Ceny mieszkań będą rosnąć od kilku do kilkunastu procent, bo będzie nimi zainteresowanie. "Kapitał lawinowo odpływa z banków"
- W najbliższych kwartałach ceny mieszkań będą rosnąć. Spodziewam się, że będzie to wzrost na poziomie 7-8 proc., nawet z ryzykiem wyższym. Jest prawdopodobne, że będzie to dwucyfrowa wartość - mówił w programie "Money. To się liczy" Michał Cebula, wiceprezes HRE Investments. Jego zdaniem taki scenariusz jest możliwy mimo osłabienia gospodarki, bo ludzie szukają lokat dla swojego kapitału. - Dużą rolę odgrywa kapitał, który szuka potencjalnej stopy zwrotu, kapitał, który z depozytów bankowych odpływa w lawinowym tempie, a niskie stopy procentowe będą się utrzymywały przez najbliższe lata, nawet do 2030 roku - wyjaśniał. Zastrzegł przy tym, że ewentualny wpływ na stabilność rynku nieruchomości będzie miała sytuacja na rynku pracy.
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.