WAŻNE
TERAZ

Jest nowy szef BBN. To on zastąpi Cenckiewicza

Nowa opłata w Polsce? Ministra: to nie jest podatek

- Z doświadczeń państw europejskich wynika, że opłata reprograficzna nie wpływa na ceny sprzętu - wskazała w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" szefowa MKiDN Marta Cienkowska. Poinformowała, że projekt ustawy o socjalnym zabezpieczeniu artystów maksymalnie za trzy tygodnie będzie wysłany do Sejmu.

opłata reprograficznaOpłata reprograficzna budzi wiele kontrowersji
Źródło zdjęć: © East News, getty images
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Ministra kultury i dziedzictwa narodowego była pytana m.in. o rozporządzenie nowelizujące katalog tzw. czystych nośników i opłatę reprograficzną.

- Spotkaliśmy się nie tylko z oporem lobbystów, ale też z ogromną liczbą fake newsów, które staramy się na bieżąco dementować. Przede wszystkim: to nie jest żaden "nowy podatek', tylko aktualizacja już obowiązującego prawa, konkretnie ustawy o prawach autorskich i pokrewnych z 1994 r. Większych aktualizacji dokonano w 2008 r., a w 2011 r. wprowadzono pewne kosmetyczne zmiany - powiedziała Cienkowska "Rzeczpospolitej".

Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące

- Warto przypomnieć, że na liście urządzeń, od których pobiera się opłaty w całej Unii Europejskiej - i my do tego również od dawna jesteśmy zobowiązani - nie było choćby smartfonów, z których korzysta obecnie 75 proc. Polaków. Przepisy trzeba było po prostu wprowadzić w XXI wiek - dodała.

Na pytanie, czy wpływy z reprografii wyniosą 100 mln zł, jak się ostatnio szacuje, ministra odpowiedziała, że jej zdaniem, można spodziewać się więcej.

- Dojdziemy do 180, może nawet 200 mln zł. Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy, a przy okazji zdementować kolejny fake: te pieniądze nie trafiają do budżetu państwa, lecz do organizacji zbiorowego zarządzania (OZZ), czyli de facto do artystów - zaznaczyła.

Pytana o losy ustawy o socjalnym zabezpieczeniu artystów szefowa MKiDN poinformowała, że była ona omawiana ostatnio na Komisji Prawniczej. - To ostatni etap prac rządu po Stałym Komitecie Rady Ministrów przed wprowadzeniem na posiedzenie Rady Ministrów. Oznacza to, że maksymalnie za trzy tygodnie projekt z Rady Ministrów będzie wysłany do Sejmu - powiedziała.

- My pracę nad tą ustawą zakończyliśmy. Były one bardzo trudne, bo ta ustawa wprowadza w Polsce nowe prawo, które pisaliśmy od początku. Stworzyliśmy element systemu ubezpieczeń społecznych, który w Polsce dotąd nie funkcjonował, a funkcjonować powinien. To jest wypełnienie wieloletniej, systemowej luki - stwierdziła.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie