Ustawa o zarobkach lekarzy. Jest decyzja rządu
Rząd przyjął projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL - poinformował we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka po posiedzeniu Rady Ministrów. Przed posiedzeniem premier Donald Tusk stwierdził, że trzeba "zatrzymać narastającą falę podejrzliwości" ws. wynagrodzeń lekarzy.
- To jest ustawa, która pozwoli na zebranie danych dotyczących wynagrodzeń konkretnych medyków w oparciu o numer PESEL, co pomoże w ustalaniu kosztów świadczeń zdrowotnych i w lepszym zarządzaniu systemem - powiedział rzecznik. Ma to, jak wskazał Szłapka, pomóc "zarządzić i wprowadzić dokładniejsze zmiany w tym systemie". Najpierw jednak "trzeba posiąść te wszystkie informacje".
Obecnie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji otrzymuje ze szpitali i przychodni zanonimizowane informacje o wynagrodzeniach. Tym samym agencja nie może przypisać kontraktów do jednej osoby i ustalić łącznej wysokości wynagrodzenia przypadającego na konkretnego medyka.
Nie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatków [OPINIA]
Tusk: musimy zatrzymać narastającą falę podejrzliwości
Na briefingu przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie "krótkiego projektu ustawy", który ma dać agencji rządowej wgląd w to, kto, gdzie i ile zarabia. - Chodzi o to, aby zracjonalizować te zarobki i zapobiec - mam nadzieję pojedynczym - skandalicznym sytuacjom - wyjaśnił, odnosząc się do sprawy Dawida Kacprzyka, 28-letniego lekarza i byłego radnego KO z warszawskiego Ursusa.
Premier podkreślił też, że sprawa nie sprowadza się wyłącznie do jednego przypadku. Zaznaczył, że potrzebne są działania prowadzone wspólnie z samorządem lekarskim i innymi zainteresowanymi stronami. - Nikogo nie muszę przekonywać, że to zaledwie ilustracja znacznie szerszego problemu. Musimy wspólnie z samorządem lekarskim i wszystkimi zainteresowanymi zadbać o to, by zatrzymać narastającą falę podejrzliwości. Transparentność w kwestii zarobków, ich uzasadnienia i tego, za co są wypłacane, leży w interesie samych lekarzy - podkreślił Tusk.
- Informacja o zarobkach lekarzy bez specjalizacji sięgających prawie dwóch milionów złotych jest czymś, delikatnie mówiąc, niepokojącym - dodał.