Bruksela odpowiada na niemiecką krytykę. "Jesteśmy niezwykle zaskoczeni"

Realizowaliśmy życzenia państw członkowskich, które nie chciały wojny handlowej z USA - tak rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill odpowiedział ministrowi finansów Niemiec Larsowi Klingbeilowi, który uznał, że wynegocjowana przez KE umowa w sprawie ceł wymaga doprecyzowania.

Wizyta Donalda Trumpa w SzkocjiUS President Donald Trump (R) shakes hands with European Commission President Ursula von der Leyen (L) during a meeting, in Turnberry south west Scotland, on July 27, 2025, on the third day of his visit to the country, since his second tenure as President began. Trump has said he sees a 50-50 chance of reaching a deal with the European Union, having vowed to hit dozens of countries with punitive tariffs unless they hammer out a pact with Washington by August 1, 2025. (Photo by Brendan SMIALOWSKI / AFP)BRENDAN SMIALOWSKIPrzewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i prezydent USA Donald Trump podczas spotkania w Szkocji, gdzie uzgodniono warunki umowy handlowej UE-USA
Źródło zdjęć: © East News | BRENDAN SMIALOWSKI
Malwina Gadawa

Po wizycie w Stanach Zjednoczonych Klingbeil, szef resortu finansów i jednocześnie wicekanclerz RFN, ocenił, że niektóre części porozumienia handlowego uzgodnionego z USA są niejasne.

Bruksela odpowiada Berlinowi

Odnosząc się do oświadczenia Klingbeila, rzecznik KE ocenił, że jest ono "zaskakujące".

- Chciałbym przypomnieć, że państwa członkowskie UE i interesariusze biznesowi konsekwentnie podkreślali, iż konflikt handlowy ze Stanami Zjednoczonymi nie jest pożądanym kierunkiem działania. Przekonywali nas, że jedynie rozwiązanie negocjacyjne może zapewnić stabilność i chronić nasze wspólne interesy - dowodził Gill.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ego w biznesie: przekleństwo czy przewaga? Bogusław Leśnodorski w Biznes Klasie

Jak podkreślił, taką opinię podzielała zdecydowana większość państw członkowskich Unii Europejskiej, "w tym to, z którego pochodzi wspomniany minister", a KE "te życzenia państw starała się zrealizować".

Gill przypomniał, że w ten sposób KE wynegocjowała z władzami USA porozumienie zawarte przez jej szefową Ursulę von der Leyen i amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa 27 lipca w Szkocji. Rzecznik KE dodał, że rozwiązanie to pozwoli uniknąć eskalacji, która jest niekorzystna dla obu stron, o co - jak podkreślił - prosiły państwa członkowskie.

- Zapewniliśmy naszym firmom stały dostęp do rynku jednego z naszych największych i najważniejszych partnerów. Tego chciał nasz przemysł - dowodził. - Mamy teraz jasny pułap celny w wysokości 15 proc. dla większości eksportu UE. Innymi słowy, zapewniliśmy gwarancję tego, że europejskie przedsiębiorstwa nie będą musiały płacić wyższych ceł w tym niezwykle niestabilnym i nieprzewidywalnym otoczeniu gospodarczym - kontynuował.

- W związku z tym jesteśmy niezwykle zaskoczeni, że minister z danego państwa członkowskiego wyraził taki pogląd, biorąc pod uwagę, że nic nie wydarzyło się ze strony KE bez wyraźnego sygnału od naszych państw członkowskich - podkreślił Gil. Przekonywał, że państwa członkowskie były w pełni informowane o szczegółach umowy na szczeblu politycznym.

Wybrane dla Ciebie