Oszustwo na "nadpłatę składki". Nowa metoda. Ważne ostrzeżenie
Rzecznik Finansowy ostrzega przed oszustami, którzy próbują wyłudzić dane kart płatniczych. W tym celu podszywają się pod towarzystwa ubezpieczeniowe i wysyłają fałszywe wiadomości e-mail, w których informują o rzekomym zwrocie nadpłaty składki za ubezpieczenie.
Rzecznik Finansowy dr Michał Ziemiak ostrzegł przed cyberprzestępcami, którzy próbują wyłudzić dane pod pozorem zwrotu nadpłaty składki za ubezpieczenie. W tym celu wysyłają fałszywe wiadomości e-mail z linkiem, który w rzeczywistości prowadzi do strony internetowej przygotowanej przez oszustów. Opisany przez rzecznika incydent dotyczył podszycia się pod firmę Ergo Hestia.
Osoba, która otrzymała takiego maila, rzeczywiście była klientem towarzystwa ubezpieczeniowego, którego nazwa widniała w pozycji "nadawca". Przy czym jej wątpliwości wzbudził podejrzany adres nadawcy, zupełnie niezwiązany z firmą. Dodatkowo oszuści w mailingu nie pokusili się o wykorzystanie logotypu firmy i pełnej nazwy, co również było niepokojącym sygnałem - informuje Eliza Gużewska z Biura Rzecznika Finansowego.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Jak wyjaśniła Iwona Prószyńska, Kierownik Zespołu ds. Strategicznej Komunikacji Cyberbezpieczeństwa w CSIRT NASK, link załączony w e-mailu kierował do strony internetowej, na której znajdował się fałszywy formularz wyłudzający wszystkie dane karty płatniczej potrzebne np. do dokonania płatności online.
Jak podała Pruszyńska, szata graficzna przygotowanej strony perfekcyjnie imitowała materiały towarzystwa ubezpieczeniowego - wykorzystywała jego pełną nazwę i kolorystykę. "Na tym etapie trudniej więc by było nabrać podejrzeń" - zaznaczyła.
Strona została umieszczona przez CERT Polska na Liście Ostrzeżeń, co oznacza że polscy internauci nie mogą już jej otworzyć na urządzeniu.
- Aby nie dać się oszukać, kluczowe jest zwrócenie uwagi na adres strony. To jedyny element, którego przestępcy nie są w stanie skopiować z oficjalnej witryny instytucji - zwróciła uwagę przedstawicielka CSIRT NASK.
Polska Izba Ubezpieczeń potwierdziła, że cyberprzestępcy coraz częściej podszywają się pod ubezpieczycieli, wysyłając fałszywe wiadomości z linkami do rzekomych dopłat lub zwrotów środków.
"Zakład ubezpieczeń nigdy nie prosi klientów o podanie pełnych danych logowania do bankowości elektronicznej, numeru PIN do karty, czy kodu CVV/CVC z karty płatniczej - ani telefonicznie, ani mailowo. Dlatego każdą wiadomość należy dokładnie zweryfikować: sprawdzić adres e-mail nadawcy, poprawność domeny oraz upewnić się, że po kliknięciu w link w pasku adresu widnieje oficjalna strona ubezpieczyciela" - podkreślił rzecznik prasowy PIU Artur Dziekański.
Podejrzane linki. Rzecznik: zgłaszajcie do CERT
Jak podał, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej samodzielnie skontaktować się z ubezpieczycielem, korzystając z danych kontaktowych dostępnych na jego oficjalnej stronie internetowej.
Rzecznik Finansowy podkreślił, że podejrzane wiadomości lub linki warto zgłaszać do CERT Polska przez stronę incydent.cert.pl lub przez usługę "Bezpiecznie w sieci" w aplikacji mObywatel. Podejrzane wiadomości SMS można przesyłać na bezpłatny numer 8080.
CERT Polska to działający w instytucie badawczym NASK zespół reagowania na incydenty w sieci i przyjmujący zgłoszenia o podejrzanych i nietypowych zdarzeniach.
źródło: PAP