Najbogatszy Polak mówi, jakie problemy w biznesie są najtrudniejsze
Czy Michał Sołowow, zaczynający karierę kilka dekad temu, a dziś najbogatszy człowiek w Polsce, byłby w stanie na początku swojej drogi wyobrazić sobie, że dojdzie do takich biznesów? - Nikt tak nie myśli, nikt nie myśli poprzez pieniądze - stwierdził w "Biznes Klasie".
- Raczej myśli się poprzez produkty, które się produkuje, poprzez organizacje, które się tworzy, poprzez pasję, którą się w to codziennie wkłada. Raczej przez taki pryzmat. Jak ktoś zaczyna stricte od pieniędzy, to ciężko de facto jest je zarobić - wyjaśnił.
- Ale czy myślałem kiedyś, że odniosę jakiś sukces w jakiejś skali? Nigdy nie planowałem długo. Czyli zawsze walczyłem o kolejny dzień, projekt, wydarzenie, bez jakichś ogromnych planów. I nie sądzę, żeby coś w moim życiu się od tamtego czasu zmieniło. Czyli to dalej jest ta sama codzienna walka, która mnie pasjonuje, pochłania i którą lubię. Powiedziałbym, że w pewnym sensie z radością wstaję w poniedziałek rano do roboty. Nie mam takiego problemu, że to znowu poniedziałek - dodał.
- Używam słowa "walczę", żeby podkreślić wysiłek, ale faktycznie to nie jest walka taka stricte. Natomiast jest to pokonywanie różnych przeciwności, a najtrudniejsze są te, które nie są obiektywne, a dodatkowo nie zależą od ciebie. Te są zawsze najtrudniejsze. Czyli można by je nazwać słowem: administracyjne - ocenił
Dyrektor programowy serwisów premium w Wirtualnej Polsce oraz redaktor naczelny serwisu money.pl. Prowadzi program "Biznes Klasa" (+140 tys. subskrypcji na YT) oraz jest laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od blisko dwudziestu lat, wcześniej prowadził programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz był szefem serwisu newsroomu Gazeta.pl.