Nieużytek w samym centrum Berlina kryje pod ziemią historyczne pozostałości dawnej nazistowskiej dzielnicy rządowej. Władze stolicy Niemiec planują jednak zrównać z ziemią ostatni zachowany tam przedwojenny bunkier. Stołeczny dziennik "B.Z." donosi, że w tym miejscu deweloperzy mają wznieść 7-kondygnacyjny budynek z 66 mieszkaniami oraz 6-piętrowy biurowiec.
Decyzja o przeznaczeniu terenu pod inwestycje komercyjne i mieszkaniowe spotkała się z aprobatą części urzędników. Christian Gaebler, berliński senator do spraw budownictwa, jednoznacznie popiera projekt.
– Nie będziemy blokować budowy mieszkań po to, by zachować bunkier, który mógłby stać się miejscem pielgrzymek – mówi polityk w rozmowie z gazetą "B.Z.".
Spór o luksusowe apartamenty i pamięć
Przedstawiciele organizacji zajmujących się historią miasta patrzą na sprawę zupełnie inaczej. Dietmar Arnold, przewodniczący stowarzyszenia Berlińskie Podziemia, uważa plany wyburzenia za ogromny błąd. Ekspert w wypowiedziach dla mediów podkreśla, że w planowanych budynkach z pewnością nie powstaną przystępne cenowo lokale, których berliński rynek nieruchomości tak bardzo potrzebuje.
– Zburzenie jednego z ostatnich śladów nazistowskiego centrum władzy to dziś kompletne szaleństwo – ocenia Arnold, cytowany przez portal Deutsche Welle.
Ostatni fragment Kancelarii Rzeszy
Działacz dodaje również, że argument o rzekomych pielgrzymkach jest jedynie wymówką dla realizacji inwestycji deweloperskiej. Sporny obiekt to ostatni autentyczny fragment Nowej Kancelarii Rzeszy, zaprojektowanej przez Alberta Speera i budowanej w latach 1934-1939. Kompleks ten, zlokalizowany przy ulicy Vossstrasse, stanowił architektoniczny symbol władzy Adolfa Hitlera. Warto podkreślić, że nie jest to słynny "bunkier Führera", w którym dyktator popełnił samobójstwo. Tamten schron znajdował się w innym miejscu, a obecnie nad nim funkcjonuje zwykły parking.
Zwolennicy zachowania budowli wskazują na alternatywne rozwiązania architektoniczne. Według danych stowarzyszenia Berlińskie Podziemia, pod ziemią przetrwało około 1200 metrów kwadratowych oryginalnego kompleksu.
Strop oraz ściany mają grubość 1,7 metra. Inżynieryjnie możliwe byłoby postawienie nowych budynków bezpośrednio nad bunkrem, bez konieczności jego niszczenia. Obecny projekt zakłada wyburzenie około połowy podziemnej struktury, co zdaniem inżynierów całkowicie pozbawi resztę stabilności konstrukcyjnej.