Cała prawda o "bogacących się" Polakach. Tyle mamy na życie

W 2023 r. średnia siła nabywcza na mieszkańca Polski wynosi 10 903 euro, o 38 proc. mniej od średniej europejskiej. I mniej niż sugerował na spotkaniach z wyborcami Jarosław Kaczyński. Jeszcze istotniejsze jest jednak to, że w kraju przepaść między regionami staje się coraz większa.

Siła nabywcza w Polsce na tle innych krajów. Na zdjęciu Jarosław KaczyńskiSiła nabywcza w Polsce na tle innych krajów. Na zdjęciu Jarosław Kaczyński
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Iwanczuk, Reporter, GfK

Średnia siła nabywcza na mieszkańca Polski wynosi 10,9 tys. euro - wynika z najnowszego badania "GfK Purchasing Power Europe 2023. Polska awansowała na 29. miejsce rankingu obejmującego 42 europejskie państwa. Jak jednak wygląda na tle średniej w kontekście deklaracji rządu?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Palenie węglem w Polsce. "Jesteśmy ewenementem w skali całej Europy"

Siła nabywcza Polaków

Badanie przeprowadzone przez GfK określa, jak wygląda dochód rozporządzalny po odliczeniu podatków i uwzględnieniu świadczeń wypłacanych przez państwo. W badaniu GfK, nominalny dochód rozporządzalny ludności na osobę i na rok jest mierzony w euro i jako indeks. To jest siła nabywcza GfK, która nie uwzględnia inflacji.

W 2023 r. średnia siła nabywcza na mieszkańca Polski wynosi 10 903 euro. Średnia europejska wynosi 17 688 euro - czytamy w opracowaniu.

Na szczycie listy znalazły się Liechtenstein (68 843 euro), Szwajcaria (49 592 euro), Luksemburg (40 931).

Siła nabywcza w Europie 2023 r.
Siła nabywcza w Europie 2023 r. © GfK | Materiały prasowe

Kaczyński przekonywał, że niemal dogoniliśmy Niemców

Jak wylicza Bankier, Polskę dzieli od średniej unijnej 38 proc. To istotne na tle deklaracji polityków obozu rządzącego. Jarosław Kaczyński podczas jednego z przedwyborczych spotkań przekonywał bowiem, że Polacy są już prawie tak zamożni jak Niemcy.

Na kolejnym spotkaniu przekonywał z kolei, że "za osiem lat lista krajów dogonionych lub miniętych będzie naprawdę długa". - Być może, że znajdą się tam nawet takie kraje jak Anglia i Francja. Parę kroków dalej są Niemcy, a potem te kraje najbogatsze jak Szwecja, Austria, Holandia - zapewniał szef PiS. W rozmowie z money.pl ekonomista prof. Witold Orłowski oceniał, że zachodnich sąsiadów dogonimy raczej za 20-30 lat.

Olbrzymie różnice między regionami

Warto podkreślić, że siła nabywcza nie jest jednolita dla całym kraju. "W Warszawie dochód rozporządzalny netto jest prawie trzykrotnie wyższy niż w znajdującym się na końcu listy powiecie kolneńskim" - czytamy w badaniu. Wynosi 17 980 euro na mieszkańca. To więcej niż średnia europejska. Wysoko w rankingu uplasowały się też Sopot, Wrocław, Katowice, Poznań, Kraków, Bielsko-Biała, Gliwice, Piaseczno.

Na drugim biegunie znalazł się powiat kolneński (województwo podlaskie) - z wynikiem 6 765 euro.

- Tylko 83 powiaty mają ponadprzeciętną siłę nabywczą per capita, podczas gdy dochód rozporządzalny netto 297 powiatów jest poniżej średniej krajowej - podkreśla Agnieszka Szlaska-Bąk z GfK.

Przemek Dwojak z GfK zauważa z kolei, że w Polsce, podobnie jak np. we Francji, "przepaść między regionami staje się coraz większa".

Wybrane dla Ciebie