"Od 2032 roku zabraknie prądu". Sołowow ostrzega przed kryzysem
Polska nie może liczyć na to, że jedna elektrownia jądrowa rozwiąże problemy energetyczne kraju – przekonuje Michał Sołowow. W programie "Biznes Klasa" ostrzegł, że pierwsze niedobory energii mogą pojawić się już w 2032 roku, a politycy zbyt często odkładają ten problem na później.
Przedsiębiorca Michał Sołowow uważa, że Polska zbyt późno podejmuje decyzje dotyczące bezpieczeństwa energetycznego. W programie "Biznes Klasa" przekonywał, że problem wynika nie tylko z kosztów inwestycji, ale także z braku długofalowego myślenia.
– Brak wiedzy powoduje strach. Strach powoduje paraliż. I masz receptę na to, dlaczego coś nie idzie – ocenił.
Zdaniem Sołowowa politycy koncentrują się na najbliższych wyborach, zamiast planować działania na kolejne dekady. Jak dodał, część z nich może błędnie zakładać, że budowa pierwszej elektrowni jądrowej rozwiąże problem niedoborów energii.
Braki prądu mamy od 2032 roku, po drugie w 2040 roku będzie nam brakować 20 gigawatów. A ta elektrownia, nawet gdyby wszystkie trzy bloki zostały wybudowane, to jest 3 gigawaty. To skąd weźmiesz kolejne 17? – pytał.
Przedsiębiorca zwrócił również uwagę na koszty całego przedsięwzięcia. Według niego sama budowa pierwszej elektrowni jądrowej będzie ogromnym obciążeniem dla finansów państwa.
– Nie stać nas na to. My zaciągniemy dług 220–250 miliardów złotych. Dodatkowo jeszcze będziemy musieli wybudować magistralę przez całą Polskę, żeby tę energię odprowadzić na południe – powiedział.
Sołowow podkreślił także, że przesył energii na duże odległości wiąże się z dodatkowymi stratami. W jego ocenie Polska potrzebuje szerszego planu rozwoju energetyki niż tylko budowy jednej elektrowni jądrowej, bo sama ta inwestycja nie pokryje przyszłego zapotrzebowania na energię.
Dyrektor programowy serwisów premium w Wirtualnej Polsce oraz redaktor naczelny serwisu money.pl. Prowadzi program "Biznes Klasa" (+140 tys. subskrypcji na YT) oraz jest laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od blisko dwudziestu lat, wcześniej prowadził programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz był szefem serwisu newsroomu Gazeta.pl.