Szokujący proceder w USA. Chińscy miliarderzy płacą wielkie pieniądze

Chińscy miliarderzy i przedstawiciele elit wynajmują matki-surogatki w USA, by rodziły im dużą liczbę amerykańskich dzieci - informuje "The Wall Street Journal". Gazeta wymienia m.in. przypadek biznesmena, który twierdzi, że ma ponad setkę dzieci będących obywatelami USA

MATERNITY EMERGENCY
BSIP
examination, medical examination, ecg, monitoring, fetal monitoring, woman patient, human, person, european, female, woman, gynecology, obstetric, pregnancy, pregnant woman, uterine contraction, fetal heart rhythm, third trimester, health professional, medical personnel, hospital staff, emergencyChińscy miliarderzy i przedstawiciele elit wynajmują matki-surogatki w USA [zdjęcie ilustracyjne]
Źródło zdjęć: © getty images | BSIP
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Według dziennika proceder wynajmowania przez bogatych Chińczyków matek-surogatek w USA do rodzenia dzieci trwa od lat, a jego skala jest na tyle duża, że zrodziła prężnie rozwijający się "miniprzemysł", na który składają się: agencje zajmujące się macierzyństwem zastępczym, kancelarie prawne, kliniki in vitro czy usługi niań, a nawet osób odbierających noworodki ze szpitali.

Dzięki temu rodzice mogą wysłać swój materiał genetyczny za granicę i sprowadzić dziecko z powrotem, co kosztuje nawet 200 tys. dolarów za dziecko - informuje "The Wall Street Journal".

Rynek ma się rozwijać na tyle dobrze, że przyciągnął wpływowych inwestorów, w tym kontrowersyjnego prawicowego miliardera Petera Thiela, który ma wspierać sieć klinik in vitro w Azji Południowo-Wschodniej, a także ostatnio w Los Angeles.

Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące

Tak kliniki w USA obsługują zamożnych Chińczyków

Dziennikarze opisują m.in. przypadek twórcy gier komputerowych Xu Bo, który podczas wirtualnego wystąpienia przed sądem w 2023 roku, w sprawie wniosku o pozwolenie na rodzicielstwo zastępcze, miał stwierdzić, że chce mieć 20 dzieci urodzonych w ten sposób.

Na jego stronie internetowej jest natomiast informacja, że Xu jest ojcem ponad 100 amerykańskich dzieci urodzonych przez surogatki w USA. Choć jego wniosek z 2023 roku został odrzucony przez sąd, to gazeta zaznacza, że jest to rzadkością.

Według "WSJ" przypadek Xu nie jest odosobniony. Jak powiedział dziennikowi Nathan Zhang, założyciel i prezes IVF USA - sieci klinik leczenia niepłodności w USA i Meksyku, która obsługuje zamożnych Chińczyków - wcześniej jego klientela składała się głównie z rodziców próbujących ominąć chińską politykę jednego dziecka (zniesioną w 2015 roku), ale jego nowi klienci idą za przykładem Elona Muska, który ma 14 dzieci z czterema kobietami.

Coraz większa liczba 'szalenie bogatych' klientów zleca ciąże dziesiątkom, a nawet setkom surogatek w USA, by stworzyć niepokonane dynastie rodzinne - powiedział Zhang.

Wymienił przypadek jednego biznesmena, który chciał w ten sposób sprawić sobie 200 dzieci, lecz Zhang - jak stwierdził - odmówił.

Jednak inny właściciel agencji w Kalifornii powiedział gazecie, że pomógł zrealizować zamówienie Chińczyka, który chciał spłodzić 100 dzieci. Według "WSJ" niektórzy klienci agencji nie muszą nawet przyjeżdżać do USA.

Jak informuje dziennik, śledczy z FBI i Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchali niektóre surogatki biorące udział w procederze, lecz nie jest jasne, jaki cel ma ich dochodzenie.

Rozporządzenie Trumpa. Wydał dokładne instrukcje

Prawo większości stanów nie zakazuje takiego procederu. 14. poprawka do Konstytucji USA gwarantuje amerykańskie obywatelstwo dla niemal każdego dziecka urodzonego na terytorium Stanów.

Prezydent USA Donald Trump pierwszego dnia drugiej kadencji wydał rozporządzenie zawężające to prawo, lecz jego działanie zostało wstrzymane do czasu rozpatrzenia go przez Sąd Najwyższy. Nie jest jednak jasne, czy nawet gdyby legalność dekretu została potwierdzona, miałby on zastosowanie w sprawie dzieci surogatek.

Administracja Trumpa już w 2020 roku wydała instrukcje nakazujące odmowę wydawania wiz kobietom, które podejrzewa się o zamiar podróży w celu urodzenia dziecka w USA. Była to reakcja na praktykę popularną m.in. wśród Rosjanek.

Źródło: "The Wall Street Journal"

Wybrane dla Ciebie
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem