Trump i złoża wolframu w Kazachstanie. "Korupcja na skalę epicką"

Mało znana amerykańska firma zasilana z federalnego budżetu uzyskała prawa do eksploatacji kazachskich złóż wolframu. Umowę wynegocjowali minister handlu USA Howard Lutnick i Donald Trump. Na "dealu" wynegocjowanym przez ojców skorzystają synowie prezydenta i ministra - komentują media w USA.

President Trump Attends G7 Summit In Evian, France
EVIAN-LES-BAINS, FRANCE - JUNE 17: U.S. President Donald Trump attends a press conference during the G7 Leaders' Summit on June 17, 2026 in Evian-les-Bains, France. Leaders from the Group of 7 (G7) countries convened in Evian, France, near the Swiss border, for their annual summit to discuss challenges to peace and security for Ukraine and Europe, the situation in the Middle East, and other geopolitical issues. (Photo by Anna Moneymaker/Getty Images)
Anna MoneymakerPrezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © getty images | 2026 Getty Images
Katarzyna Kalus

O porozumieniu zawartym we wrześniu 2025 r. przez Trumpa i Lutnicka z przywódcą Kazachstanu Kasymem-Żomartem Tokajewem, jako pierwszy napisał w niedzielę dziennik "New York Times".

W poniedziałek portal Bulwark komentuje, że nie sposób ostatnio nie potykać się co rusz o jakieś "nowe, wstrząsające doniesienia o korupcji Białego Domu". Ocenia, że "biznesowe powiązania rodzin zarówno Trumpa, jak i Lutnicka z tą umową są niezwykle lukratywne".

Profesor Paul Krugman, laureat ekonomicznego Nobla, ocenił na platformie Substack, że "gigantyczna umowa na wydobycie (wolframu) w Kazachstanie okazuje się wielkim centrum profitów dla synów Trumpa i synów Lutnicka", a całe przedsięwzięcie jest "korupcją na skalę prawdziwie epicką".

Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada

Porozumienie Trumpa i Lutnicka z Tokajewem zaowocowało umową na wyłączność dla firmy Kaz Resources, która z kolei porozumiała się ze spółką Dominari Securities. Jej udziałowcami są synowie prezydenta USA, Donald Jr. i Eric.

W tym samym czasie firma inwestycyjna Cantor Fitzgerald, kontrolowana przez rodzinę Lutnicka i zarządzana przez jego synów Brandona i Kyle'a, pomogła inwestorom współpracującym z Dominari przy projekcie kazachskim w zebraniu 210 mln dol. na jego uruchomienie - relacjonuje "NYT".

Ostatecznie USA podpisały umowę z Kazachstanem 6 listopada 2025 r., sześć dni po kazachskich inwestycjach synów prezydenta i ministra - podaje nowojorski dziennik.

Przy sposobności dodaje, że ich rodziny mają finansowe powiązania z 14 firmami zaangażowanymi w projekty rządu federalnego dotyczące wydobycia krytycznych minerałów, wliczając w to projekt w Kazachstanie.

Firmy te albo już skorzystały z finansowej pomocy administracji Trumpa, albo czekają na stosowne zezwolenia resortu handlu, którym kieruje Lutnick - zwraca uwagę "NYT". W sumie - podkreśla - federalna pomoc finansowa, z jakiej skorzystają te firmy, przekracza 8,9 mld dol.

"Wyścig zbrojeń o minerały krytyczne"

Łączenie polityki federalnej z osobistym biznesem zaczęło się wkrótce po powrocie Trumpa do Białego Domu, gdy synowie prezydenta i Lutnicka zaangażowali się w warte miliardy dolarów transakcje kryptowalutowe, podczas gdy ich ojcowie zajmowali się kształtowaniem polityki uwalniającej od regulacji sektor kryptowalut. Teraz obie rodziny w poszukiwaniu zysków włączyły się w "wyścig zbrojeń o minerały krytyczne" - komentuje dziennik.

Wyścig ten jest tym bardziej wartościowy, że obecnie to Chiny zdominowały światowy handel wolframem, co sprawia, że poszukiwanie alternatywnych złóż tego surowca stało się "współczesną gorączką złota".

Centralną postacią w firmie Kaz Resources jest urodzony w Australii, ale działający w USA biznesmen Pini Althaus, który zdołał nawiązać kontakty z najwyższej rangi przedstawicielami administracji, w tym z Lutnickiem. On sam twierdzi, że w dopinanie porozumienia z Tokajewem zaangażował się również sekretarz stanu Marco Rubio.

"To ogromny skandal. To tekst z pierwszej strony 'New York Timesa', ale w jakimś sensie to (również) coś zwykłego, skoro skandal tej skali zdarza się (w administracji Trumpa) co kilka tygodni. To absolutnie nie jest normalne i mam nadzieję, że Amerykanie to rozumieją" - napisał Krugman, zauważając, że USA spadły do kategorii krajów skorumpowanych przez "marnych dyktatorów".

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie