Iran blokuje transporty z gazem. Oto co dzieje się z cenami
Ceny gazu w Europie zwyżkowały o poranku w reakcji na możliwe zaostrzenie działań zbrojnych USA wobec Iranu. Europa zmaga się z presją uzupełnień magazynów po zimie. Według Bloomberga te zapełnione są - wskutek kryzysu energetycznego - jedynie na 28 proc.
Od czasu rozpoczęcia ataku USA i Izraela na Iran gaz podrożał już o ponad 55 proc. W piku, który nastąpił 23 marca, w kontraktach był wyceniany powyżej 60 euro za megawatogodzinę. Mimo eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie, a także ataków i wstrzymania pracy w instalacji Ras Laffan w Katarze, ceny za ten surowiec w ostatnich dniach oscylują w konkretnym przedziale, nie rosnąc tak jak w przypadku ropy naftowej.
Po godz. 10 benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie spadły poniżej 50 za MWh.
Nie zmienia to jednak obaw inwestorów, którzy w nerwowości oczekują na rozwój wydarzeń. Za kilkanaście godzin mija termin ultimatum, jakie prezydent USA Donald Trump wyznaczył Iranowi w kontekście odblokowania cieśniny Ormuz. Od wybuchu wojny Teheran konsekwentnie decyduje o przepływie przez ten akwen, zezwalając na to jedynie statkom z krajów, które uznaje za przyjazne, a w ostateczności - neutralne.
Cena maksymalna paliw nie rozwiąże problemu? "To narzędzie nie działa"
W poniedziałek Iran zatrzymał dwa gazowce z Kataru, które transportowały gaz LNG poza Bliski Wschód. Statki zatrzymały się w Zatoce Perskiej. Do tej pory od rozpoczęcia wojny żaden transport ze skroplonym gazem - w przeciwieństwie do ropy naftowej - nie wyszedł przez Ormuz na szerokie wody.
Jednocześnie oznacza to problem dla Europy w uzupełnianiu magazynów po jednej z najmroźniejszych zim ostatnich lat. Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą średnio 28,2 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 41,4 proc. W magazynach w regionie znajduje się obecnie 318,50 TWh gazu - wynika z danych firmy Gas Infrastructure Europe.
źródło: investing.com