"Haniebny epizod w historii USA". Pracował w Białym Domu, podsumowuje wojnę
Coraz więcej Amerykanów krytykuje Donalda Trumpa za wojnę w Iranie, która doprowadziła do chaosu w światowej gospodarce i rosnących cen surowców. Politycy, analitycy oraz dziennikarze podkreślają, że Republikanin ogłosił zwycięstwo polegające na otwarciu cieśniny Ormuz, która była otwarta przed konfliktem.
Donald Trump ogłosił wprowadzenie dwutygodniowego rozejmu w wojnie z Iranem. Amerykański przywódca podkreślił, że rozejm ma być obustronny, a przedstawiona przez Iran propozycja może stanowić podstawę do wypracowania długoterminowego porozumienia. Jednocześnie Trump ogłosił, że każdy kraj, który dostarcza broń do Iranu, zostanie objęty cłami w wysokości 50 proc.
Dziennik "Financial Times", powołując się na wyliczenia Elaine McCusker, współpracowniczki American Enterprise Institute i byłej wysokiej urzędniczki budżetowej Pentagonu, szacuje, że - jak dotąd - wojna w Iranie rozpętana razem z Izraelem kosztowała Amerykanów od 22 do 31 mld dol.
Tak traktują młodych pracowników. "Musisz to porzucić"
"Haniebna" wojna Trumpa
"W najlepszym scenariuszu Trump zawarł porozumienie w sprawie ponownego otwarcia cieśniny, która była otwarta przed bezsensowną wojną, którą rozpoczął, przy czym IRGC (Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej - przyp. red.) demonstruje swoją kontrolę nad cieśniną i potencjalnie pobiera opłaty plus ulgę w sankcjach" - napisał na portalu X Ben Rhodes, zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Baracka Obamy.
"Tysiące niewinnych – w tym setki dzieci – martwych w Libanie i Iranie bez powodu. Żołnierze USA zabici i ranni. Ambasady i bazy USA na Bliskim Wschodzie poważnie uszkodzone. Pozycja USA na świecie zniszczona. Amunicja USA poważnie zredukowana. Setki miliardów wydanych. Ceny w górę wszędzie. Więcej globalnych skutków ekonomicznych w drodze. Putin wzmocniony i wzbogacony. To po prostu katastrofalna sytuacja nawet w najlepszych okolicznościach. Głęboko haniebny epizod w historii Ameryki, bez względu na to, co wydarzy się dalej" - podsumował Rhodes.
Jednak Trumpa nie atakują tylko osoby związane z Demokratami. Marjorie Taylor Greene, była kongresmenka i do niedawna jedna z najgłośniejszych sojuszniczek Trumpa i ruchu MAGA, zarzuciła prezydentowi, że ten nie dotrzymuje obietnic.
"Wszczęcie wojny w Iranie dla Izraela i rzeczy takie jak podniesienie ceny benzyny do 4 dol. za galon na poziomie krajowym i koszt wołowiny wyższy za funt niż płaca minimalna mają konsekwencje. Stawiaj Amerykę NA PIERWSZYM MIEJSCU i dotrzymaj tego, co obiecałeś!" - napisała na X, odnosząc się do sondażu opublikowanego przez "Newsweeka", z którego wynika, że 52 proc. Amerykanów chce impeachmentu Trumpa.
O tym samym pisała już wcześniej Taylor Greene, przypominając o 25. poprawce do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, mówiącej o przejęciu władzy przez wiceprezydenta, jeśli prezydent straci stanowisko.
Była polityk dodała też, że Trump miał walczyć z "deep state" i nie walczyć w obcych wojnach. Jej zdaniem został wybrany "nie po to, aby zabić całą cywilizację, prowadząc obcą wojnę w imieniu Izraela, innego obcego kraju". Trump pisał niedawno w kontekście Iranu, że "zginie cała cywilizacja".
Komentator polityczny Adam Schwarz podkreśla, że przed wojną w Iranie przepłynięcie przez Ormuz było darmowe i Teheran "nie kontrolował" cieśniny. Obecnie transport trzeba koordynować z irańskim wojskiem. "Uznanie przez USA kontroli Iranu nad Ormuzem to strategiczna porażka i upokorzenie. (...) Trump i Netanyahu zwiększyli irańską dźwignię wobec globalnej gospodarki" - czytamy.
Gregg Carlstrom, korespondent The Economist ds. Bliskiego Wschodu, zwrócił uwagę, jak kruchy jest to rozejm, gdy pierwszego dnia jego obowiązywania cieśnina Ormuz jest nadal zamknięta.
"Dzień 1 rozejmu: najkrwawszy dzień wojny w Libanie, jeden z najcięższych dni irańskich ataków na Zatokę od pierwszego tygodnia, a także Cieśnina Ormuz wciąż nie jest otwarta" - podsumował.
Telewizja CNBC podała w czwartek, że ceny ropy naftowej wzrosły po tym, jak Iran zarzucił Stanom Zjednoczonym naruszenie elementów dwutygodniowego zawieszenia broni. Na rynku pojawiły się obawy, że napięcia mogą ponownie eskalować i zakłócić dostawy energii z regionu.
Źródło: X, CNBC