Młodzi Polacy usamodzielniają się coraz wcześniej. Plaga "gniazdownictwa" to mit

Przeciętny młody mieszkaniec Polski w ostatnich latach opuszczał rodzinny dom w wieku niespełna 27 lat, najwcześniej w tym stuleciu. Młodzi Europejczycy statystycznie usamodzielniają się tylko nieco szybciej od nas. To przeczy powszechnemu przekonaniu, że wysokie ceny mieszkań nad Wisłą opóźniają moment, w którym młodzi dorośli tworzą własne gospodarstwa domowe.

"Gniazdownictwo" jako plaga w Polsce to mit"Gniazdownictwo" jako plaga w Polsce to mit
Źródło zdjęć: © AI • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Grzegorz Siemionczyk

Według najnowszych szacunków Eurostatu przeciętny mieszkaniec Polski, który w 2025 r. wyprowadzał się z domu rodziców, miał 26 lat i 10 miesięcy (26,8 roku). W poprzednim roku ten próg był minimalnie niższy, wynosił 26,7 roku, ale wcześniej w historii tych danych – nawet przed pandemią COVID-19, która opóźniła usamodzielnianie się młodych osób – zawsze był wyższy. W latach 2003–2019 wynosił średnio 28,2 roku.

Przeciętny wiek wyprowadzki z rodzinnego domu Eurostat szacuje na podstawie badań aktywności ekonomicznej ludności. Jest on zdefiniowany jako próg, po którego przekroczeniu ponad połowa osób mieszka już samodzielnie.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

W całej UE młodzi dorośli w 2025 r. przeciętnie opuszczali rodzinny dom w wieku 26 lat i czterech miesięcy (26,3 roku), podobnie jak w poprzednich latach i dekadach. Unijna średnia od 2003 r. ani razu nie zmalała poniżej 26,1 roku i nie wzrosła powyżej 26,8 roku. Stabilny na poziomie ogólnoeuropejskim wiek usamodzielniania się młodych dorosłych jest jednak wypadkową sporych zmian w niektórych państwach.

Polska należy do krajów, w których przeciętny wiek wyprowadzki z rodzinnego domu w ostatnim ćwierćwieczu najszybciej malał. Między 2003 r. (to pierwsze dostępne dane) a 2025 r. zmniejszył się o 1,7 roku. Wyraźnie bardziej, o 5,8 roku, obniżył się tylko na Litwie, a podobnie – o 1,8 roku – jeszcze w Słowenii.

Pod względem przeciętnego wieku wyprowadzki młodych ludzi z rodz
Pod względem przeciętnego wieku wyprowadzki młodych ludzi z rodzinnego domu Polska jest blisko unijnej średniej © money.pl | Angelika Sętorek

Polacy opuszczają rodzinne domy później niż Polki

Na drugim biegunie znajdują się Chorwacja i Grecja, gdzie usamodzielnienie się młodych dorosłych opóźniło się w tym samym okresie o ponad dwa lata. Osobnym przypadkiem jest Szwecja, gdzie przeciętny wiek wyprowadzki z rodzinnego domu w ostatnich kilkunastu latach był bardzo chwiejny. Od 2009 r. (to w tym przypadku najstarsze dane) do 2017 r. oscylował wokół 20,3 roku, po czym zmalał do 17,5 roku w 2020 r., aby w kolejnych czterech latach podskoczyć powyżej 23 lat.

W wyniku tych rozbieżnych tendencji Polska pod względem wieku, w którym średnio usamodzielniają się młodzi ludzie, zbliżyła się do unijnej średniej. W 2004 r. tylko w sześciu spośród 24 państw dzisiejszej UE, dla których dostępne były wówczas takie dane, wiek ten był wyższy niż nad Wisłą. W 2019 r. był wyższy w dziewięciu spośród wszystkich 27 obecnych członków UE, a w 2025 r. – już w 13. Polska plasowała się więc pod tym względem dokładnie w połowie stawki.

Poza skokiem w czasie pandemii Covid-19, wiek wyprowadzki młodyc
Poza skokiem w czasie pandemii Covid-19, wiek wyprowadzki młodych osób z rodzinnego domu utrzymywał się w Polsce w trendzie spadkowym © money.pl

W niektórych krajach Unii Europejskiej zmiany w przeciętnym wieku usamodzielniania się młodych osób miały nieco inny przebieg w zależności od płci. W Polsce jednak w ostatnich dekadach zarówno kobiety, jak i mężczyźni przyspieszali moment wyprowadzki z rodzinnego domu. W 2025 r. Polki wyprowadzały się od rodziców o 2,2 roku wcześniej niż Polacy, tak samo jak w 2003 r. W większości innych państw ta różnica stopniowo malała. W rezultacie w całej UE wynosi średnio 1,7 roku, w porównaniu z 2,3 roku dwie dekady wcześniej.

Problem "gniazdowników" jest wyolbrzymiony

Te dane stoją w sprzeczności z powszechnym w Polsce przekonaniem, że szybki wzrost cen mieszkań oraz czynszów najmu ogranicza młodym ludziom możliwość usamodzielnienia się, przez co przyczynia się do spadku dzietności nad Wisłą. Kłócą się też z innymi statystykami Eurostatu, wedle których Polska należy do krajów UE z najwyższym odsetkiem tzw. "gniazdowników", czyli młodych dorosłych mieszkających z rodzicami.

Według unijnego urzędu statystycznego w 2025 r. w Polsce aż 51 proc. osób w wieku 25–34 lata mieszkało wciąż w rodzinnym domu. W porównaniu do poprzednich dwóch lat ten odsetek wprawdzie zmalał, ale utrzymał się wyżej niż kiedykolwiek wcześniej i wyżej niż w większości innych państw UE. W ubiegłym roku więcej "gniazdowników" było tylko w Chorwacji (62,3 proc.), Grecji (56,3 proc.) i na Słowacji (54,3 proc.), a tylko nieco mniej we Włoszech (50,7 proc.) i w Hiszpanii (50,2 proc.).

sierpniowej analizie pisaliśmy, że w odniesieniu do Polski te szeroko komentowane dane Eurostatu prawdopodobnie są mocno zawyżone. Zwracaliśmy uwagę na to, że tak duża powszechność "gniazdownictwa" nad Wisłą może być statystyczną iluzją związaną m.in. z tym, że od kilkunastu lat za niedopełnienie obowiązku meldunkowego nie grożą u nas żadne sankcje. Sprawia to, że nowe gospodarstwa domowe, szczególnie wynajmujące mieszkania, są niedoreprezentowane w badaniach ankietowych, takich jak to, z którego pochodzą dane o odsetku "gniazdowników".

Główny Urząd Statystyczny, polegając na wielu rejestrach administracyjnych, które pozwoliły precyzyjnie określić miejsce zamieszkania młodych dorosłych, ustalił, że w 2018 r. z rodzicami mieszkało w Polsce 36 proc. osób w wieku 25–34 lat, a w 2022 r. około 33 proc. Według Eurostatu w tych samych latach odsetek ten wynosił – odpowiednio – 45 i 51 proc. Jak pisaliśmy, wyniki badań GUS bardziej niż dane Eurostatu przystają do realiów życia młodych dorosłych w Polsce, w tym przede wszystkim do ich dobrej sytuacji na rynku pracy. Są też spójne z szacunkami dotyczącymi przeciętnego wieku, w jakim mieszkańcy Polski wyprowadzają się z rodzinnego domu.

Oto klucz do samodzielności

W krajach UE – jak pokazujemy na poniższym wykresie –zależność między odsetkiem gniazdowników według Eurostatu a przeciętnym wiekiem usamodzielniania się dorosłych jest bardzo wyraźna. Wiek ten jest najwyższy w Chorwacji, Grecji, Słowacji, Hiszpanii i Włoszech. We wszystkich tych krajach przekracza 30 lat. I we wszystkich co najmniej połowa osób w wieku 25–34 lat mieszka z rodzicami. Polska jest jedynym krajem, w którym odsetek gniazdowników według Eurostatu przewyższa 50 proc., a jednocześnie przeciętny wiek wyprowadzki z rodzinnego domu jest bliski unijnej średniej.

Odsetek tzw. "gniazdowników" w Polsce jest prawdopodobnie dużo n
Odsetek tzw. "gniazdowników" w Polsce jest prawdopodobnie dużo niższy niż sugerują szeroko komentowane dane Eurostatu © money.pl

Co ciekawe, Polska bardzo dobrze wpisywałaby się w unijną zależność, gdyby przyjąć, że w rzeczywistości odsetek gniazdowników jest bliski szacunkom GUS i wynosi około 30–40 proc.

Jak tłumaczyliśmy w przywołanym artykule, do podejrzliwości wobec danych, wedle których ponad połowa młodych dorosłych w Polsce mieszka z rodzicami, skłania przede wszystkim dobra sytuacja tej grupy osób na rynku pracy. Ten fakt przemawia też za wiarygodnością szacunków dotyczących przeciętnego wieku, w jakim Polacy wyprowadzają się z rodzinnego domu. I sugeruje, że wiek ten może się jeszcze obniżać.

Eurostat zwraca uwagę na to, że "w większości krajów, w których wiek wyprowadzki młodych ludzi z domu rodziców jest poniżej unijnej średniej, powyżej średniej jest stopa zatrudnienia osób w wieku 20–29 lat". Polska na obu tych polach plasuje się zaś w środku stawki. W 2025 r. stopa zatrudnienia w tej grupie wieku wynosiła nad Wisłą 68,1 proc. w porównaniu do 65,2 proc. średnio w UE. W 2003 r., gdy młodzi mieszkańcy Polski opuszczali rodzinny dom przeciętnie w wieku 28,5 roku, wskaźnik ten wynosił zaledwie 51,1 proc. W żadnym innym kraju członkowskim nie wzrósł od tego czasu tak bardzo.

Do unijnych liderów, w których pracę ma ponad 75 proc. osób w wieku 20–29 lat, wciąż nam nieco brakuje. Starzenie się ludności Polski i kurczenie się populacji osób w wieku produkcyjnym pozwalają jednak oczekiwać, że rynek pracy będzie nadal sprzyjał zatrudnieniu młodych dorosłych. To zaś jest ważniejsze dla ich zdolności do usamodzielniania się niż sytuacja na rynku nieruchomości.

Wybrane dla Ciebie