Brexit opóźniony. Rosati dla money.pl: Brytyjczycy w sytuacji, z której trudno wyjść z podniesionym czołem

- Unia Europejska rzuciła premier Theresie May linę ratunkową. To jest dobra decyzja - tak Dariusz Rosati, były minister spraw zagranicznych, w rozmowie z money.pl skomentował decyzję ws. technicznego opóźnienia brexitu.

- Dobra decyzja - tak informacje o nowych datach brexitu skomentował Dariusz Rosati.
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Strozyk/REPORTER

Unijni przywódcy uzgodnili w czwartek późnym wieczorem dwa scenariusze przedłużenia brexitu.

- Izba gmin i premier May mają dodatkowy czas, 2 tygodnie na to, by przyjąć umowę rozwodową - tłumaczy Rostati. Jeżeli dokument zostanie przyjęty, wówczas dniem opuszczenia wspólnoty przez Wielką Brytanię będzie 22 maja. Jeśli nie, temat brexitu będzie definitywnie zamknięty 12 kwietnia.

Obejrzyj także: Brexit tematem numer jeden na Wyspach. Nasz dziennikarz zdradza kulisy

Czy wciąż jest możliwy scenariusz, w którym Wielka Brytania zostaje w UE?

- Teoretycznie jest to możliwe. Brytyjczycy wciąż mają dwie furtki, z których potencjalnie mogą skorzystać. Pierwsza to dymisja rządu Theresy May i przedterminowe wybory. Wówczas Bruksela zyskuje nowego partnera do rozmów i kalendarz brexitu zostaje wydłużony. Druga, jeszcze mniej prawdopodobna, to podjęcie decyzji o ponownym referendum - uważa były minister spraw zagranicznych.

- Z żalem stwierdzam, że Brytyjczycy na własne życzenie znaleźli się w sytuacji, z której trudno wyjść z podniesionym czołem - kwituje Rosati.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie