Alphabet wchodzi do klubu 4 bilionów dolarów. AI zmienia układ sił
Alphabet dołączył do elitarnego grona spółek o wycenie przekraczającej 4 biliony dolarów. Sukces giganta to efekt przełomu w obszarze sztucznej inteligencji oraz strategicznego sojuszu z Apple, podczas gdy na rynku energii trwa sądowa batalia o przyszłość morskich farm wiatrowych.
Alphabet, spółka matka Google, oficjalnie dołączyła do najbardziej ekskluzywnego klubu na Wall Street, przekraczając barierę 4 bilionów dolarów kapitalizacji rynkowej. Jak informuje "Financial Times". Gigant technologiczny stał się czwartym przedsiębiorstwem w historii, któremu udała się ta sztuka, dołączając do Apple, Nvidii oraz Microsoftu.
Wzrost wartości rynkowej o 0,2 proc. zanotowany podczas poniedziałkowej sesji w Nowym Jorku był jedynie zwieńczeniem dłuższego rajdu. W ciągu ostatniego miesiąca akcje Alphabet podrożały o ponad 6 proc., co pozwoliło na przebicie historycznego progu. Rok 2025 był dla spółki wyjątkowo udany – jej kapitalizacja wzrosła aż o 65 proc., co stanowi najlepszy wynik od 2009 roku, kiedy to rynek podnosił się po globalnym kryzysie finansowym. Inwestorzy docenili przede wszystkim determinację, z jaką firma odrobiła straty w wyścigu o prymat w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Kluczowym czynnikiem napędzającym obecne wzrosty jest transformacja jednostki chmurowej, która z drugoplanowego projektu stała się głównym silnikiem wzrostu Alphabet. Nie bez znaczenia pozostało również zaangażowanie Berkshire Hathaway – fundusz Warrena Buffetta, słynący z ostrożnego podejścia do sektora technologicznego, zdecydował się na rzadką inwestycję w akcje Google. Pozytywny sentyment wokół spółki wzmocniły także entuzjastyczne recenzje modelu Gemini 3, który zdaniem wielu ekspertów rynkowych wywarł presję na OpenAI, zwłaszcza w kontekście chłodnego przyjęcia konkurencyjnego modelu GPT-5.
Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało
Sojusz gigantów: Gemini napędzi iPhone'y
Równolegle z sukcesami giełdowymi Alphabet ogłosił strategiczne partnerstwo z Apple, które ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości rynku urządzeń mobilnych. Apple zdecydowało się wykorzystać technologię Gemini do stworzenia i personalizacji pakietu funkcji AI znanego jako Apple Intelligence. Współpraca ta ma na celu radykalną modernizację asystenta Siri oraz wprowadzenie zaawansowanych rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji do najnowszych modeli iPhone'ów.
Decyzja Apple o zwróceniu się do konkurenta wynika z faktu, że koncern z Cupertino pozostał nieco w tyle w wyścigu z Google i Samsungiem, którzy od miesięcy wdrażają autorskie rozwiązania AI w swoich urządzeniach. Choć Apple zapowiadało własną rewolucję w tym obszarze już w 2024 roku, wiele kluczowych funkcji wciąż znajduje się w fazie testów. Największym wyzwaniem pozostaje Siri, która w opinii użytkowników często ustępuje pola nowoczesnym chatbotom. Wieloletnia umowa z Alphabet zakłada wykorzystanie modeli Gemini oraz infrastruktury chmurowej Google do budowy fundamentów pod przyszłe systemy operacyjne Apple. Jak zauważył Jim Cramer z CNBC, jest to ruch, który ma na celu błyskawiczne nadrobienie dystansu do rynkowej czołówki.
Warto przypomnieć, że rozmowy o tym porozumieniu toczyły się od miesięcy. Już w sierpniu ubiegłego roku pojawiały się doniesienia o negocjacjach dotyczących wykorzystania niestandardowego modelu Gemini do zasilania nowej iteracji Siri. Obecne sfinalizowanie transakcji potwierdza, że Apple stawia na sprawdzone rozwiązania zewnętrzne, by sprostać rosnącym oczekiwaniom konsumentów, podczas gdy Alphabet umacnia swoją pozycję jako dostawca kluczowej technologii dla całej branży.