Polska cofnęłaby się o 12 lat. Przez jedno zjawisko

Bez pracujących cudzoziemców liczba osób objętych ubezpieczeniami społecznymi w Polsce spadłaby poniżej 15 milionów, a więc do poziomu z 2014 r. - pisze w poniedziałek "Rzeczpospolita". Dziennik podkreśla, że to właśnie obcokrajowcy w największym stopniu podtrzymują dziś wzrost liczby ubezpieczonych i wpływy do ZUS.

Cudzoziemcy łatają dziurę w polskim systemie składekCudzoziemcy łatają dziurę w polskim systemie składek. To im zawdzięczamy wzrost liczby ubezpieczonych
Źródło zdjęć: © East News | Aliaksandr Valodzin
Bartłomiej Chudy

Z danych ZUS za I kwartał wynika, że cudzoziemcy stanowią już 8 proc. z ponad 16,3 mln ubezpieczonych. Składki do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych płaci już ponad 1,3 mln obcokrajowców. W perspektywie ostatnich pięciu lat różnica jest jeszcze wyraźniejsza. Liczba wszystkich ubezpieczonych zwiększyła się w tym czasie o niespełna 451 tys. osób, a liczba ubezpieczonych cudzoziemców o 539 tys.

Te liczby są ilustracją zjawiska, o którym od dawna dyskutujemy. A tu mamy jeszcze jedno potwierdzenie. Liczby pokazują zmiany ludnościowe - przypomina Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton. - Niestety trwały jest trend kurczenia się liczby ludności, a więc i ubezpieczonych i pracujących w gospodarce - dodał ekonomista.

W ramach konsensu makroekonomicznego Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) średnia oczekiwań ekonomistów pokazuje coroczny, w okresie 2026-2029, spadek liczby zatrudnionych w gospodarce o 0,1 proc. rok do roku.

Pieniądze to tylko narzędzie. Filozof tłumaczy dlaczego

"Potrzebna przemyślana polityka migracyjna"

Agnieszka Chłoń-Domińczak, prorektorka SGH i ekonomistka podkreśliła, że Polska ma coraz mniej rezerw na rynku pracy, które pomogłyby zachować obecną liczbę ubezpieczonych i pracujących. Na to nachodzi wciąż utrzymująca się niższa aktywność zawodowa kobiet w wieku 25-40 lat.

- By liczba ubezpieczonych i aktywnych zawodowo osób w Polsce nie zmniejszała się gwałtownie, potrzebna jest przemyślana polityka migracyjna. Należy szukać i identyfikować bariery, nawet pozorne. Przykładem jest okres ochronny, w którym nie można zwolnić pracownika. Wciąż pracodawcy zwalniają osoby na nieco więcej niż cztery lata przed wiekiem emerytalnym. Te osoby mają potem kłopot ze znalezieniem kolejnej pracy - zauważyła ekonomistka.

Wybrane dla Ciebie