Bruksela odpowiada na groźby Trumpa. Mogą dotyczyć również Polski
Komisja Europejska odniosła się do zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczących ceł wobec państw rozważających podatek od usług cyfrowych. Bruksela podkreśla suwerenne prawo UE i państw członkowskich do regulowania gospodarki. I deklaruje gotowość do szybkiej odpowiedzi Waszyngtonowi.
Komisja Europejska oświadczyła w piątek, że Unia Europejska i jej państwa członkowskie mają suwerenne prawo do regulowania działalności gospodarczej. Stanowisko KE pojawiło się w kontekście gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa związanych z podatkami cyfrowymi.
Służby prasowe KE przekazały mediom, że obowiązujące podatki "z założenia nie mają charakteru dyskryminacyjnego i w równym stopniu dotyczą wszystkich dużych przedsiębiorstw, niezależnie od kraju ich pochodzenia".
Groźba 100-proc. ceł ze strony Donalda Trumpa
Trump zapowiedział w piątek, że nałoży 100 proc. cła na towary z państw, które zdecydują się wprowadzić podatek od usług cyfrowych, co miałoby uderzyć w amerykańskie firmy technologiczne. Zaznaczył też, że zrobi to niezależnie od wcześniej zawartych porozumień.
"Przelej pieniądze od razu". Ekspert zdradza prosty trik
"Wiele krajów europejskich dyskutuje o rychłym wprowadzeniu podatku od usług cyfrowych dla amerykańskich firm. Niektóre z tych krajów są bliskie wprowadzenia tego podatku. Niniejszym pragniemy poinformować, że każdy kraj, który nałoży taki podatek, zostanie natychmiast obciążony 100 proc. CŁEM na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych Ameryki" - napisał Trump na platformie Truth Social.
"To CŁO zastąpi umowy handlowe zawarte z tym krajem, niezależnie od tego, czy zostały wdrożone, podpisane, czy nie" - dodał we wpisie.
Podatek cyfrowy w Polsce i w innych krajach UE
Prezydent USA nie wskazał państw, o których pisał. Jak podają media, dyskusje nad wprowadzeniem podatku, który miałby objąć wpływy amerykańskich gigantów technologicznych, toczą się w szeregu państw, w tym w Polsce. Według Euronews podobne rozmowy dotyczą także Belgii, Czech, Łotwy, Słowacji, Słowenii i Norwegii, a we Francji trwają dyskusje o zwiększeniu już obowiązującej daniny.
W Polsce od 2020 r. funkcjonuje 1,5 proc. podatek od usług VOD, który obciąża platformy streamingowe. Ministerstwo Cyfryzacji zapowiadało plany wprowadzenia 3-proc. podatku, który miałby objąć również innych gigantów cyfrowych, jednak projekt nie posunął się naprzód. Negatywnymi konsekwencjami takiego ruchu groził m.in. ambasador USA w Polsce Tom Rose.
Według Tax Foundation, w ramach UE podatek od usług cyfrowych obowiązuje w siedmiu państwach: Francji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, Danii, Węgrzech, Portugalii.
Poza UE takie podatki wprowadziły również Wielka Brytania, Szwajcaria i Turcja, a ich zakres i wysokość - jak opisano - znacznie się różnią.
KE gotowa do szybkiej odpowiedzi
Komisja Europejska podkreśliła, że UE jest gotowa do szybkiej odpowiedzi na wszelkie nieuzasadnione jednostronne działania. Jednocześnie KE zadeklarowała otwartość na wypracowanie globalnego rozwiązania zgodnego z ustaleniami państw grupy G7.
W tle pozostaje także postępowanie prowadzone przez amerykański urząd przedstawiciela ds. handlu (USTR), które dotyczy rzekomej dyskryminacji amerykańskich firm cyfrowych na rynku UE. Takie postępowanie może stać się podstawą do nałożenia nowych ceł.
Dotychczas przedstawiciele Waszyngtonu zapewniali, iż jeśli UE dochowa swojej części umowy handlowej, USA również mają dotrzymać swojej - w tym górnego limitu ceł na towary z UE na poziomie 15 proc.
Rada Unii Europejskiej w czwartek formalnie przyjęła przepisy wdrażające umowę handlową z USA. Obecnie bazowy podatek od importu wynosi 10 proc., ale ma się to zmienić w lipcu, gdy obecne cła stracą ważność i mają je zastąpić nowe stawki wprowadzone na podstawie dochodzeń w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych.