Duża zmiana dla ryczałtowców. Premier mówi, kogo obejmie

Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański zaprezentowali w środę szereg zmian w podatkach, które chcieliby wprowadzić w życie już od początku 2027 roku. Jedną z nich jest kwestia limitu przychodów dla ryczałtu dla firm. Wrócić ma wcześniejszy limit - ośmiokrotnie niższy od tego obecnego.

Duża zmiana dla ryczałtowców. Premier mówi, kogo obejmieDuża zmiana dla ryczałtowców. Premier mówi, kogo obejmie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, PAP | Albert Zawada, Rochu_2008, ZipZapic.com
Tomasz Sąsiada

Donald Tusk i Andrzej Domański zapowiedzieli podczas środowej konferencji, że rząd planuje od 2027 r. powrót do limitu przychodów dla ryczałtu dla firm 250 tys. euro. Obecnie limit ryczałtu wynosi 2 mln euro.

- Jeśli chodzi o ryczałt, wrócimy do wcześniejszego limitu przychodów, który wynosi 250 tysięcy euro rocznie, a więc milion złotych. Mówiąc krótko, chcemy, aby to największe, najbogatsze, osiągające najwyższe przychody firmy i koncerny oraz płatnicy ryczałtowi, którzy są milionerami w sensie rocznym, zarabiają ponad milion złotych, żeby to oni przyjęli na siebie przynajmniej część sfinansowania tego projektu - powiedział premier.


WIDEO
Prezydent uderza w Sejm. Czarzasty: nie będzie tak, panie prezydencie


Obok obniżenia limitu ryczałtu, rząd szykuje też podniesienie CIT-u z 19 do 22 proc. dla największych firm, czyli podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, oraz dla podatkowych grup kapitałowych. Te zmiany mają zrównoważyć skutki dla budżetu, jakie pociągną za sobą inne, ogłoszone w środę plany rządu: podniesienie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł i wprowadzenie stawki PIT na poziomie 24 proc. dla dochodów 130-150 tys. zł (zamiast dzisiejszych 32 proc. od razu po przekroczeniu 120 tys. zł).

Donald Tusk wskazał w środę, że zmiany w podatku dochodowym obejmą 3,5 mln podatników. Andrzej Domański ocenił natomiast, że roczna korzyść dla podatników może wynieść do 3,6 tys. zł.

Najbogatsi mają wziąć na siebie część sfinansowania rządowego planu

Rząd chce też podnieść daninę solidarnościową od podatników indywidualnych o 1 pkt proc. - obecnie danina solidarnościowa wynosi 4 proc. nadwyżki ponad 1 mln zł. - Mówiąc krótko, chcemy, aby to największe, najbogatsze, osiągające najwyższe przychody firmy i koncerny oraz płatnicy ryczałtowi, którzy są milionerami w sensie rocznym, zarabiają ponad milion złotych, żeby to oni przyjęli na siebie przynajmniej część sfinansowania tego projektu - mówił w środę premier.

Dodał, że wszystkie proponowane zmiany podatkowe obowiązywałyby od 2027 r. Jednak ustawa wprowadzająca takie zmiany będzie musiała spotkać się też z aprobatą prezydenta Karola Nawrockiego, który zawetował już długi szereg rządowych inicjatyw. Paweł Szefernaker, Szef Gabinetu Prezydenta, już stwierdził, że rządowa propozycja to "więcej liczenia, więcej zasad, więcej zamieszania", podczas gdy prezydent złożył w Sejmie swój projekt ws. zmian w podatkach, który nie jest procedowany.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie