która zrobi wszystko żeby pandemia nigdy się nie skończyła!
...
Następna strona