Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

Doszedł do miliardów. Mówi, jak zarobił pierwsze pieniądze

Dziś jego majątek jest wyceniany na blisko 30 mld zł, a imperium obejmuje produkcję kauczuku, płytek ceramicznych, podłóg i technologię małych reaktorów jądrowych. Ale gdy Michała Sołowowa zapytać o pierwsze zarobione pieniądze, nie pada żadna spektakularna liczba.

- Myłem szyby na stacji benzynowej, miałem wtedy może 12 lat - wspomina najbogatszy Polak w podcaście "Biznes Klasa". Praca, jak sam przyznaje, nie była łatwa, i to nie z powodu samej roboty. Pierwsze prawdziwe pieniądze przyszły jednak dopiero na studiach. Sołowow studiował na Politechnice, a motoryzacja była jego pasją. Uczył się przy rodzinnym maluchu: wyjmował i wkładał silnik, poprawiał dynamikę, a po drobnych stłuczkach potrafił coś wyklepać i pomalować.

Pierwsze zarobione marki stały się początkiem fortuny

Z tym "bagażem doświadczeń" pojechał na wakacje do Niemiec - zbierać wiśnie. Plan nie przetrwał trzech dni. - Jako jedyny z grupy tych zbieraczy mówiłem coś tam po angielsku - opowiada. Niemiec, który go zatrudnił, uznał, że młody Polak ma inne kompetencje, i powierzył mu remont całej swojej floty samochodowej. A miał ją, jak podkreśla Sołowow, potężną.

Zamiast zrywać owoce, zaczął więc reperować auta. W kolejnym roku wrócił już na konkretny etat - do warsztatu. Pod koniec studiów spędził w Niemczech około ośmiu miesięcy, od kwietnia do listopada, tuż przed obroną dyplomu.

12 tysięcy marek niemieckich

Efekt? - Wtedy to dla mnie były potężne pieniądze, czyli zaoszczędzenie wtedy plus minus chyba 12 tysięcy marek. To była naprawdę kupa kasy na ten moment - mówi przedsiębiorca. Mówimy o przełomie lat 80. i 90.

Skalę tej kwoty najlepiej oddaje proste porównanie, które przytacza sam Sołowow. - Moja mama wtedy zarabiała, będąc wizytatorką albo wicedyrektorką w szkole, 45 do 50 marek miesięcznie - wspomina. Jego wakacyjne oszczędności odpowiadały więc kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu jej pensjom.

Co zrobił z fortuną? Nie schował jej do skarpety. - Od razu te pieniądze wydałem na pierwszą firmę - mówi. To była firma budowlana, pierwszy krok na drodze, która kilka dekad później doprowadziła go na szczyt listy najbogatszych Polaków. Zobacz całą rozmowę w "Biznes Klasie".

Więcej wideo
Zbudował globalną firmę. Mówi o problemie PolskiZbudował globalną firmę. Mówi o problemie Polski
Prezes spożywczego giganta dosadnie. Mówi, za co zapłacą klienciPrezes spożywczego giganta dosadnie. Mówi, za co zapłacą klienci
Najbogatszy Polak w "Biznes Klasie". "Jeden błąd kosztował 190 mln zł"Najbogatszy Polak w "Biznes Klasie". "Jeden błąd kosztował 190 mln zł"
Masz pieniądze na koncie? Tracisz więcej, niż myśliszMasz pieniądze na koncie? Tracisz więcej, niż myślisz
"Fantastyczna inwestycja". Eksperta nie ma złudzeń"Fantastyczna inwestycja". Eksperta nie ma złudzeń
"Przelej pieniądze od razu". Ekspert zdradza prosty trik"Przelej pieniądze od razu". Ekspert zdradza prosty trik
Jedna przerwa to nie porażka. Ekspert radzi inwestoromJedna przerwa to nie porażka. Ekspert radzi inwestorom
Wybrane dla Ciebie