GPW. Nieudane wybicie WIG20. Dane z Chin zawiodły inwestorów

Indeks WIG20, skupiający największe spółki notowane na warszawskiej giełdzie, nie wybił się ponad poziom 2300 pkt. Rynki finansowe, bardziej niż na wydarzeniach w Afganistanie, skupiły się w poniedziałek na danych z Chin.

gpw giełda papierów wartościowychGPW - Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Nieudane wybicie WIG20. Dane z Chin zawiodły inwestorów.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

Miniony tydzień na warszawskim parkiecie przyniósł kontynuację wzrostów. Warszawski Indeks Giełdowy (WIG) w każdy dzień tygodnia wspinał się na wyższe poziomy, aby zakończyć tydzień na historycznym maksimum, czyli 69254 pkt.

W kolei indeks WIG20, skupiający największe spółki notowane na warszawskim parkiecie, wzrósł w piątek do 2302 pkt., czyli do najwyższego poziomu od roku.

Piątkowej zwyżka dawała nadzieję na kontynuację wzrostu w poniedziałek i "wyrwania" się WIG20 ponad poziom 2300 pkt.

Jednak nastroje inwestorów, zarówno w Europie Zachodniej, jak i na parkiecie w Warszawie, pogorszyły się po danych o makroekonomicznych z Chin. Zarówno produkcja przemysłowa, jak i sprzedaż detaliczna w Państwie Środka wzrosły w lipcu, jednak mniej, niż oczekiwali ekonomiści.

Polski Ład zmieni polski biznes. "Wielka niewiadoma, to jest największy kłopot"

"Co ciekawe globalnie rynek żyje wydarzeniami w Afganistanie podczas gdy rynki finansowe skupiają się dziś bardziej na sentymencie w Chinach i wskazaniach makro" – ocenia Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.

Ostatecznie indeks WIG20 nie utrzymał się powyżej 2300 pkt. - zakończył poniedziałkową sesję lekkim spadkiem (o 0,87 proc.) i znalazł się na poziomie 2282 pkt.

Wśród spółek z WIG20 najmocniej (o 3 proc.) wzrosła cena akcji Dino - kurs spółki osiągnął nowe historyczne maksimum. Częściowo można to tłumaczyć reakcją inwestorów na dzisiejszą wizytację premiera Mateusza Morawieckiego w nowym centrum dystrybucyjnym spółki.

Uwaga inwestorów przesuwa się obecnie na nastroje na najważniejszych rynkach zagranicznych, gdzie obserwujemy korektę. "Najpewniej od jej skali zależeć będzie dynamika i timing kolejnego testu oporu na 2300 pkt. i potencjalnej próby wybicia na WIG20" – ocenia Konrad Ryczko.

Wybrane dla Ciebie