Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Bon turystyczny. Przedsiębiorcy mają wątpliwości

1000 zł na wakacje. Rząd w ramach wsparcia dla branży turystycznej chce wprowadzić bon turystyczny, który pracownicy będą mogli wykorzystać na urlop w kraju. Przedsiębiorcy czekają na szczegóły i boją się nadmiernej biurokracji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Wikimedia Commons)
Bon 1000 plus. Nie wszyscy go dostaną.

Kosztujący 7 mld złotych program wsparcia dla polskiej turystyki wicepremier Jadwiga Emilewicz zapowiedziała w programie "Money. To się Liczy".

Do tej pory nie opublikowano jednak projektu ustawy i o tym jak faktycznie wyglądać będzie program możemy wnioskować jedynie na podstawie zapowiedzi członków rządu.

A według tych zapowiedzi, program będzie, ale nie dla każdego.

Oglądaj też: Minister Emilewicz ujawnia: 7 mld zł na wakacje dla Polaków. Etatowcy dostaną bon turystyczny

Kto skorzysta z bonu?

Jak wynika z zapowiedzi, bon będzie przysługiwał osobom zarabiającym mniej niż przeciętne wynagrodzenie. Progiem więc będzie w tym roku kwota ok. 5200 zł brutto.

Drugim ograniczeniem jest forma zatrudnienia. Bon turystyczny będzie przysługiwał bowiem tylko pracownikom zatrudnionym na umowę o pracę.

- Ten projekt to już duże koszty dla budżetu państwa. Szacujemy, że w tym roku przeznaczymy na niego 7 mld zł – wyjaśnia w rozmowie z money.pl Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister odpowiedzialny za projekt. - Bardzo chcielibyśmy objąć nim więcej grup społecznych, ale zdajmy sobie sprawę, że to pociągnęłoby za sobą potężne wydatki, które uniemożliwiłyby jego realizację.

Jak wylicza resort rozwoju, z bonu skorzysta ok. 60 proc. pracowników.

Kolejne obciążenie

Bon, przynajmniej na początku, będzie finansowany w 90 proc. z budżetu państwa. 10 proc. będą musieli dołożyć pracodawcy. Wiele firm traktuje to jako dodatkowe obciążenie.

- Bon turystyczny będzie kolejnym obciążeniem zwiększającym koszty zatrudnienia pracowników - powiedział w TVN 24 Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy z Lewiatana.

Czekamy na szczegóły

Przedsiębiorcy z branży turystycznej z bonu się cieszą, ale czekają na szczegóły projektu .

Według wstępnych zapowiedzi, bon ma mieć formę karty przedpłaconej, którą będzie można zapłacić za przejazdy, czy noclegi. Nie wszyscy przedsiębiorcy mają jednak terminale.

- Jeśli to będzie miało taką skalę, jak słyszymy od rządu, że 7 milionów osób będzie mogło z tego skorzystać, to będzie to miało istotny wpływ na branżę turystyczną - powiedział na antenie TVN24 Bartłomiej Bryjak z Willi Basieńka w Zakopanem. - Trudno powiedzieć, jak to będzie wyglądać w praktyce, bo nie znamy szczegółów. Obawiamy się, czy nie będzie nadmiernej biurokracji związanej z tym bonem, bo nie wszystkie obiekty mają terminale płatnicze, które mają być niezbędne do obsługi tych bonów.

Z badania zleconego przez Wirtualną Polskę oraz money.pl wynika, że 53 proc. z nas popiera pomysł bonów turystycznych. Zdecydowaną aprobatę wyraził niemal co czwarty badany.

Przeciwnych wprowadzeniu programu 1000 plus jest 32 proc. ankietowanych. Zdecydowany sprzeciw wyraża więcej niż co szósty. Natomiast 15 proc. nie ma zdania w tej kwestii.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: koronawirus, turystyka, wakacje, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
24-05-2020

MmWakacje dla wybranych za pieniądze wszystkich...

25-05-2020

kasiaProszę uprzejmię obecny rzad o nierozdawanie juz wiecej moich pieniedzy .Ja z żadnych przywilejów nie korzystam i nie skorzystam.Turystyka obroni sie … Czytaj całość

25-05-2020

BoloTiaaa, jakby nie można było zrobić ludziom ulgi podatkowej do odliczenia w PIT! Wtedy zero kosztów obsługi po stronie państwa, każdy dostaje przelew … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (107)