"Trump skapitulował". Noblista: zapłaci wysoką cenę za Iran

Prezydent USA Donald Trump skapitulował w sprawie cieśniny Ormuz, która zostanie otwarta na warunkach Iranu, a za żeglugę tym szlakiem trzeba będzie płacić myto. Republikanie mogą za to zapłacić podczas wyborów do Kongresu - zauważa laureat ekonomicznego Nobla prof. Paul Krugman.

President Trump Speaks At Mack Trucks Facility In Pennsylvania's Lehigh Valley
MACUNGIE, PENNSYLVANIA - JUNE 23: U.S. President Donald Trump delivers remarks at the Mack Trucks Lehigh Valley Operations facility on June 23, 2026 in Macungie, Pennsylvania. President Trump visited the facility to highlight American manufacturing and its benefits for local economies. (Photo by Andrew Harnik/Getty Images)
Andrew HarnikPrezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © getty images | Andrew Harnik
Katarzyna Kalus

Trump musiał iść na ustępstwa w negocjacjach z Iranem, bowiem wyczerpały mu się w tym konflikcie takie opcje militarne, które nie pociągają za sobą zbrodni wojennych. Z drugiej strony jego kapitulacja ma ścisły związek z wyborami do Kongresu środka kadencji prezydenckiej, które odbędą się na cztery i pół miesiąca. Prezydent obawiał się, że podczas głosowania jego partia zapłaci wysoką cenę polityczną za wysoką cenę ropy, a zatem i benzyny - ocenia noblista.

Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec

Zanim bowiem podaż ropy na światowe rynki wróci do normalnego poziomu, minie sporo czasu. Po pierwsze - wylicza Krugman - dlatego, że doszło do sporych zniszczeń infrastruktury petrochemicznej w Zatoce Perskiej. Odbudowa zajmie miesiące, jeśli nie lata.

Po drugie, tankowce, które omijały cieśninę, są teraz w różnych odległych miejscach, a ich przekierowanie potrwa tygodnie lub miesiące. Po trzecie statki muszą się liczyć z ryzykiem natrafienia na miny na szlakach morskich w pobliżu Zatoki.

Trzeba też wziąć pod uwagę dobrze udokumentowane zjawisko na rynkach ropy - gdy dochodzi do kryzysu podaży, ceny surowca "szybują jak rakieta", ale gdy sytuacja się normuje, balansują w powietrzu "jak piórko". A zatem cena benzyny pozostanie wysoka jeszcze przez kilka miesięcy. Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę presję inflacyjną jaką to powoduje, "nadzieje Trumpa na szybkie zyski polityczne z kapitulacji" nie mają podstaw - ocenia autor.

Ekonomista ostrzega: to podbija cenę energii

Jest też dodatkowy, niezależny od wojny czynnik napędzający inflację - boom w sektorze sztucznej inteligencji sprawia, że powstają gigantyczne centra danych, co podbija szybko cenę energii.

"A więc, o ile konsumenci mogą mieć nadzieję na trochę ulgi przy tankowaniu benzyny, muszą się liczyć z uporczywymi podwyżkami (cen) innych dóbr" - wyjaśnia Krugman.

Można bezpiecznie założyć, że wyborcy nie będą w nastroju do celebrowania sukcesów Trumpa podczas wyborów do Kongresu, a skapitulowanie USA wobec Iranu uznają "w najlepszym przypadku za Pyrrusowe zwycięstwo" - konkluduje noblista.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie