Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

Prezes spożywczego giganta dosadnie. Mówi, za co zapłacą klienci

Nie ma takiego kosztu, który nie ląduje w cenie produktu - Krzysztof Pawiński, współzałożyciel Maspexu, dosadnie komentuje sposób i styl podnoszenia podatku cukrowego, a także sposób wprowadzenia systemu kaucyjnego. Obejrzyj całą rozmowę.

400 tysięcy wydanych wiążących interpretacji podatkowych, z których część jest wzajemnie sprzeczna, oraz ustawę o CIT zawierającą ponad 160 wyjątków od kosztów uzyskania przychodu. Takiego stanu nie da się obronić ani wyleczyć; trzeba go po prostu zmienić - mówi nam Krzysztof Pawiński.

Nie stawki, lecz udręka poboru

Receptą ma być inicjatywa, którą — jak relacjonuje — Polska Przedsiębiorcza Think Tank The Company realizuje we współpracy ze Szkołą Główną Handlową. Chodzi o wypracowanie pełnej wizji podatku od zysków dystrybuowanych, tak zwanego CIT-u estońskiego jako podatku pierwszego wyboru dla wszystkich firm, a nie tylko dla wycinka objętego nim obecnie. Dokument, jak zapowiada, ma powstać na początku przyszłego roku, mieć gotowy kształt legislacyjny, ocenę skutków regulacji i szanować budżet od strony wysokości poboru. Przedsiębiorcy — podkreśla — nie przychodzą narzekać, lecz służyć radą.

Trzy rzeczy, których nie wolno zepsuć

Na pytanie, co zrobić, by polska gospodarka rozwijała się równie mocno jak przez ostatnie dekady, Pawiński odpowiada, że nie traktuje gospodarki jak nieprzeniknionego amalgamatu zdarzeń. Ma własną listę. Jego zdaniem, by Polska przez następne 30 lat "odjeżdżała" konkurentom, nie wolno zepsuć trzech rzeczy.

Pierwszym jest imigracja. Tu, jak ocenia, przez 36 lat — mimo że rządzili w tym czasie wszyscy — niczego nie zepsuto, a na tle błędów popełnionych w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii czy Szwecji Polska wypada naprawdę dobrze.

Drugim obszarem jest energia. Pawiński krytykuje uleganie ideologii, którą nazywa "klimatyzmem" i która — w jego opinii — prowadzi do deindustrializacji Europy. Stawia sprawę jednoznacznie: — Energia musi być tania i dostępna.

Czystość i przyjazność dla środowiska są — jak zaznacza — warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym. Odrzuca też koncept braku wzrostu, twierdząc, że rozsadziłby on systemy społeczne; gospodarka musi realizować wzrost, a do tego niezbędna jest tania energia. W tym obszarze, jak przyznaje, jesteśmy "na krawędzi".

Trzeci obszar to konkurencyjność w zderzeniu z otoczeniem regulacyjnym — podatkowym, ale nie tylko. Mieści się w nim także sprawne rozstrzyganie sporów gospodarczych. Pawiński ilustruje to własnym doświadczeniem: do tej miękkiej infrastruktury zalicza sądy i edukację, a podatki widzi jako proste i tanie w poborze, lecz dostarczające właściwą kwotę do budżetu. Wniosek? Wyścig wciąż można wygrać, a kolejne 30 lat może być nasze.

Ja parę miesięcy temu zakończyłem spór gospodarczy o pieniądze po 13 latach ugodą, ponieważ strony zapomniały, o co się kłócą, o co się spierają - powiedział współzałożyciel Maspex.

Podatek cukrowy i system kaucyjny

Pytany o nowsze regulacje, Pawiński sięga po podatek cukrowy jako przykład "łatania" budżetu. Powstał — przypomina — pod hasłem działania prozdrowotnego, które miało doprowadzić do obniżenia poziomu cukru w napojach. To się wydarzyło, ale prozdrowotny charakter, jego zdaniem, danina dawno utraciła.

Jeśli cukier jest czymś, co powinniśmy opodatkować, albo jest problemem społecznym, to zajmijmy się cukrem, a nie napojami, które czasami zawierają cukier - dodał Pawiński.

Selektywność i niespójność tej konstrukcji prowadzą go do ostrej oceny: — To jest właśnie praktyka podatkowa w najgorszym możliwym stylu (...). Gdyby już opodatkowywać cukier — proponuje — należałoby stworzyć daninę dla kilku płatników, tanią w poborze, zadbać o szczelność na granicy i zrobić to poważnie.

Podobnie ocenia system kaucyjny. Firmy mają nałożone zobowiązania co do poziomu zbiórki i recyklingu opakowań. O ile w szkle i metalowych puszkach wymogi są spełniane, to problemem pozostaje PET. Twardy wymóg, jak tłumaczy, wynika z tego, że tak zwany plastik i podatki o charakterze środowiskowym stają się dochodem własnym Unii. Polska się na to zgodziła — i to, jak podkreśla, należy uszanować. Pytanie brzmi, jak do celu dojść. Zamiast doinwestować zbiórkę komunalną, wybrano — w jego ocenie — jeden z najdroższych systemów. Maspex powołał w odpowiedzi organizację kaucja.pl i, jak zapewnia, dowiezie wymagane liczby, działając "w przymusie legislacyjnym".

Zdaniem Pawińskiego koszt jednak nie zniknie. — Nie ma takiego kosztu, który nie ląduje w cenie produktu. W tym przypadku — dodaje — opóźnienie, z jakim koszt trafi do ceny, będzie ponadroczne.

Najbardziej drażni go jednak coś innego: rozwiązanie ma za sobą zaledwie kilka miesięcy funkcjonowania, a już pojawiają się propozycje jego zmiany. I tu pada zdanie, które najlepiej streszcza całą rozmowę o polskim stanowieniu prawa. — Poważne państwo opiera się na dyskusji, decyzji i dyscyplinie. Jeśli my po decyzji wracamy do dyskusji, to nie jest to poważne — podsumowuje.

Więcej wideo
Najbogatszy Polak w "Biznes Klasie". "Jeden błąd kosztował 190 mln zł"Najbogatszy Polak w "Biznes Klasie". "Jeden błąd kosztował 190 mln zł"
Masz pieniądze na koncie? Tracisz więcej, niż myśliszMasz pieniądze na koncie? Tracisz więcej, niż myślisz
"Fantastyczna inwestycja". Eksperta nie ma złudzeń"Fantastyczna inwestycja". Eksperta nie ma złudzeń
"Przelej pieniądze od razu". Ekspert zdradza prosty trik"Przelej pieniądze od razu". Ekspert zdradza prosty trik
Jedna przerwa to nie porażka. Ekspert radzi inwestoromJedna przerwa to nie porażka. Ekspert radzi inwestorom
"Lepiej odkładać mało niż nic". Ekspert zdradza receptę na sukces"Lepiej odkładać mało niż nic". Ekspert zdradza receptę na sukces
4 biliony złotych na kontach. Jak uruchomić kapitał dla gospodarki?4 biliony złotych na kontach. Jak uruchomić kapitał dla gospodarki?
Wybrane dla Ciebie