Zdalny kierownik SOR-u. Zarządza też oddziałem 300 km dalej

Lekarz kierujący SOR-em w Bielsku-Białej pracuje nie tylko na miejscu, ale także zdalnie. Równocześnie zarządza oddziałem ratunkowym w Świdnicy, oddalonej o 300 km - informuje "Rzeczpospolita". Szpital tłumaczy, że chodzi głównie o zadania administracyjne, ale ustalenia dziennika idą dalej.

Nawet 350 tys. zł miesięcznie. Faktury lekarzy pod lupąW szpitalu N]nie mogli znaleźć kierownika. Postawili na pracę hybrydową
Źródło zdjęć: © Pixabay | orzalaga
Malwina Gadawa

Lekarz jest zatrudniony w Bielsku-Białej na dwóch etatach – przez 40 godzin pracuje na miejscu, przez kolejne 40 godzin zdalnie. Równocześnie zarządza SOR w oddalonej o 300 km Świdnicy. W obu szpitalach zobowiązał się do braku kolizji czasowej wykonywanych świadczeń w różnych podmiotach - ustaliła gazeta.

Kieruje SOR-em na odległość

Czy zdalna praca na SOR jest w ogóle możliwa? Bielska lecznica na pytania "Rz" odpowiedziała, że "praca zdalna obejmuje realizację zadań w sferze administracyjnej, nie dotyczy natomiast udzielania świadczeń zdrowotnych na rzecz pacjentów SOR", "obejmuje ona w szczególności opracowanie dokumentów koncepcyjnych, procedur operacyjnych, analiz i raportów oraz bieżący nadzór z wykorzystaniem dostępu do systemów informatycznych Szpitala".


WIDEO
Mówią na nią "polski dr House". Tak wspomina najtrudniejszy przypadek


Ale gazeta dowiedziała się, że dotyczy ona także przyjęć pacjentów na oddział czy wykonywania segregacji medycznej.

Szpital w Bielsku-Białej wyjaśnił, że pod nieobecność kierownika SOR i w czasie, kiedy wykonuje swoje obowiązki zdalnie, "bieżące funkcjonowanie Oddziału zabezpieczają mechanizmy organizacyjne Szpitala, w szczególności funkcja Zastępcy Kierownika SOR".

Placówka od dawna nie mogła znaleźć kierownika SOR i groziło jej zamknięcie. By spełnić wymogi, postawiła na pracę hybrydową - podsumowuje "Rzeczpospolita".

Szykują się duże zmiany w szpitalach

Szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła pakiet planowanych zmian w ochronie zdrowia. To m.in. ustalenie maksymalnej stawki wynagrodzenia lekarzy na poziomie 240 zł brutto za godzinę pracy, raportowanie czasu pracy do NFZ oraz określenie maksymalnego czasu pracy medyków na kontraktach. Minister zdrowia zapowiedziała też limity w wydatkach szpitali na wynagrodzenia.

- Jeśli propozycje Ministerstwa Zdrowia wejdą w życie, to miesięczne zarobki lekarza na jednym etacie mogą wynieść około 38-40 tys. zł przy założeniu, że będzie to maksymalnie 240 zł za godzinę - przekazał niedawno wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc.

Wybrane dla Ciebie