Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
bon
03.07.2020 06:07

Bon turystyczny na wakacje w Polsce. Kiedy z niego skorzystamy? Sprawdzamy scenariusze

Bon turystyczny na tegoroczne wakacje, a może dopiero na jesień? Przed drugą turą wyborów, czy już po niej? Scenariuszy może być parę. Przeanalizowaliśmy sytuację sprawdzając, kiedy realnie będzie można z skorzystać z dopłaty do urlopu w kraju.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Wikimedia Commons)
Bon turystyczny na tegoroczne wakacje, a może dopiero na jesień.

Choć wakacje i sezon urlopowy w pełni, prace nad ustawą o bonie turystycznym na wakacje w Polsce wciąż trwają. Prawo i Sprawiedliwość chce, aby projekt prezydencki oferujący 500 zł na każde dziecko w rodzinie został w wdrożony jak najszybciej, najlepiej jeszcze przed drugą turą wyborów. Senatorowie zgłosili jednak uwagi do ustawy.

Kiedy więc będziemy korzystać z wakacyjnego wsparcia? Scenariuszy może być parę. Oto mapa drogowa polskiego bonu turystycznego.

Senat pracuje nad bonem

Sejm ustawę o polskim bonie turystycznym uchwalił w piątek 19 czerwca późnym wieczorem. Z początkiem lipca trafiła ona do Senatu. Podczas prac w komisjach zgłoszono ponad 50 poprawek. Te najważniejsze dotyczą tego, kogo obejmie bon.

Podczas środowego posiedzenia Senatu prezydencki minister - Paweł Mucha - przekonywał, że gdyby do uchwalonej przez Sejm ustawy nie wprowadzać poprawek, a przekazać ją do podpisu prezydenta, środki mogłyby być zostać uruchomione jeszcze w lipcu. PiS zależy na czasie, bowiem projekt jest częścią kampanii ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy.

- Sezon wakacyjny trwa, mamy już lipiec. Kancelaria prezydenta zgłosiła ten projekt daleko za późno. A przecież o tej ustawie w wersji rządowej słyszeliśmy już od miesięcy, od wielu miesięcy. Obecny więc termin prac nad bonem jest winą rządu i Prawa i Sprawiedliwości, gdyż długo nie mogli zdecydować się na ostateczną formę ustawy - ripostuje w rozmowie z money.pl senator KO Adam Szejnfeld. - Od początku było też wiadomo, że bon nie będzie przewidziany na okres bieżących wakacji, ale najprawdopodobniej na jesień i kolejne sezony. Po to przecież projektodawcy w ustawie przewidzieli okres na jego wykorzystanie aż do marca 2022 roku. Gdyby nie wybory i pośpiech partii rządzącej, to można byłoby lepiej dopracować ten instrument - zaznaczył.

Tymczasem prace się toczą. - Jesteśmy po obradach połączonych komisji rodziny i gospodarki, na których przyjęliśmy wszystkie istotne dla senatorów poprawki. Część nawet bez sprzeciwu rządu i senatorów PiS. Chodzi tu przede wszystkim o moją poprawkę, którą włączamy do ustawy emerytów i rencistów. Inną ważną poprawką jest przywrócenie działania Prawa zamówień publicznych w stosunku do zadań Polskiej Organizacji Turystycznej i ZUS. Rozszerzyliśmy też krąg firm, które w zamian za bon turystyczny będą mogły świadczyć swoje usługi. Przyjęliśmy również poprawki, które dadzą możliwość korzystania z bonu przez rodziców dzieci zatrudnionych za granicą – wylicza Adam Szejnfeld.

W czwartek po południu Senat przegłosował poprawki. Potem ustawa wrócić musi do Sejmu. Według oficjalnego harmonogramu prac najbliższe posiedzenie zaplanowane jest dopiero na 22 lipca. To wówczas posłowie zagłosują za lub przeciw poprawkom i zdecydują w jakiej formie ustawa zostanie przyjęta.

Zdążyć przed wyborami

Dla rządu jednak koniec lipca może się okazać terminem zbyt późnym. Będzie bowiem już po wyborach prezydenckich. Stąd też mówi się o tym, że marszałek Elżbieta Witek może zwołać dodatkowe, wcześniejsze posiedzenie, aby "postawić kropkę nad i" w prezydenckiej ustawie i skierować ją do podpisu Andrzeja Dudy.

Wiceminister rozwoju Andrzej Gut-Mostowy pytany w środę przez senatorów kiedy faktycznie będzie można skorzystać z bonu ocenił, że odpowiedni system powinien być uruchomiony w ciągu kilku tygodni.

- W naszym przekonaniu 3-4 tygodnie to czas, kiedy odpowiednie instytucje będą mogły rozpocząć realizację bonu - mówił. Podkreślił jednak, że nie może podać twardych i konkretnych dat. - W ustawie jest przewidziana taka formuła, że minister właściwy ogłosi już funkcjonowanie danego systemu - zaznaczył.

Przy tym scenariuszu realnym mogłoby być więc, że z bonu można by skorzystać od końca lipca. Zapytaliśmy Centrum Informacyjne Sejmu, czy brane pod uwagę jest wcześniejsze posiedzenie i kiedy mogłoby się ono odbyć. W odpowiedzi CIS przekazało nam jedynie, że posiedzenie planowane jest na 22-24 lipca.

Kłopotliwa notyfikacja

Wątpliwości wzbudza jeszcze kwestia notyfikacji przepisów do Komisji Europejskiej. Początkowo bon był kierowany jako pomoc dla branży turystycznej, która ucierpiała z powodu pandemii. To jednak byłaby pomoc publiczna dla firm i wymagałaby zgody unijnej.

Najprawdopodobniej właśnie dlatego przesunięto akcent na pomoc dla rodzin, co jak wyjaśnia senator Szejnfeld nie wymaga już notyfikacji. Procedury unijne mogłyby jednak wydłużyć prace nad wprowadzeniem bonu. Stąd też liczne pytania senatorów o tę kwestię. Jak mówił w środę w Sejmie występujący w imieniu prezydenta Paweł Mucha, nastąpiła już prenotyfikacja tych przepisów i trwają rozmowy z KE.

Wiele zależy od emerytów?

PiS może jednak równie dobrze wstrzymać się i poczekać do 22 lipca. Zdaniem senatora Szejnfelda, poprawki rozszerzające bon o emerytów i rencistów postawiły PiS w kłopotliwej sytuacji.

- Z jednej strony chcą wprowadzić bon bez uwzględnienia praw seniorów, ale z drugiej strony głosowanie przeciwko tej zmianie jest dla nich niepolityczne - mówi senator Szejnfeld. - Sądzę, iż podjęta zatem przez PiS decyzja o wstrzymaniu się w głosowaniu nad poprawkami dotyczącymi emerytów i rencistów jest formą "kupienia sobie czasu" na podjęcie ostatecznego rozstrzygnięcia. Czy zapadnie ono jeszcze w czwartek w Senacie, czy dopiero później w Sejmie, trudno teraz powiedzieć.

- Sądzę, że jeśli rząd będzie nadal chciał wyborczo grać bonem, to raczej zostanie zwołane dodatkowe posiedzenie Sejmu i po przegłosowaniu ustawa trafi do podpisu prezydenta jeszcze przed drugą turą wyborów. No, ale mają problem, jak rozstrzygnąć kwestię seniorów, więc sejmowe głosowanie może być równie dobrze przeniesione na czas po drugiej turze wyborów – analizuje Adam Szejnfeld w rozmowie z money.pl.

Gdyby wybrano późniejszą datę, nowe świadczenie miałoby możliwość zacząć funkcjonować pod koniec sierpnia albo i później. Bez wyborczego trybu ustawa mogłaby być jeszcze dopracowywana przez posłów. Wówczas świadczenie byłoby gotowe raczej na jesień.

ZUS i POT przygotowani. Czekają na decyzję

Oba scenariusze prac legislacyjnych są możliwe. Co jednak z możliwościami instytucji, które będą zajmować się wdrażaniem i obsługą bonu?

Reakcja prezes ZUS na pytania money.pl o gotowość do obsługi bonu już w lipcu jasno wskazuje na wyśrubowane tempo prac. To "ojejej" profesor Gertrudy Uścińskiej, które padło w programie "Money. To się liczy", może być znaczące, choć dalej szefowa ZUS zapewniała, że instytucja jest przygotowana.

Obejrzyj: Bon turystyczny. Kiedy będą pieniądze?

- Jeżeli chodzi o bon turystyczny, to udział ZUS jest udziałem technologicznym. Na naszej platformie będziemy gromadzić bazę danych z ministerstwa rodziny dotyczących dzieci pobierających 500+, będziemy to weryfikować. Nie my ustalamy prawo, ale od nas będą generowane te podstawowe dane dotyczące tego, czy jest ktoś uprawniony - podkreślała.

Czy pieniądze będą w lipcu? - Zobaczymy, to wszystko jest uzależnione nie od naszej zdolności organizacyjnej, a od przyjęcia ustawy. Jeśli wejdzie w życie w terminach lipcowych, to będziemy to realizować. To ustawa zdecyduje, kiedy bon turystyczny wejdzie w życie - podkreślała dodając, że ZUS nie może bezczynnie czekać na ustawę. - Musimy uczestniczyć w pracach od założeń. Analizujemy i przygotowujemy się od strony technologicznej. Systemy są w ostatnim etapie technologicznym - zapewniła.

Podobne zapewnienia usłyszeliśmy od Polskiej Organizacji Turystycznej. - Polska Organizacja Turystyczna jest przygotowana na wykonywanie zadań związanych z ustawą o Polskim Bonie Turystycznym. Czekamy jednak na zakończenie procesu legislacyjnego - podkreśla Robert Andrzejczyk, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej.

Według projektu ustawy, podstawową rolą POT jest prowadzenie listy przedsiębiorców, u których będzie można zrealizować bon. - Listę będzie generował system teleinformatyczny Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Do naszych zadań będą należały także czynności sprawdzające w odniesieniu do tych podmiotów. Oprócz tego będziemy odpowiedzialni za działania związane z promocją przedsięwzięć i akcji związanych z bonem - wyjaśnił w szef POT.

Przypomnijmy, że bon nie będzie miał formy gotówkowej, ale elektroniczną. Płacić nim będzie można za pobyt, sfinansować usługi hotelarskie czy imprezy turystyczne w kraju.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-07-2020

MarcinPieniądze pieniądze rozdaje, a mnie znów ominęło, głosuje na Rafała Trzaskowskiego

02-07-2020

BialyBon na wakacje - po wakacjach - musztarda po obiedzie. Moze juz zacznijcie pracowac nad bonem wigilijnym to do Wielkanocy zdazycie.

02-07-2020

Wy te doNiewiarygodne. Granie grupami społecznymi jak kartami

Rozwiń komentarze (37)