WAŻNE
TERAZ

Sąd zdecydował ws. Ziobry. Chodzi o Europejski Nakaz Aresztowania

Tanie OC, kosztowne problemy. Rzecznik chce nowych zasad [OPINIA]

Pośrednicy nie powinni sprzedawać polis ubezpieczyciela, gdy wiedzą o systemowych problemach z likwidacją szkód - pisze dla money.pl dr hab. Marcin Kawiński, zastępca Rzecznika Finansowego. To jeden z postulatów po sprawach Gefionu i DallBogga.

Dr hab. Marcin Kawiński, zastępca Rzecznika FinansowegoDr hab. Marcin Kawiński, zastępca Rzecznika Finansowego
Źródło zdjęć: © Getty Imges, Materiały prasowe | OwenPrice, fotomontaż, rf.gov.pl
Marcin Kawiński

Sprawy duńskiego Gefionu i bułgarskiego DallBogga pokazały ten sam mechanizm. Zagraniczny ubezpieczyciel wchodzi do Polski na podstawie unijnej swobody świadczenia usług, oferuje tanie OC za pośrednictwem dużej sieci sprzedaży i szybko zdobywa klientów. Gdy pojawiają się opóźnienia, zaniżone odszkodowania i problemy z kontaktem, polski nadzór ma ograniczone możliwości działania, bo za kondycję firmy odpowiada przede wszystkim urząd w kraju jej siedziby. Najtrudniejsza jest sytuacja osób poszkodowanych w wypadkach - nie wybierały ubezpieczyciela sprawcy, a mimo to ponoszą skutki jego niewydolności. Dlatego Rzecznik Finansowy zwrócił się do EIOPA o zmianę podejścia: polisa ma być oceniana nie tylko przez pryzmat ceny i zapisów umowy, ale także tego, czy ubezpieczyciel sprawnie i rzetelnie likwiduje szkody. Większą rolę mają odgrywać również pośrednicy, którzy wprowadzają takie produkty na masowy rynek. O tym, czego konkretnie chce ta instytucja, w opinii dla money.pl pisze dr hab. Marcin Kawiński, zastępca Rzecznika Finansowego.

Rynek ubezpieczeniowy charakteryzuje się występowaniem nierównowagi informacyjnej między klientami i ubezpieczycielami na korzyść tych ostatnich. Nierównowaga ta nie znika nawet po osiągnięciu przez klientów wysokiego poziomu wiedzy i kompetencji finansowych, ponieważ w praktyce niezwykle istotne są bieżące informacje rynkowe. Dodatkowo funkcjonowanie rynku europejskiego sprawia, że ubezpieczyciele z całej Unii Europejskiej mogą prowadzić działalność w Polsce na podstawie notyfikacji. Dlatego regulacje przewidują różne rozwiązania, które mają na celu ograniczenie tego zjawiska nierównowagi informacyjnej.

Instytucją, którą w sposób naturalny wytworzył rynek finansowy w celu minimalizacji nierównowagi między klientami i ubezpieczycielami, jest pośrednik ubezpieczeniowy, taki jak agent, broker i multiagencja.

Państwo robi porządki w B2B. I wybrało najgorszy możliwy wariant [OPINIA]

Rzecznik Finansowy zauważa rosnącą rolę dużych podmiotów prowadzących dystrybucję ubezpieczeń. Największe multiagencje mają już obroty wyższe niż mniejsi ubezpieczyciele, a na rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego nadal trwa postępująca konsolidacja. Tym samym oddziaływanie wspomnianych dużych multiagencji na rynek staje się bardzo wymierne, a nieprawidłowości w ich działaniu nabierają cech ryzyka systemowego. Nie jest możliwa precyzyjna analiza tego zjawiska przez Rzecznika Finansowego z uwagi na brak danych.

Obecne problemy w dochodzeniu roszczeń od firmy DallBogg czy wcześniej Gefion dobitnie wskazują, że w przypadku produktów masowych przyjęte mechanizmy ochrony konsumenta, takie jak reprezentant do spraw roszczeń, obecne uprawnienia Rzecznika Finansowego oraz nadzór kraju ubezpieczyciela, okazują się niewystarczające. Na podstawie doświadczeń wynikających z interwencji przeprowadzonych w tych sprawach Rzecznik Finansowy zidentyfikował problemy, ale również próbuje wskazać możliwe sposoby ich rozwiązania. Niestety, większość z nich wiąże się ze zmianą regulacji na poziomie europejskim lub krajowym.

Propozycje Rzecznika Finansowego

Centralnym punktem naszej propozycji jest potraktowanie ubezpieczenia jako usługi, a nie tylko jako zapisów umowy. Taki zabieg spowodowałby, że w definicji pojęcia "produktu ubezpieczeniowego" znalazłaby się również obsługa tego produktu, w tym proces likwidacji szkód. Wydaje się to zgodne z percepcją konsumentów.

Dodatkowo na poziomie unijnym warto doprecyzować wytyczne EIOPA, w szczególności przepisy dotyczące nadzoru nad produktem ubezpieczeniowym i zarządzania nim (Product Oversight and Governance – POG), tak aby powtarzające się nieprawidłowości w likwidacji szkód obligowały pośredników do ponownej oceny produktu i zasad jego dalszej dystrybucji.

Należy także rozważyć nałożenie na dystrybutorów powinności, proporcjonalnie do wielkości, odpowiedniego reagowania, gdy posiądą wiedzę o systemowych problemach likwidacji szkód u danego ubezpieczyciela. Przy czym chciałbym podkreślić, że nie chodzi o przeniesienie na nich odpowiedzialności za likwidację szkód. Chodzi o przeprowadzenie ponownej oceny użyteczności produktu w ramach POG, zawiadomienie organu nadzoru lub wstrzymanie dalszej dystrybucji produktu.

Presja ze strony dystrybutorów jest ważna dla poprawy jakości. Jeśli pośrednik dostrzega pierwsze problemy, to właściwą reakcją powinno być najpierw ograniczenie sprzedaży, a jeśli negatywny trend się utrzymuje, nawet całkowite wyeliminowanie ze swojej oferty takiego ubezpieczyciela. Takie podejście do oferowanego klientom produktu byłoby też oznaką dojrzałości i wysokiego poziomu świadczenia usług przez multiagentów. Dla porównania, nie wyobrażam sobie, żeby broker ubezpieczeniowy rekomendował skorzystanie z usług takiego ubezpieczyciela, który systematycznie bezpodstawnie odmawia wypłaty roszczeń.

Dodatkowo wskaźniki dotyczące liczby i jakości likwidacji szkód powinny być upubliczniane i w większym stopniu służyć do nadzoru, również w państwie notyfikacji. Kompetencje nadzorów państw goszczących powinny zostać istotnie wzmocnione. W przypadku obowiązkowego OC komunikacyjnego warto również rozważyć wzmocnienie ochrony poszkodowanych, którzy nie mają wpływu na wybór ubezpieczyciela sprawcy, m.in. poprzez przyznanie im szerszych instrumentów ochrony prawnej lub stworzenie odrębnych mechanizmów reagowania na systemowe naruszenia ich praw, np. wiążące rozstrzygnięcia Rzecznika Finansowego.

Tytuł, lead, wstęp i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Wybrane dla Ciebie