Rafineria została zaatakowana przez operatorów 1. Samodzielnego Centrum Systemów Bezzałogowych w nocy ze środy na czwartek - przekazał Browdi.
Agencja RBK-Ukraina podaje, że zakład w Permie to jedna z największych rafinerii ropy naftowej w Rosji. Przetwarza ponad 13 mln ton ropy rocznie i dostarcza paliwo zarówno do sektora cywilnego, jak i do rosyjskiej armii. Należy do grupy Łukoil.
"Dzisiaj ukraińskie sankcje dalekosiężne ponownie dotknęły Perm: to ponad 1,5 tys. km od naszej granicy. Niedawno odnotowano również znaczące wyniki w Czelabińsku – (oddalonego o) 1,8 tys. km – a także w Jekaterynburgu – prawie 2 tys. km" - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Dodał, że skutki ukraińskich operacji były odczuwalne również w Noworosyjsku, Krymsku, Tuapse oraz w obwodach samarskim i niżnonowogrodzkim.
WIDEOYanosik buduje ekosystem. Nie wszystko pod jedną nazwą
Według Zełenskiego Ukraina wielokrotnie proponowała rosyjskim władzom podjęcie kroków w kierunku pokoju, a w odpowiedzi otrzymywała kolejne ataki. "Dlatego właśnie ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu są wymierzone w odległe rosyjskie obiekty związane z przemysłem zbrojeniowym Rosji, infrastrukturą wojenną oraz finansowaniem agresji" - oznajmił.
Pod koniec kwietnia agencja Reutera podała, że po ataku ukraińskich bezzałogowców wybuchł pożar w zakładach przemysłowych w Kraju Permskim na wschodzie europejskiej części Rosji.
Ukraiński portal Militarnyj podał, powołując się na relacje świadków opublikowane na Telegramie, że celem ataku była wówczas przepompownia ropy należąca do firmy Transnieft w pobliżu miasta Perm. Pożar miał objąć m.in. zbiorniki z ropą naftową.
Ukraińcy atakują daleko poza linią frontu
Półtora tygodnia temu Robert "Madiar" Browdi w rozmowie z BBC zapowiedział, że ukraińskie ataki dronowe dalekiego zasięgu na terytorium Rosji będą się nasilać, a ich celami są przede wszystkim obiekty energetyczne oraz personel wojskowy. Jak podkreślił, Siły Systemów Bezzałogowych Ukrainy stanowią tylko 2 proc. ukraińskiego wojska, ale odpowiadają za zniszczenie aż jednej trzeciej celów. - Półtora tysiąca, dwa tysiące kilometrów w głąb rosyjskiego terytorium to już nie są spokojne tyły – dodał Browdi.
- To główny cel Ukrainy. Odciąć Rosję od reeksportu ropy i sprzedaży paliw – mówił nam dr Przemysław Zaleski, ekspert od spraw bezpieczeństwa energetycznego, w opublikowanym w czwartek materiale. A dwa tygodnie temu były minister obrony Rosji Siergiej Szojgu ocenił, że "żaden region Rosji nie jest już bezpieczny w obliczu ukraińskich ataków".
Źródło: PAP