Skarbówka skontroluje służbowe auta. Przedsiębiorcy nie kryją oburzenia

Fiskus chce po całej Polsce śledzić firmowe samochody. Ma to pomóc w walce z nadużyciami podatkowymi. – To absurdalny pomysł – mówią nam przedsiębiorcy.

Urzędnicy wezmą pod lupę trasy firmowych pojazdów
Źródło zdjęć: © JAN ZDZARSKI JR/EAST NEWS
Hubert Orzechowski

Fiskus chce śledzić firmowe samochody. Ma to pomóc w walce z nadużyciami podatkowymi. - To absurdalny pomysł - mówią nam przedsiębiorcy.

Urzędnicy mają skanować tablice rejestracyjne pojazdów i na tej podstawie odtwarzać ich trasy. Zdaniem fiskusa dzięki temu uda się wyłuskać np. firmy transportowe, które wykonywały swoje usługi, ale nie ma po nich śladu w dokumentacji.

Dodatkowo ma to być bat na nieuczciwych przedsiębiorców, którzy wykazują straty, mimo że ich samochód porusza się od jednego odbiorcy do drugiego. Kontrolowany będzie także sposób wykorzystywania samochodów służbowych.

Urzędnicy liczą, że śledzenie samochodów będzie możliwe dzięki Automatycznemu Systemowi Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych. Działa on od grudnia zeszłego roku. Na razie tylko na wschodniej granicy. Jednak w przyszłości odpowiednia infrastruktura zostanie umieszczona na ogólnopolskich drogach oraz w samochodach Krajowej Administracji Skarbowej.

O pomysły resortu finansów spytaliśmy kilku małych i średnich przedsiębiorców. Nie kryją oni oburzenia. - Jeżeli uzasadnieniem jest sprawdzanie rentowności przedsiębiorstwa w oparciu o to, ile jeżdżę, wydaję na paliwo i leasing, to to jest bzdura. Jeździ się nawet będąc na minusie - komentuje właściciel średniej firmy z branży spożywczej z Warszawy.

Emilewicz o podatkach: każdy powie, że wolałby, żeby ich nie było

Nie kryje frustracji, bo - jego zdaniem - to kolejny raz, kiedy rządząca ekipa zapowiada, że "dobierze się do skóry" wielkim korporacjom, ale koniec końców kieruje swoje siły na małe i średnie firmy. Bo to po prostu łatwiejsze. - Uszczelnianie VAT-u, jak widać, nie wystarczyło - komentuje. Podkreśla przy tym, że jeśli ktoś będzie chciał robić nadużycia, to i tak zrobi.

Zapędy fiskusa irytują przedsiębiorców także dlatego, że firmy postrzegają je jako kolejny krok do coraz większej inwigilacji. - Przecież wiadomo, że raczej nie chcę, żeby ktoś dokładnie wiedział, gdzie się poruszam. Dojdzie znowu do absurdów, że nie będzie się opłacało mieć samochodu firmowego, bo będzie trzeba udowadniać, że wyjazd do sklepu był w stu procentach związany z działalnością firmy – mówi właściciel małej wypożyczalni i sklepu z okolic Piaseczna pod Warszawą.

Ten sam rozmówca zwraca też uwagę, że nowe przepisy mogą pośrednio uderzyć w pracowników. Dlaczego? Bo do tej pory samochód służbowy mógł być traktowany jako dodatek do pensji. – Załóżmy, że zatrudniamy kogoś i płacimy mu 3000 tys. zł netto. Ale oprócz tego dajemy mu samochód służbowy, którego koszty utrzymania i eksploatacji w całości ponosi firma. To korzystne zarówno dla pracownika, bo dzięki temu z pensji nie musi utrzymywać pojazdu. A dla właściciela firmy był to i tak niższy koszt, niż wypłacenie podobnej sumy pracownikowi w ramach pensji – mówi.

Właściciele małych i średnich firm, z którymi rozmawialiśmy, obawiają się też, że mogą być przez urzędników rozliczani z godzin, w których używali zarejestrowanych na firmę aut. Ponieważ, przynajmniej teoretycznie, powinni używać ich tylko w godzinach pracy. A te dla przedsiębiorców są przecież bardzo elastyczne.

- Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, że tłumaczę się przed urzędnikami, gdzie byłem swoim służbowym autem. Mogę przecież załatwiać różne sprawy i dlaczego ktoś miałby sprawdzać, co za spotkania odbyłem? Co urzędnikom do tego, jak i kiedy pracuje osoba, która ma własną działalność? – pyta właściciel firmy handlowej, która operuje miedzy Warszawą a Trójmiastem. Może to po prostu stworzyć pole do nadinterpretacji i nadużyć.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów