"Trump skapitulował". Noblista: zapłaci wysoką cenę za Iran
Prezydent USA Donald Trump skapitulował w sprawie cieśniny Ormuz, która zostanie otwarta na warunkach Iranu, a za żeglugę tym szlakiem trzeba będzie płacić myto. Republikanie mogą za to zapłacić podczas wyborów do Kongresu - zauważa laureat ekonomicznego Nobla prof. Paul Krugman.
Trump musiał iść na ustępstwa w negocjacjach z Iranem, bowiem wyczerpały mu się w tym konflikcie takie opcje militarne, które nie pociągają za sobą zbrodni wojennych. Z drugiej strony jego kapitulacja ma ścisły związek z wyborami do Kongresu środka kadencji prezydenckiej, które odbędą się na cztery i pół miesiąca. Prezydent obawiał się, że podczas głosowania jego partia zapłaci wysoką cenę polityczną za wysoką cenę ropy, a zatem i benzyny - ocenia noblista.
Ale zastrzega, że nawet przy założeniu, że wojnę z Iranem w istocie uda się zakończyć, Trump raczej nie zdąży się "zrehabilitować w oczach amerykańskich wyborców" przed głosowaniem zaplanowanym na 3 listopada.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Zanim bowiem podaż ropy na światowe rynki wróci do normalnego poziomu, minie sporo czasu. Po pierwsze - wylicza Krugman - dlatego, że doszło do sporych zniszczeń infrastruktury petrochemicznej w Zatoce Perskiej. Odbudowa zajmie miesiące, jeśli nie lata.
Po drugie, tankowce, które omijały cieśninę, są teraz w różnych odległych miejscach, a ich przekierowanie potrwa tygodnie lub miesiące. Po trzecie statki muszą się liczyć z ryzykiem natrafienia na miny na szlakach morskich w pobliżu Zatoki.
Trzeba też wziąć pod uwagę dobrze udokumentowane zjawisko na rynkach ropy - gdy dochodzi do kryzysu podaży, ceny surowca "szybują jak rakieta", ale gdy sytuacja się normuje, balansują w powietrzu "jak piórko". A zatem cena benzyny pozostanie wysoka jeszcze przez kilka miesięcy. Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę presję inflacyjną jaką to powoduje, "nadzieje Trumpa na szybkie zyski polityczne z kapitulacji" nie mają podstaw - ocenia autor.
Ekonomista ostrzega: to podbija cenę energii
Jest też dodatkowy, niezależny od wojny czynnik napędzający inflację - boom w sektorze sztucznej inteligencji sprawia, że powstają gigantyczne centra danych, co podbija szybko cenę energii.
"A więc, o ile konsumenci mogą mieć nadzieję na trochę ulgi przy tankowaniu benzyny, muszą się liczyć z uporczywymi podwyżkami (cen) innych dóbr" - wyjaśnia Krugman.
Można bezpiecznie założyć, że wyborcy nie będą w nastroju do celebrowania sukcesów Trumpa podczas wyborów do Kongresu, a skapitulowanie USA wobec Iranu uznają "w najlepszym przypadku za Pyrrusowe zwycięstwo" - konkluduje noblista.
źródło: PAP