Polska ma zapasy. Z dnia na dzień może przestać kupować rosyjski gaz

Każde z państw UE przegląda swój miks i założenia polityki energetycznej. My za wiele nie musimy zmieniać, bo naszym priorytetem było bezpieczeństwo energetyczne – powiedziała w środowej rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Jak zaznaczyła Polska ma odpowiednie zapasy, aby nawet z dnia na dzień przestać kupować rosyjski gaz bez większych konsekwencji.

Gazociąg; Baltic Pipe; Nord Stream 2 (zdj. ilustracyjne) Polska jest gotowa na to, żeby przestać kupować rosyjskie węglowodory. (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Sergey
oprac.  PRC

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa w środowej rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" zapewniła, że Polska jest gotowa na to, żeby przestać kupować rosyjskie węglowodory.

Zapytana, czy z dnia na dzień, odpowiedziała: "Tak, mamy odpowiednie zapasy. Wojna gazowa z Gazpromem trwa od kilku miesięcy, zdążyliśmy się przystosować do trudnej sytuacji, zanim Rosja napadła Ukrainę. W październiku rusza pierwsza tłocznia Baltic Pipe, więc PGNiG musiało się przygotować do dywersyfikacji wcześniej. Jesteśmy gotowi na zmianę dzięki zarówno kontraktom długoterminowym, jak i zakupom spotowym. Nasze zapasy mają wystarczyć na kolejny sezon jesienno-zimowy. Uzupełniamy więc magazyny – na dziś są one wypełnione w 64–65 proc. KE postuluje, aby do października mieć 90 proc. zatłoczenia. To zmiana stanowiska. Na ogół w państwach europejskich magazyny są wypełnione w 25–30 proc. A na nasze postulaty, by wprowadzić obowiązek magazynowania gazu, słyszeliśmy, że nie ma sensu zaburzać rynku".

Ropa na 60 proc.

Szefowa resortu klimatu i środowiska pytana o to, czy też jesteśmy bezpieczni, jeśli chodzi o ropę, oceniła, że "tu sytuacja jest większym wyzwaniem, bo magazyny są napełnione w 60 proc.".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poruszająca reakcja ambasadora Ukrainy. "Przepraszam za emocje"

"Ale nasz poziom uzależnienia od Rosji się zmniejsza – w 2015 r. sprowadzaliśmy stamtąd 90 proc. ropy, a teraz to od 60 do 75 proc., w zależności od miesiąca. Ale przypomnę kryzys chlorkowy z 2019 r. (gdy w systemie przesyłowym znalazła się zanieczyszczona ropa – red.). Brudne paliwo płynęło z Rosji i wtedy z dnia na dzień musieliśmy się uniezależnić. Ten okres funkcjonowania zupełnie bez dostaw z Rosji trwał ok. 60 dni. Kiedyś jeszcze kontrakty pozarosyjskie były rzadkością, a dziś i Lotos, i Orlen kupują długoterminowo i spotowo z innych kierunków. W przypadku paliwa, zwłaszcza na początku, istotne są konsekwencje finansowe. (...) Przy węglu nie ma takiej dyskusji, bo w naszym przypadku to są bardzo małe ilości. Oczywiście najlepszym scenariuszem byłoby embargo, ale tę kompetencję oddaliśmy UE i sami nie możemy decydować. Szukamy innych rozwiązań, które mogłyby w jakiś sposób zakazać importu" – przekazała minister Moskwa.

Odnosząc się do twierdzeń opozycji, że są jakieś możliwości techniczne, by mimo braku embarga napływ rosyjskiego węgla zatrzymać, powiedziała: "Intensywnie nad tym pracujemy – tyle mogę powiedzieć. Ale rozwiązanie musi być bezpieczne prawnie, żeby nie narażać podmiotów, które importują".

Koszty embarga

Na pytanie, jakie byłyby koszty rynkowe takiego embarga, minister odpowiedziała: "60 proc. węgla z Rosji trafia do odbiorców indywidualnych, 40 proc. to przede wszystkim małe i średnie ciepłownie, nienależące do spółek Skarbu Państwa. Duże spółki państwowe korzystają z własnych, polskich zasobów. Pracujemy też nad zabezpieczeniem dostaw alternatywnych".

Minister klimatu i środowiska została zapytana także o węgiel. "Węgiel u nas był, jest i na razie będzie. To nas odróżnia od wielu państw europejskich. I cieszy fakt, że komisarz Frans Timmermans powiedział, że jeżeli węgiel będzie elementem uniezależniania się od Rosji w okresie przejściowym, to nie będzie zakazany. (...)Już widzimy w dyskusjach bilateralnych, że państwa, które mają własne zasoby węgla, rozważają wydłużenie korzystania z tego paliwa i mówią o rozbudowie istniejących bloków w elektrowniach czy ich modernizacji" – powiedziała.

"Przewodnicząca von der Leyen zadeklarowała, że do końca maja zamknie się proces nowego definiowania polityk energetycznych poszczególnych krajów, a tym samym całej UE. My za wiele nie musimy zmieniać, bo naszym priorytetem było bezpieczeństwo energetyczne, a nie sama dekarbonizacja. Choć też dokonujemy weryfikacji naszego miksu i polityki, ale nie zmieniamy fundamentów" – wyjaśniła.

Wybrane dla Ciebie
Nowa strategia USA. To koniec złudzeń. Znamienne słowa o Europie
Nowa strategia USA. To koniec złudzeń. Znamienne słowa o Europie
Andrzeja Dudy z żoną poszli w biznes. Nieoczywisty wybór spółki
Andrzeja Dudy z żoną poszli w biznes. Nieoczywisty wybór spółki
Jedni seniorzy zyskują 278 zł, inni 480 zł. Stąd różnice w świadczeniach
Jedni seniorzy zyskują 278 zł, inni 480 zł. Stąd różnice w świadczeniach
Koniec dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Ekspert mówi, co to oznacza
Koniec dostaw rosyjskiego gazu do Polski. Ekspert mówi, co to oznacza
Rolnicy załamani. Worki ziemniaków zalegają w magazynach
Rolnicy załamani. Worki ziemniaków zalegają w magazynach
Chińskie auta zdobędą rynki w USA? Niespodziewany ruch administracji Trumpa
Chińskie auta zdobędą rynki w USA? Niespodziewany ruch administracji Trumpa
Przepracował 67 lat. ZUS: to najwyższa emerytura w Polsce
Przepracował 67 lat. ZUS: to najwyższa emerytura w Polsce
Remontują legendarny żaglowiec. "Szukamy części po całym świecie"
Remontują legendarny żaglowiec. "Szukamy części po całym świecie"
Opłata za oglądanie zabytku. Nowe zasady dla turystów w Rzymie
Opłata za oglądanie zabytku. Nowe zasady dla turystów w Rzymie
ZUS wstrzymuje im świadczenie chorobowe. Tak to tłumaczy
ZUS wstrzymuje im świadczenie chorobowe. Tak to tłumaczy
Atak na polską sieć energetyczną. Eksperci wskazują sprawców
Atak na polską sieć energetyczną. Eksperci wskazują sprawców
Przewozi 730 tys. baryłek ropy. Rosyjski tankowiec wysłał komunikat
Przewozi 730 tys. baryłek ropy. Rosyjski tankowiec wysłał komunikat