Nowy gracz na rynku gazu. Wielkość złóż wyzwaniem dla Rosji i Kataru

Według szacunków Patagonia kryje zasoby rzędu 16,2 mld baryłek ropy oraz 8,7 bln m sześc. gazu. Pola łupkowe w argentyńskiej prowincji Vaca Muerta potencjałem mogłyby rywalizować z największymi dostawcami LNG, Australią, Rosją czy Katarem.

Oil pipelines and storage facilities are seen at Vaca Muerta shale oil and gas drilling, in the Patagonian province of Neuquen, Argentina February 15, 2023. (Photo by Matias Baglietto/NurPhoto via Getty Images)Pola naftowe w Vaca Muerta w Patagonii
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

Argentyna posiada potężne złoża gazu. Już ponad dekadę temu odkryli je w rejonie Vaca Muerta (Martwa Krowa) eksperci nieistniejącego już konsorcjum argentyńsko-hiszpańskiego Repsol-YPF - pisze "Rzeczpospolita".

Dziś szacuje się, że zasoby argentyńskich złóż sięgają 16,2 mld baryłek ropy oraz 8,7 bln m sześc. gazu. To ogromne pokłady.

Wydobycie rozpoczęto w 2018 r., ale nie zapewniło ono Argentynie finansowego eldorado. Dlaczego? Ponieważ, jak tłumaczy "Rz", samo wydobycie to za mało, bo infrastruktura łącząca region z resztą kraju czy umożliwiająca eksport była niewystarczająca.

Konieczne inwestycje

Plany inwestycji w kosztujący 2,5 mld dol rurociąg Nestora Kirchnera przez lata były odkładane. Dopiero w na początku lipca 2023 r. uruchomiono pierwszy odcinek, liczący kilkaset kilometrów, do Salliquelo.

Aby transportować gaz dalej - do Buenos Aires - trzeba wybudować drugie tyle. Dodatkowo potrzeba łączników, które pozwolą dotrzeć na rynki regionu: Brazylii, Chile i Urugwaju.

Inwestycja jest konieczna. Po pierwsze pozwoli zrezygnować z importu (już w tym roku ma przynieść 1,7 mld dol. oszczędności, a 4 mld dol. w kolejnym), a po drugie dałaby szansę wywindować kraj z powrotem na pozycję eksportera. Zagospodarowanie tak dużych złóż z miejsca lokowałoby Argentynę ścisłej czołówce eksporterów.

Jak zaznacza "Rzeczpospolita", dodatkowe inwestycje w terminale LNG pozwoliłby Argentynie do lat 30. rywalizować z największymi dostawcami LNG, Australią, Rosją czy Katarem.

LNG może więc się stać tratwą ratunkową dla pogrążonego w największym od 30 lat kryzysie kraju. Problem w tym, że zależy ona od kosztownych inwestycji, jakie trzeba by wprowadzić w infrastrukturę oraz rozwijanie rezerw surowca.

Wybrane dla Ciebie