Naprawa AGD i elektroniki bez VAT? Padła propozycja zmian

Unijne prawo do naprawy ma sprawić, że zepsuty sprzęt częściej trafi do serwisu zamiast na śmietnik. Ekspertka Innowo przekonuje jednak, że bez finansowych zachęt nowe przepisy mogą pozostać martwe. Jednym z rozwiązań miałby być nawet zerowy VAT na usługi naprawcze.

UOKiK na tropie manipulacji cen sprzętu AGDPralka do naprawy zamiast na śmietnik. Jest pomysł na VAT
Źródło zdjęć: © East News | LUKASZ GDAK
Malwina Gadawa

Od 31 lipca w państwach Unii Europejskiej obowiązuje dyrektywa o prawie do naprawy (right to repair), która ma zachęcać do reperowania produktów zamiast kupowania nowych. Jej stosowanie jest jednak ograniczone, ponieważ większość krajów członkowskich, w tym Polska, nadal nie wdrożyła jej zapisów do prawa krajowego.

Naprawa nadal może się nie opłacać

W opinii Agnieszki Sznyk, szefowej think tanku Innowo – Instytut Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju, unijne prawo pozostanie martwe, jeśli nie pojawi się "zachęta finansowa" wspierająca zarówno producentów sprzętu AGD i RTV, jak i konsumentów.


WIDEO
Tyle Polska zyskała na obecności w UE. Warszawiacy reagują


W wielu przypadkach naprawa usterki wciąż jest droższa niż wyprodukowanie nowego sprzętu. Wpływa na to gospodarka linearna, w której żyjemy, opierająca się na schemacie: kup, użyj, wyrzuć – wyjaśniła Sznyk. Alternatywą dla takiego podejścia jest gospodarka o obiegu zamkniętym inaczej nazywana gospodarką cyrkularną, która opiera się na odzyskiwaniu i ponownym wykorzystywaniu materiałów.

Jako przykład prawidłowych rozwiązań rozmówczyni podała Francję, gdzie państwo dopłaca konsumentowi określoną kwotę do naprawy, oraz Czechy, w których obowiązuje niższy VAT na produkty z recyklingu. Zasugerowała także, że dobrym rozwiązaniem mogłoby być np. zmniejszenie do 0 proc. stawki VAT na usługi naprawcze, która obecnie wynosi w Polsce 23 proc.

Polskie władze na ten moment nie interesują się tą sprawą. Ministerstwo Finansów nie podnosi tego tematu. A jest mnóstwo do zrobienia, jeśli chodzi o świadomość decydentów, szczególnie tych zajmujących się polityką fiskalną państwa czy budżetem – stwierdziła.

Zdaniem Sznyk wprowadzenie unijnego prawa do naprawy może stać się impulsem ekonomicznym dla gospodarki, gdyż wiąże się z rozwojem sektora usługowego. – Z jednej strony duże firmy produkujące sprzęt są przygotowane do jego naprawy poprzez dywersyfikację swoich usług. Z drugiej strony daje to możliwość stworzenia nowych miejsc pracy w prywatnych zakładach naprawczych. Myślę, że są osoby mające odpowiednie kompetencje i umiejętności, ale należy trochę na nowo zbudować ten rynek i go wypromować – powiedziała ekspertka.

Jednocześnie przyznała, że niektóre przepisy unijnej dyrektywy są "dosyć mgliste i brakuje w nich konkretów". – Według zapisów naprawa ma kosztować rozsądną cenę i być przeprowadzona w rozsądnym terminie. Oba te wyrażenia są dosyć subiektywne. W prawie zapisano jednak także, że podczas naprawy klient może otrzymać urządzenie zastępcze. To ma zachęcić do oddania zepsutej pralki czy odkurzacza do serwisu, nawet jeśli czas oczekiwania wyniesie kilka tygodni – wyjaśniła.

Szefowa think tanku wyraziła się sceptycznie o naprawie taniego sprzętu sprowadzanego m.in. z Chin. – Wysłanie uszkodzonej elektroniki do fabryki w Azji w celu naprawy jest absurdalnym pomysłem. Ślad węglowy związany z transportem sprzętu jest tak duży, że działanie takie jest kompletnie nieekologiczne i nie powinno mieć miejsca – podkreśliła.

Zamiast kupować sprzęt, można płacić za usługę

Jak zaznaczyła, na świecie funkcjonują modele, które wspierają kupowanie mniejszej ilości sprzętu, co przekłada się na mniejszą liczbę usterek i napraw. – Takim przykładem jest leasing, czyli płacenie za usługę, a nie za sprzęt. Oznacza to, że producent pozostaje właścicielem urządzenia, bierze za nie odpowiedzialność, dba o jego jakość i zobowiązuje się do jego bezpłatnej naprawy. Jednocześnie sprzęt nie należy do klienta. W Holandii firma Mitsubishi wprowadziła pilotażowy program leasingu wind, których nie sprzedaje, lecz je wynajmuje. Została ustalona minimalna liczba przejazdów, a każdy dodatkowy jest ekstra opłacany. Jednak wszystkie naprawy i amortyzacja sprzętu leżą po stronie producenta – powiedziała Sznyk.

Ekspertka dodała, że równie ważne są decyzje samych konsumentów. – Przed zakupem warto zastanowić się nad jakością sprzętu i jego energooszczędnością. Oczywiście, często wiąże się to z zakupem droższego urządzenia, ale dzięki temu możemy uniknąć usterek. Zaś podczas użytkowania warto mieć na uwadze zalecenia producenta dotyczące na przykład stosowania środków, dzięki którym możliwe jest zachowanie mechanizmu w dobrej kondycji. Dbanie o stan piekarnika, lodówki czy pralki wydłuży ich czas eksploatacji i odsunie widmo naprawy na dłuższy czas – podsumowała.

Wybrane dla Ciebie