Listonosze wściekli na marszałek Witek. Wcześniejszych emerytur nie będzie

Związek Zawodowy NSZZ Listonoszy Poczty Polskiej domaga się przywrócenia wcześniejszych emerytur dla listonoszy. Cztery miesiące temu złożyli petycję w tej sprawie. Sejm jednak już nie zdąży się nią zająć. Pocztowcy są załamani.

65. posiedzenie Sejmu IX kadencji
03.11.2022 Warszawa 65. posiedzenie Sejmu IX kadencji 
Fot Jacek Dominski/REPORTER
n/z: Elzbieta Witek
Jacek Dominski/REPORTERSejm tej kadencji nie zajmie się już petycją pocztowców ws. wcześniejszych emerytur [na zdjęciu Elżbieta Witek, marszałek Sejmu]
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski/REPORTER

W czerwcu tego roku pocztowcy złożyli petycję w Sejmie, w której domagali się przywrócenia emerytur pomostowych. Związek zawodowy NSZZ Listonoszy Poczty Polskiej, który jest głównym inicjatorem tej akcji, wnosi o przywrócenie możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury przez listonoszy - przypomina "Fakt".

Autorzy podkreślają w dokumencie, że "listonosz podczas zmiany większość czasu spędza w otwartej przestrzeni, wystawiony na działanie warunków atmosferycznych".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

"W okresie letnim temperatury często przekraczają 32, a nawet 35 stopni Celsjusza. W okresie jesiennym i zimowym występują opady deszczu, deszczu ze śniegiem, marznącego deszczu, mocny wiatr potęgujący odczucie chłodu, natomiast w okresie zimowym temperatury spadają poniżej zera. Listonosze ze względu na specyfikę pracy nie mają możliwości w dostateczny sposób zabezpieczyć się przed działaniem niekorzystnych warunków atmosferycznych, a to powoduje przedwczesne starzenie organizmu" - czytamy w petycji, którą cytuje dziennik.

Związkowcy chcą, by doręczyciele mogli przechodzić na emeryturę o pięć lat wcześniej - czyli mężczyźni po ukończeniu 60 lat, a kobiety - 55 lat.

Listonosze liczyli, że jeszcze przed wyborami uda się zmienić przepisy. Niestety pomimo złożenia petycji w czerwcu, dopiero w sierpniu trafiła ona do sejmowej Komisji Petycji. W sierpniu posłowie zebrali się tylko dwa razy, a potem zaczęła się najdłuższa w tej kadencji przerwa. Powód? Kampania wyborcza. W tej sytuacji listonosze muszą porzucić nadzieje, że jeszcze w tej kadencji Sejmu uda się przywrócić wcześniejsze emerytury - informuje "Fakt".

"Niedopuszczalny brak reakcji"

Postulat listonoszy poparła Dorota Gardias z Forum Związków Zawodowych. "Niedopuszczalny jest fakt braku jakiejkolwiek reakcji ze strony Marszałek Sejmu na zgłaszane przez polskich obywateli działających przez umocowane do tego związki wnioski" - czytamy w piśmie szefowej FZZ do marszałek Sejmu, które cytuje dziennik.

Związkowcy zapowiadają, że nie odpuszczą i w nowej kadencji dalej będą walczyć o przywrócenie przywilejów.

Wybrane dla Ciebie