Atak na jedną z największych rosyjskich rafinerii. Ukraińcy uderzyli daleko od granicy

Ukraińskie wojska przeprowadziły atak na rafinerię w mieście Perm, jeden z największych takich zakładów w Rosji - poinformował w czwartek dowódca Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) Ukrainy Robert "Madiar" Browdi. Rafineria położona jest niedaleko gór Ural, półtora tysiąca kilometrów od linii frontu.

Rafineria w Permie należy do koncernu Łukoil - zdjęcie ilustracyjneRafineria w Permie należy do koncernu Łukoil - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Werner
Tomasz Sąsiada
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Rafineria została zaatakowana przez operatorów 1. Samodzielnego Centrum Systemów Bezzałogowych w nocy ze środy na czwartek - przekazał Browdi.

Agencja RBK-Ukraina podaje, że zakład w Permie to jedna z największych rafinerii ropy naftowej w Rosji. Przetwarza ponad 13 mln ton ropy rocznie i dostarcza paliwo zarówno do sektora cywilnego, jak i do rosyjskiej armii. Należy do grupy Łukoil.

"Dzisiaj ukraińskie sankcje dalekosiężne ponownie dotknęły Perm: to ponad 1,5 tys. km od naszej granicy. Niedawno odnotowano również znaczące wyniki w Czelabińsku – (oddalonego o) 1,8 tys. km – a także w Jekaterynburgu – prawie 2 tys. km" - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Dodał, że skutki ukraińskich operacji były odczuwalne również w Noworosyjsku, Krymsku, Tuapse oraz w obwodach samarskim i niżnonowogrodzkim.

Yanosik buduje ekosystem. Nie wszystko pod jedną nazwą

Według Zełenskiego Ukraina wielokrotnie proponowała rosyjskim władzom podjęcie kroków w kierunku pokoju, a w odpowiedzi otrzymywała kolejne ataki. "Dlatego właśnie ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu są wymierzone w odległe rosyjskie obiekty związane z przemysłem zbrojeniowym Rosji, infrastrukturą wojenną oraz finansowaniem agresji" - oznajmił.

Pod koniec kwietnia agencja Reutera podała, że po ataku ukraińskich bezzałogowców wybuchł pożar w zakładach przemysłowych w Kraju Permskim na wschodzie europejskiej części Rosji.

Ukraiński portal Militarnyj podał, powołując się na relacje świadków opublikowane na Telegramie, że celem ataku była wówczas przepompownia ropy należąca do firmy Transnieft w pobliżu miasta Perm. Pożar miał objąć m.in. zbiorniki z ropą naftową.

Ukraińcy atakują daleko poza linią frontu

Półtora tygodnia temu Robert "Madiar" Browdi w rozmowie z BBC zapowiedział, że ukraińskie ataki dronowe dalekiego zasięgu na terytorium Rosji będą się nasilać, a ich celami są przede wszystkim obiekty energetyczne oraz personel wojskowy. Jak podkreślił, Siły Systemów Bezzałogowych Ukrainy stanowią tylko 2 proc. ukraińskiego wojska, ale odpowiadają za zniszczenie aż jednej trzeciej celów. - Półtora tysiąca, dwa tysiące kilometrów w głąb rosyjskiego terytorium to już nie są spokojne tyły – dodał Browdi.

- To główny cel Ukrainy. Odciąć Rosję od reeksportu ropy i sprzedaży paliw – mówił nam dr Przemysław Zaleski, ekspert od spraw bezpieczeństwa energetycznego, w opublikowanym w czwartek materiale. A dwa tygodnie temu były minister obrony Rosji Siergiej Szojgu ocenił, że "żaden region Rosji nie jest już bezpieczny w obliczu ukraińskich ataków".

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie