Spółka Monsanto złożyła oficjalny wniosek do Departamentu Handlu Stanów Zjednoczonych oraz amerykańskiej Komisji Handlu Międzynarodowego. Firma domaga się interwencji w sprawie importowanego z Chin glifosatu, który jest kluczowym składnikiem popularnego środka chwastobójczego Roundup. Przedstawiciele przedsiębiorstwa argumentują, że azjatycki produkt trafia na amerykański rynek po sztucznie zaniżonych, dotowanych cenach.
Monsanto złożyło petycje o nałożenie ceł antydumpingowych i wyrównawczych, aby zająć się drapieżnymi praktykami handlowymi i dotowanym importem glifosatu – informuje spółka w oświadczeniu cytowanym przez agencję Reuters. Producent podkreśla jednocześnie, że przy obecnych warunkach rynkowych utrzymanie krajowego biznesu związanego z glifosatem jest niemożliwe. Warto zaznaczyć, że Monsanto pozostaje obecnie jedynym amerykańskim producentem tej substancji.
Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"
Rolnicy obawiają się fali podwyżek
Działania niemieckiego giganta spotkały się z natychmiastową i niezwykle krytyczną reakcją amerykańskiego sektora rolniczego. Plantatorzy zbóż i soi od 4 lat zmagają się z poważnymi wyzwaniami finansowymi. Sytuacja ta wynika w dużej mierze z utrzymujących się na wysokim poziomie kosztów nasion, nawozów oraz środków ochrony roślin.
– Podejmują ten krok wyłącznie dla korzyści firmy i jej akcjonariuszy, po raz kolejny kosztem amerykańskiego rolnika, i to w czasie, gdy gospodarka rolna stoi w obliczu jednego z najtrudniejszych okresów od dziesięcioleci – ocenia w oficjalnym komunikacie Jed Bower, prezes stowarzyszenia National Corn Growers Association.
Podobne stanowisko zajmują przedstawiciele American Soybean Association, którzy ostrzegają przed rynkowymi konsekwencjami petycji. Związek zrzeszający producentów soi wskazuje w swoim oświadczeniu, że działania zmierzające do nałożenia podatków importowych na te produkty ograniczają konkurencję, grożą gwałtownym wzrostem kosztów i ostatecznie szkodzą amerykańskim rolnikom.
Miliardowe koszty procesów sądowych
Spór o cła na chiński import to tylko jeden z frontów, na których walczy obecnie producent Roundupu. Zaledwie kilka dni wcześniej, pod koniec czerwca, koncern Bayer odniósł znaczące zwycięstwo przed amerykańskim Sądem Najwyższym. Sędziowie odrzucili wcześniejszy werdykt ławy przysięgłych ze stanu Missouri, który przyznawał 1,25 miliona dolarów odszkodowania mężczyźnie twierdzącemu, że zachorował na nowotwór z powodu wieloletniej ekspozycji na glifosat.
W przeszłości władze firmy wywierały presję na amerykańskich ustawodawców w kwestii regulacji prawnych. Przedstawiciele koncernu sugerowali nawet możliwość całkowitego wycofania Roundupu ze sprzedaży, jeśli nie zyskają silniejszej ochrony przed pozwami sądowymi. Agencja Reuters przypomina, że do tej pory Bayer przeznaczył około 10 miliardów dolarów na ugody w sprawach, w których powodowie oskarżali producenta o to, że stosowanie herbicydu przyczyniło się u nich do rozwoju chorób nowotworowych.