Ceny ropy rosną drugi tydzień z rzędu. Wciąż gorąco w Zatoce Perskiej
Ceny ropy naftowej na globalnych rynkach zaliczą już drugi tydzień ze zwyżkami notowań. USA zapowiadają podtrzymanie blokady morskiej irańskich portów. Iran wątpi w możliwość zawarcia porozumienia z USA - informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 105,20 USD - wyżej o 0,12 proc.
Brent na ICE na VII jest wyceniana po 111,11 USD za baryłkę, w górę o 0,64 proc.
Ropa zdrożała w tym tygodniu o 12 proc.
Ceny ropy rosną. Wciąż gorąco w Zatoce Perskiej
Ich gospodarka się wali, blokada jest niewiarygodna - powiedział Donald Trump reporterom w Białym Domu.
"Zamknęliśmy 20 rafinerii w Europie". Oto dlaczego wojna w Zatoce ma takie znaczenie
- Ich gospodarka to katastrofa. Zobaczymy, jak długo wytrzymają - dodał.
Z kolei Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamanei wyraził wątpliwość co do możliwego zawarcia porozumienia z USA, obiecując, że Iran nie zrezygnuje w technologii nuklearnych i rakietowych. Zasygnalizował też, że Teheran utrzyma kontrolę nad cieśniną Ormuz.
- Każdy dzień na rynkach to nowa przygoda, ale też duża szansa na szybki zarobek - ocenia Carl Larry, analityk rynku ropy i gazu w Enverus.
Tymczasem ConocoPhillips ostrzega przed nieuchronnymi krytycznymi niedoborami ropy naftowej w niektórych krajach, gdy wojna na Bliskim Wschodzie, która sparaliżowała światowe przepływy energii, wkracza już w 3. miesiąc.
Według ocen dyrektora finansowego Conoco - Andy'ego O'Briena - niedobory podaży ropy prawdopodobnie znacznie się pogłębią już w czerwcu.
- Największym wyzwaniem, z którym przyjdzie się nam zmierzyć, jest to, że rynki miały początkowo pewien czas karencji, gdy tankowce z ropą, które opuściły Zatokę Perską jeszcze przed końcem lutego, wciąż były w trasie, a teraz już dotarły do celu - powiedział O'Brien podczas konferencji prasowej przy okazji prezentacji wyników ConocoPhillips.
Eksperci ostrzegają przed niedoborem surowca
W okresie czerwiec-lipiec niektóre kraje uzależnione od importu ropy zaczną prawdopodobnie borykać się z krytycznym niedoborem surowca - ostrzegł.
- Rafinerie na całym świecie zareagowały na wywołany wojną na Bliskim Wschodzie spadek dostaw ropy, ograniczając dzienne tempo przerobu o ok. 8 mln baryłek - wskazał O'Brien.
Skutkiem ubocznym tych działań był gwałtowny wzrost cen wszystkiego - od paliwa lotniczego i benzyny - po nawozy dla rolnictwa.
Prezydent USA Donald Trump ocenił, że ceny benzyny będą spadać i że jak tylko wojna z Iranem się skończy, ceny "spadną gwałtownie".