Ustawa o zarobkach lekarzy. Jest decyzja rządu

Rząd przyjął projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL - poinformował we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka po posiedzeniu Rady Ministrów. Przed posiedzeniem premier Donald Tusk stwierdził, że trzeba "zatrzymać narastającą falę podejrzliwości" ws. wynagrodzeń lekarzy.

Rząd przyjął projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medykówRząd przyjął projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Tomasz Sąsiada

- To jest ustawa, która pozwoli na zebranie danych dotyczących wynagrodzeń konkretnych medyków w oparciu o numer PESEL, co pomoże w ustalaniu kosztów świadczeń zdrowotnych i w lepszym zarządzaniu systemem - powiedział rzecznik. Ma to, jak wskazał Szłapka, pomóc "zarządzić i wprowadzić dokładniejsze zmiany w tym systemie". Najpierw jednak "trzeba posiąść te wszystkie informacje".

Obecnie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji otrzymuje ze szpitali i przychodni zanonimizowane informacje o wynagrodzeniach. Tym samym agencja nie może przypisać kontraktów do jednej osoby i ustalić łącznej wysokości wynagrodzenia przypadającego na konkretnego medyka.

Nie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatków [OPINIA]

Tusk: musimy zatrzymać narastającą falę podejrzliwości

Na briefingu przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie "krótkiego projektu ustawy", który ma dać agencji rządowej wgląd w to, kto, gdzie i ile zarabia. - Chodzi o to, aby zracjonalizować te zarobki i zapobiec - mam nadzieję pojedynczym - skandalicznym sytuacjom - wyjaśnił, odnosząc się do sprawy Dawida Kacprzyka, 28-letniego lekarza i byłego radnego KO z warszawskiego Ursusa.

Premier podkreślił też, że sprawa nie sprowadza się wyłącznie do jednego przypadku. Zaznaczył, że potrzebne są działania prowadzone wspólnie z samorządem lekarskim i innymi zainteresowanymi stronami. - Nikogo nie muszę przekonywać, że to zaledwie ilustracja znacznie szerszego problemu. Musimy wspólnie z samorządem lekarskim i wszystkimi zainteresowanymi zadbać o to, by zatrzymać narastającą falę podejrzliwości. Transparentność w kwestii zarobków, ich uzasadnienia i tego, za co są wypłacane, leży w interesie samych lekarzy - podkreślił Tusk.

- Informacja o zarobkach lekarzy bez specjalizacji sięgających prawie dwóch milionów złotych jest czymś, delikatnie mówiąc, niepokojącym - dodał.

Wybrane dla Ciebie