Argentyna odda dług za 100 lat. Historyczna emisja obligacji

Notoryczny bankrut, który w ciągu ostatnich 200 lat ogłaszał niewypłacalność osiem razy, pożyczył właśnie prawie 3 mld dolarów.

Obraz
Źródło zdjęć: © casarosada.gov.ar/creative commons
Damian Słomski

Mowa o rządzie Argentyny, który pieniądze - zgodnie z umową - zwróci dopiero za 100 lat. Na palcach jednej ręki można liczyć przypadki emisji 100-letnich obligacji.

Argentyński rząd sprzedał właśnie inwestorom 100-letnie obligacje. To w praktyce oznacza, że pożyczył 2,75 mld dolarów, czyli ponad 10 mld zł, które zwróci dopiero w... 2117 roku. Tak więc raczej żadna z osób, która - w imieniu swoim lub instytucji, dla której pracuje - kupiła obligacje, nie dożyje zwrotu zainwestowanych pieniędzy.

O ile w ogóle kiedyś Argentyna odda dług. Jej wiarygodność kredytowa, delikatnie mówiąc, nie jest najwyższa. Przypomnijmy, że jest to państwo, które od uzyskania niepodległości w 1816 roku zbankrutowało nie raz, nie dwa, a aż osiem razy. Ostatnie bankructwo formalnie miało miejsce zaledwie 3 lata temu, choć bardziej pamiętna była niewypłacalność ogłoszona przez władze w 2001 roku.

Wstrzymanie pomocy finansowej ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego skutkowało kilkanaście lat temu m.in. paniką ludzi, którzy ustawiali się przed bankami w długich kolejkach, chcąc wycofać swoje pieniądze z depozytów. Ci, którzy nie zdążyli tego zrobić przed zamrożeniem kont przez argentyński rząd, wyszli na ulice. Efektem było m.in. ustąpienie ówczesnego prezydenta Fernando de la Rui oraz oficjalne ogłoszenie bankructwa kraju.

Inwestorzy ufni czy po prostu chciwi?

- Inwestorzy mają krótką pamięć - skomentował powodzenie oferty obligacji Argentyny Victor Fu z Stifel Nicolaus & Co, cytowany przez agencję Bloomberg. Trzeba jednak zauważyć, że te prawie 3 mld dolarów nie są pożyczone za darmo. Choć nie znamy szczegółów finansowych transakcji, zagraniczne media informują, że oprocentowanie obligacji sięga 8 proc.

To najwyższy koszt długu wśród wszystkich rządowych obligacji długoterminowych będących na rynku i jednocześnie najwyższy potencjalny zysk dla inwestorów. Przy założeniu oczywiście, że władze będą wywiązywać się ze zobowiązań. No ale nie ma zysku bez ryzyka. Poza tym - nawet jeśli przyjąć czarny scenariusz, że za 100 lat nie dojdzie do zwrotu kapitału - już po 13 latach z samych tylko wypłacanych odsetek uzbiera się wpłacona kwota.

Obligacje skarbowe krok po kroku. Dlaczego warto pożyczyć ministrowi finansów pieniądze?

Podobne emisje obligacji z terminem spłaty za 100 lat to ogromna sensacja, choć to nie pierwszy tego typu przypadek. Jak wskazuje Bloomberg, wcześniej na podobny krok decydowały się również Wielka Brytania, Irlandia i Meksyk.

- Byliśmy w stanie sprzedać nasze obligacje, bo systematycznie odzyskujemy wiarygodność i zaufanie świata - podkreślił argentyński minister finansów Luis Caputo w oficjalnym oświadczeniu.

Argentyna wychodzi na prostą?

Pozytywne zmiany zachodzące w tym kraju dostrzega też Michael Boye z Saxo Banku.

- Ostatnie wydarzenia są potwierdzeniem, że działania prezydenta Mauricio Macriego, który przejął prezydencki fotel w 2015 roku, są oceniane pozytywnie. Celem nowej administracji jest odzyskanie zaufania międzynarodowych inwestorów, które znacznie obniżyło się w przeszłości z powodu korupcji w rządzie, trudnej do kontrolowania inflacji oraz protekcjonizmu gospodarczego - komentuje ekspert.

- Nowy prezydent natychmiast zajął się odzyskiwaniem zaufania rynków międzynarodowych, aby pozyskać kapitał niezbędny do zreformowania argentyńskiej gospodarki. W krótkim czasie Macriemu udało się udoskonalić rządowe szacunki, znane wcześniej z wielu manipulacji za Kirchnera, zakończyć kontrole walutowe oraz obniżyć wydatki publiczne i deficyt - wylicza Boye.

Niestety optymizmu inwestorów i części obserwatorów nie podzielają sami Argentyńczycy, którzy nadal odczuwają skutki wcześniejszego spowolnienia gospodarczego. Źródłem niezadowolenia społeczeństwa są głównie trudne do przyjęcia głębokie reformy, jak np. znaczny wzrost rachunków za prąd (z powodu zakończenia dopłat rządowych). Poparcie dla Macriego spadło, a kwietniowe starcia między demonstrantami a policją na ulicach Buenos Aires pokazują skalę trudności dla nowej administracji we wprowadzaniu oszczędności.

- Podczas gdy inwestorzy będą musieli czekać 100 lat na swoje zyski, niepewność będzie tematem przewodnim w argentyńskiej gospodarce i polityce - podsumowuje analityk Saxo Banku.

Wybrane dla Ciebie
"Żyjemy z 800 plus". Rolnicy z uprawami ziemniaka na krawędzi
"Żyjemy z 800 plus". Rolnicy z uprawami ziemniaka na krawędzi
Emerytura po 20 latach pracy w Niemczech. Polka dostała wyliczenie
Emerytura po 20 latach pracy w Niemczech. Polka dostała wyliczenie
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026
Badania medycyny pracy po nowemu od 17 kwietnia. Oto co się zmieni
Badania medycyny pracy po nowemu od 17 kwietnia. Oto co się zmieni
Prezes Zondy przemówił. Szymon Jadczak: Nie wierzę w ani jedno jego słowo
Prezes Zondy przemówił. Szymon Jadczak: Nie wierzę w ani jedno jego słowo
Kolejny kontrowersyjny członek rady Karola Nawrockiego
Kolejny kontrowersyjny członek rady Karola Nawrockiego
Prezes Zondy zabrał głos. Pokazał portfel bitcoinów, ale nie ma do niego dostępu
Prezes Zondy zabrał głos. Pokazał portfel bitcoinów, ale nie ma do niego dostępu
Lawina komentarzy po oświadczeniu prezesa Zondacrypto. "Aż ciężko uwierzyć"
Lawina komentarzy po oświadczeniu prezesa Zondacrypto. "Aż ciężko uwierzyć"
TSUE: sąd może uwzględnić przedawnione roszczenie banku o zwrot kapitału z kredytu
TSUE: sąd może uwzględnić przedawnione roszczenie banku o zwrot kapitału z kredytu